16.08.2024, 22:38 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2024, 16:22 przez Electra Prewett.)
Imię jęczącej Marty oczywiście nie było jej obce, zwłaszcza, że zjawa upatrzyła sobie nawiedzać akurat damską toaletę. Basil nawet kiedyś spotkał ducha nastolatki i nie omieszkał opowiedzieć młodszej siostrze o tym zdarzeniu. Electra zdawała sobie sprawę, że nie było zbyt pochlebne porównanie, aczkolwiek adekwatne biorąc pod uwagę jej obecny stan.
Tym bardziej zaskoczył ją więc miły gest Krukona. Nie, żeby sama nie potrafiła się osuszyć – po prostu wychodząc z szatni miała inne rzeczy na głowie.
– Dzię… – już miała podziękować chłopakowi, kiedy ten znowu wyleciał ze swoją sarkastyczną gadką.
Sama nawarzyłaś tego piwa, teraz myśl szybko!
– No, tego...wiem, jak można zwabić Jęczącą Martę. – to była pierwsza rzecz, która przyszła jej teraz do głowy. Chciała powiedzieć cokolwiek, żeby nie wyjść na idiotkę, ale oczywiście palnęła coś zupełnie niezwiązanego z ich wcześniejszą rozmową. Mimo wszystko próbowała robić dobrą minę do złej gry i stała wyprostowana, wpatrując się pewnie w oczy Kelly'ego. Chłopak był od niej starszy, ale wzrost mieli w zasadzie ten sam.
Ta taktyka zdawała się działać, bo brunet przeprosił ją za akcję z tłuczkiem, chociaż wcale nie musiał. Electra chciała już mentalnie świętować zwycięstwo, ale wtedy Krukon wypowiedział słowo "Iskierka". Nie wiedzieć czemu, jej oczy nagle stały się jak spodki, a twarz oblał rumieniec. Wcześniej tej ksywki używali tylko jej bracia – z ust obcego chłopaka brzmiała jakoś...inaczej.
– …Nie ma sprawy. Dobrze, że w obu drużynach obeszło się bez kontuzji. – udało jej się wydukać po chwili.
Tym bardziej zaskoczył ją więc miły gest Krukona. Nie, żeby sama nie potrafiła się osuszyć – po prostu wychodząc z szatni miała inne rzeczy na głowie.
– Dzię… – już miała podziękować chłopakowi, kiedy ten znowu wyleciał ze swoją sarkastyczną gadką.
Sama nawarzyłaś tego piwa, teraz myśl szybko!
– No, tego...wiem, jak można zwabić Jęczącą Martę. – to była pierwsza rzecz, która przyszła jej teraz do głowy. Chciała powiedzieć cokolwiek, żeby nie wyjść na idiotkę, ale oczywiście palnęła coś zupełnie niezwiązanego z ich wcześniejszą rozmową. Mimo wszystko próbowała robić dobrą minę do złej gry i stała wyprostowana, wpatrując się pewnie w oczy Kelly'ego. Chłopak był od niej starszy, ale wzrost mieli w zasadzie ten sam.
Ta taktyka zdawała się działać, bo brunet przeprosił ją za akcję z tłuczkiem, chociaż wcale nie musiał. Electra chciała już mentalnie świętować zwycięstwo, ale wtedy Krukon wypowiedział słowo "Iskierka". Nie wiedzieć czemu, jej oczy nagle stały się jak spodki, a twarz oblał rumieniec. Wcześniej tej ksywki używali tylko jej bracia – z ust obcego chłopaka brzmiała jakoś...inaczej.
– …Nie ma sprawy. Dobrze, że w obu drużynach obeszło się bez kontuzji. – udało jej się wydukać po chwili.