18.08.2024, 21:48 ✶
Jonathan niestety nie zdążył zasłonić uszu, kiedy pnącza paskudnej pokraki oplotły mu nogi, a z jego paszczy dobiegł jeszcze paskudniejszy jazgot, tak samo jak niestety jego plan z zrzuceniem na to coś skrzynki nie poszedł mu tak dobrze, jak miał nadzieję, że pójdzie. I pomyśleć, że on tu przeżywał takie rzeczy, a niektórzy śmieli twierdzić, że jako urzędnik zalegał jedynie całe dnie prze biurkiem! Niedopowiedzenie roku!
Pisk w uszach był absolutnie okropny, darcie się stwora sprawiało, że miał wrażenie, jakby całe jego ciało próbowało odmówić mu posłuszeństwa, a bębenki miały zaraz wyskoczyć mu z uszu, a co gorsza chociaż był bez wątpienia najbardziej czarującą osobą w tym pomieszczeniu, to wątpił, by jego naturalny urok osobisty powstrzymał te maszkarę od próby pożarcia ich, czy co tam miała w zwyczaju. Nie wiedział. I co więcej, był prawie pewien, że dlatego nie wiedział, bo na lekcjach o jęczących karykaturach niemowlaków i ziemniaków podrywał te jedną Krukonkę. Ale przynajmniej z całą pewnością siebie mógł stwierdzić, że to nie był świerk!
Enzo miał się na razie najlepiej z nich wszystkich, Tahira natomiast zdecydowanie potrzebowała pomocy i to bardziej, niż sam Selwyn, który przecież i tak sobie poradzi. Jonathan zacisnął mocniej rękę na różdżce w obawie, że zaraz wypadnie mu z dłoni i rzucił zaklęcie w celu wyczarowania ostrza, na podobieństwo uwielbianej przez Francuzów gilotyny, która przeciełaby pnącza duszące czarownicę.
Rzut na kształtowanie (II) ostrza by uwolnić Tahirę
Rzut obronny na Rozproszenie (IV)
Pisk w uszach był absolutnie okropny, darcie się stwora sprawiało, że miał wrażenie, jakby całe jego ciało próbowało odmówić mu posłuszeństwa, a bębenki miały zaraz wyskoczyć mu z uszu, a co gorsza chociaż był bez wątpienia najbardziej czarującą osobą w tym pomieszczeniu, to wątpił, by jego naturalny urok osobisty powstrzymał te maszkarę od próby pożarcia ich, czy co tam miała w zwyczaju. Nie wiedział. I co więcej, był prawie pewien, że dlatego nie wiedział, bo na lekcjach o jęczących karykaturach niemowlaków i ziemniaków podrywał te jedną Krukonkę. Ale przynajmniej z całą pewnością siebie mógł stwierdzić, że to nie był świerk!
Enzo miał się na razie najlepiej z nich wszystkich, Tahira natomiast zdecydowanie potrzebowała pomocy i to bardziej, niż sam Selwyn, który przecież i tak sobie poradzi. Jonathan zacisnął mocniej rękę na różdżce w obawie, że zaraz wypadnie mu z dłoni i rzucił zaklęcie w celu wyczarowania ostrza, na podobieństwo uwielbianej przez Francuzów gilotyny, która przeciełaby pnącza duszące czarownicę.
Rzut na kształtowanie (II) ostrza by uwolnić Tahirę
Rzut N 1d100 - 33
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut N 1d100 - 9
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut obronny na Rozproszenie (IV)
Rzut PO 1d100 - 98
Sukces!
Sukces!