16.08.2024, 11:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2024, 16:21 przez Electra Prewett.)
Słysząc sarkastyczne słowa Krukona, twarz Electry zrobiła się czerwona. Najgorsze było, że Kelly miał rację – faktycznie nie zrobił nic zabronionego. Za to pałkarz z jej drużyny ewidentnie chciał spowodować kontuzję u obrońcy. Dziewczyna wiedziała, że quidditch bywał dość brutalny, ale nie spodziewała się takich brudnych zagrywek...
Już miała dać chłopakowi spokój, kiedy ten posłał jej swój złośliwy uśmieszek. No tego już nie mogła puścić płazem!
Po szybkim ogarnięciu się w szatni, wyszła na korytarz w poszukiwaniu denerwującego Krukona. Nie było trudno go znaleźć, ponieważ Kelly jako jedyny został by wysuszyć swoje ubrania. Electra podeszła do niego pewnym krokiem, starając się budzić grozę, co było ciężkie kiedy wyglądała jak zmokła kura.
– Nie myśl, że nie wiem o co ci chodzi. – tak naprawdę sama nie wiedziała o co chodzi. – A w ogóle to jestem Electra.
Już miała dać chłopakowi spokój, kiedy ten posłał jej swój złośliwy uśmieszek. No tego już nie mogła puścić płazem!
Po szybkim ogarnięciu się w szatni, wyszła na korytarz w poszukiwaniu denerwującego Krukona. Nie było trudno go znaleźć, ponieważ Kelly jako jedyny został by wysuszyć swoje ubrania. Electra podeszła do niego pewnym krokiem, starając się budzić grozę, co było ciężkie kiedy wyglądała jak zmokła kura.
– Nie myśl, że nie wiem o co ci chodzi. – tak naprawdę sama nie wiedziała o co chodzi. – A w ogóle to jestem Electra.