• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek

[18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#10
20.08.2024, 23:05  ✶  

Przez długi czas zawsze ciągnęło go ku ciepłym krajom, w których pobrzmiewały krzyki mew i szum fal. Teraz nie słyszał tego zewu morza, tylko krzyki tych wszystkich ludzi, które ono zabrało tamtego dnia. Nie widział złotego piasku i lazurowej wody, do których tak go ciągnęło przed tym wszystkim. Jest człowiekiem lata. Dla niego ta pora roku już przeminęła, nawet jeśli tak naprawdę nie zaczęła się już jesień. Pewne było to, że kolejne lato nadejdzie następnego roku, jednak nowy on nie wyczekiwał nadejścia tej pory roku z zapartym tchem. Swoje "nowe ja" nie przypadło mu do gustu, tak jak nie był zadowolony ze swojego poziomu życia. To bardzo mu doskwierało.

— Nigdy... nie uważałem ambicji... coś złego, choć teraz... jest przekleństwem. — Zawsze cechowała go ta ambicja, gotowość do osiągania postawionych sobie celów - czy to zawodowych, kiedy przesuwał poprzeczkę coraz wyżej i wyżej, jakby naprawdę miał się wnieść do nieba, czy prywatnych jak chociażby zdobycie towarzystwa na kolejną noc. Teraz picie z różnych pucharów przechodnich straciło dla niego swój blask i pomimo podjętych decyzji, to właśnie ta ambicja też miała swój udział w tym wszystkim, z czym się zmagał. Z samym sobą i wszystkimi swoimi błędami.

— Zawsze... wykorzystywałem ją w ten sposób, ale... dotąd nie umiałem przestać. Nie wiem, czy potrafię. Wiesz... ten nowy "ja" mi się nie podoba. — Może właśnie w tym tkwił problem, jeden z wielu. Skoro pragnął mieć wszystko to tak musiało być, musiał to osiągnąć. Nie podobało mu się to wszystko, co się z nim działo i pomimo, że pewne zmiany jakie w nim zaszły, nie uczyniło jego obecnego życia lepszym. Nie było idealnie, ale było stabilnie. Teraz wszystko było dalekie od znanej mu normy, pozbawione znanej mu stabilności i wszystko to uczyniło go nieszczęśliwym.

Nie podobało mu się to, co robił ze sobą w takich momentach jak ten. To nie było żadne rozwiązanie. Tak naprawdę nie znajdzie w ten sposób zapomnienia ani siły do poradzenia sobie z tym. Nie rozpali to jego wewnętrznego ognia na nowo. Pewne było to, że tak jak wschodzi słońce, on będzie mieć bardzo trudny poranek. To jeden z tych momentów, w których zwykł zwracać się do Matki o to, aby nie rzygał do sedesu w nieswoim domu. Posiadany przez niego skrzat domowy zawsze podawał mu szklankę soku pomidorowego i odpowiednie śniadanie.

— Piłeś... nie leć. Tylko nie zapomnij... to bardzo ważne. Wygląda na wygodny. — To była jedna z tych zasad, które starał się przestrzegać. To było dla niego ważne. Prawdopodobnie nie będzie pamiętać tej rozmowy, ewentualnie jej strzępki i to ważne, aby ktoś pamiętał najważniejszą rzecz. Zdecydowanie chciał odbyć taki lot na smoku. Jeśli chodzi o latające dywany, to jakiś czas temu rozmawiał ze swoim przyjacielem o tych środkach transportu i możliwe, że musiał na nowo zweryfikować swoją wiedzę odnośnie ich legalności w Wielkiej Brytanii. Możliwe, że Anthony posiadał taki dywan w myśl zasady, że bogatemu i czystokrwistemu czarodziejowi można więcej.

— Powrót Błędnym Rycerzem... to zły pomysł. Dziękuję... tak, zdarzyło mi się i to nie sam. Nie miej mi tego za złe. — Wymruczał do swojego gospodarza. Philip podczas bankietów ograniczał spożycie alkoholu, ale wtedy nie ograniczał się, jeśli chodzi o poszukiwanie przygodnych uniesień. Teraz nawet w tej materii było inaczej. Philip powoli odpływał i nie był w stanie zwrócić uwagi na wystrój pokoju. W chwili przenoszenia na materac już spał, przychylając się do tego życzenia aby zapomniał o tym dniu i aby nie był nękany przez wszystkie koszmary senne.

Koniec sesji


Before I'm back to my defenses
I delight in waiting here
To watch the whole thing escalate
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2067), Philip Nott (3096)




Wiadomości w tym wątku
[18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 16.05.2024, 09:54
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 19.05.2024, 21:07
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 28.05.2024, 07:14
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 07.07.2024, 21:42
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 17.07.2024, 11:42
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 22.07.2024, 22:01
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 27.07.2024, 21:18
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 01.08.2024, 21:58
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 13.08.2024, 11:04
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 20.08.2024, 23:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa