• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[13.03.1970] Sorry, we're cursed!

[13.03.1970] Sorry, we're cursed!
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#15
16.08.2024, 11:05  ✶  
Brenna nie miała problemu z przyznaniem, że lubi Prewetta, chociaż doskonale wiedziała, że gra mu na nerwy - a nawet jeśli do niej się przyzwyczaił, to już na pewno nie do tych wszystkich piątków trzynastego. Jeśli szło o nią, to po prawdzie te piątki przyjmowała zwykle z dobrodziejstwem inwentarza, ale ten konkretny trochę ją jednak męczył. Klątwa była uciążliwa i dla niej, i dla otoczenia, dezorganizowała jek wydział, a potem Munga, a i wbrew pozorom Brenna naprawdę rozumiała, że tym razem może stać się jej jakaś poważniejsza krzywda. Próbowała więc zachować czujność i oczy mieć wokół głowy.
- Trzeba będzie wrócić tam z klątwołamaczem, tak na wszelki wypadek - mruknęła bardziej do siebie niż do Basiliusa, gdy przedstawił diagnozę. Jeśli coś przyczepiło się do niej, wcale nie było powiedziane, że na pewno jest jednorazowe, a jeżeli nawet było, to że w domu czarownika nie kryło się więcej takich rzeczy. A przecież ten dom wyglądał zupełnie zwyczajnie i Brenna była pewna, że nie dotknęła tam niczego, co wydawałoby się podejrzane. Nosiła rękawiczki i używała czarów rozpraszających, wszystko zgodnie z procedurami. A jednak Little Hangleton - albo piątek trzynastego - zdołało ją przechytrzyć. - Hej, czy przeklęta może być cała miejscowość? Bo słuchaj, jak to się dzieje, że to praktycznie zawsze Little Hangleton? Może Gauntowie zrobili coś, co zakłóciło tam magię albo coś? I ludziom odbija? Albo jakieś wyziewy? I wiesz, ja nie chcę wpaść pod jakieś auto, więc tu z tobą chętnie posiedzę ile trzeba, ale no jak to już przejdzie, to po co jutro wolne? Mogłabym grzecznie wypełniać papiery. Wcale nie będe bezpieczniejsza siedząc w domu.
To było swojego rodzaju ustępstwo, ale papierkowa robota nie robiła się sama, a Brenna nigdy nie należała do tych osób, które unikały dokumentów. Raporty i archiwa były ważne. Może nie aż tak jak robota w terenie, ale informacje o sprawach mogły przydawać się w przyszłości i Brenna patrząc na to oczyma kogoś, kto był widmowidzem, bardzo dbała o tego typu rzeczy, ładnie układając wszystko w teczkach i segregatorach.
Posłusznie przemieściła się w stronę kozetki. I tylko to, że tę czujność próbowała zachowywać, sprawiło, że dostrzegła drobny szczegół, który umknął uwadze uzdrowiciela, skupionego na diagnostyce.
Lampa zadrżała.
Brenna rzuciła się w bok.
Lampa runęła z hukiem na ziemię, dokładnie tam, gdzie chwilę temu stała Brenna, a sama Brenna wylądowała kolanami na podłodze i czołem walnęła się o kozetkę. Ale przynajmniej nie przygniotła ją lampa.
- Wyślijcie proszę do mnie rachunek za tę lampę - powiedziała Brenna jak gdyby nigdy nic, zbierając się z podłogi, by zgodnie z poleceniem usiąść na kozetce.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3389), Brenna Longbottom (4174)




Wiadomości w tym wątku
[13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 02.08.2024, 08:30
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 03.08.2024, 02:39
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 03.08.2024, 09:12
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 04.08.2024, 02:19
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 04.08.2024, 14:43
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 06.08.2024, 03:23
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 06.08.2024, 09:09
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 07.08.2024, 19:20
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 10.08.2024, 14:02
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 11.08.2024, 22:52
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 12.08.2024, 09:14
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 13.08.2024, 02:16
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 13.08.2024, 14:42
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 15.08.2024, 12:08
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 16.08.2024, 11:05
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 20.08.2024, 12:24
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 21.08.2024, 08:54
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 23.08.2024, 01:51
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 25.08.2024, 16:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa