• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Ambroise Bertrand Greengrass

Ambroise Bertrand Greengrass
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#2
21.08.2024, 23:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.02.2026, 12:58 przez Morrigan.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
Brak

[+]Przedmioty
Słabej jakości lusterka dwukierunkowe (Widziany przez nie obraz jest odrobinę rozmazany i mają zasięg nie większy niż obszar Londynu, ale umożliwiają sprawną komunikację i nie zacinają się. Drugie ma Geraldine Yaxley.)
Tajemnicza gruda węgla (Ciepła, przyjemna w dotyku gruda węgla, z pewnością magiczna. Cały czas pulsuje miękkim, czerwonym światłem. Można ogrzać się nią nawet w najzimniejszą noc, ale trzeba być uważnym: zbyt mocne ściśnięcie jej sprawi, że pęknie, a wokół rozsypią się iskry wzniecające gwałtowny pożar.)
Mikstura chroniąca przed zimnem (2/2) (Wypicie porcji tejże mikstury rozgrzewa ciało i pomaga wytrwać nawet w najcięższych warunkach przez okres do dziesięciu godzin. Czarodziej, który ją spożył staje się tak gorący, że na zimnie jego ciało paruje. Jest w stanie ogrzać innych, ale trzeba zbierać z niego szron utrudniający widzenie. Bezpieczny dla mięsożerców, nie zawiera alergenów.)
Wesoły grzaniec (Mała butelka zimowego napoju alkoholowego, która w magiczny sposób poprawia nastrój. Picie go sprawia, że zapomina się o problemach. Pomaga w zaśnięciu. Bezpieczny dla wegetarian, nie zawiera alergenów.)
Runa ochronna (Anáil na Gealaí) (Irlandzka runa poświęcona przez kapłanów Matki. Ma postać niewielkiego kamienia wiszącego na rzemieniu, z wyrytym na nim ciągiem znaków. Zaciśnięcie na nim dłoni czyni posiadacza niewidzialnym w świetle księżyca na okres jednej doby. Jednokrotnego użytku.)

Lato 1972


Lato podburzyło jego poczucie kontroli, przy okazji otwierając też stare rany. Był świadkiem wyssania nieśmiertelności z dębów w Kniei przez widma. Mocno uciekał w karierę zawodową. Popadł w autodestrukcyjne zapędy - m.in. pracoholizm i ciągoty do mrocznej magii. Większość czasu spędzał na załatwianiu interesów oraz na dyżurach w Mungu i świadczeniu prywatnej praktyki. Udzielał się oficjalnie jak i nieoficjalnie - w obu przestrzeniach starając się zaznaczyć swoją pozycję, aby móc ją wzmacniać. Kontynuował wdrażanie wieloletniego, długofalowego plan zdobycia awansu w Mungu. Wspierał siostrę w pracy magibotanika. Włączył się w działania mające na celu pozbycie się dopplegangera.

[+]Dokonania fabularne
Był jednym z aktywniejszych uzdrowicieli na oddziale. Podejmował również współprace międzyoddziałowe m.in. w zakresie rozpraszania niebezpiecznych skutków roślinnej klątwy czy przy leczeniu skumulowanych zatruć i urazów pozaklęciowych.
Grupowo prowadził także działania mające na celu remanent w składzikach Munga. Brał udział w katalogowaniu leków i odnotowywaniu braków - uzasadnionych i podejrzanych.
Prócz tego aktywnie leczył różnorodne zatrucia oraz pomagał niwelować skutki uboczne spotkań z roślinami. W niektórych ciekawszych przypadkach, udało mu się zebrać całkiem istotne dane i spostrzeżenia.
Z uwagi na chęć wyrobienia sobie renomy, uczestniczył w konferencjach i kongresach oraz targach, brał również udział w spotkaniach towarzystw naukowych. W tym Towarzystwa Herbologicznego.
Starał się nawiązać jak najwięcej kontaktów z innymi specjalistami w dziedzinie medycyny, licząc na to, że może to pozytywnie wpłynąć na jego reputację oraz przydać mu się w kwestiach konsultacyjnych.
Przeznaczał czas na na mentoring wśród młodszych kolegów oraz studentów/stażystów. Prowadził wykłady i ćwiczenia. Przygotowywał I uaktualniał materiały na podstawie wiedzy pozyskanej z książek oraz spostrzeżeń wymienionych ze starszymi ekspertami.
Przygotowywał zalążki artykułów, które mógłby opublikować na jesieni, dotyczące m.in. badań nad nowymi metodami leczenia zatruć.
Wspomagał również młodszą siostrę w nieoficjalnych próbach zmodyfikowania drzew wiggenowych. Miały one poprawić efektywność wyciągów, zwiększyć ilość soków i przyspieszyć procesy warzenia eliksirów. Być może poprawiając ich działanie.
Współpracował z obecnym przełożonym oraz kolegami z oddziału w zakresie uszczegółowienia dokumentacji i usprawnienia przepływu informacji oraz lepszej archiwizacji, aby móc szybciej sięgnąć po konieczne dane.
Zajmował się roślinami w szklarniach w Dolinie Godryka. Dokonywał niezbędnych napraw, dbał o otoczenie zewnętrzne i naturę wokół niego. Przeniósł się z głównego budynku do mniejszego domku przystosowując je do swoich potrzeb.
Prócz książek medycznych i zielarskich, zgłębiał również mroczniejszą wiedzę. Poszukiwał informacji, testował możliwości. Parokrotnie przyniosło to niechciane skutki, kilkanaście razy obróciło się przeciwko niemu, przez co musiał leczyć się na własną rękę i wpędził się w jeszcze większą bezsenność, przysparzając sobie wiele pomniejszych trudności. Mimo to stale rozwijał swój poziom wiedzy nekromantycznej i praktyki (poza domem), wykorzystując możliwości pozyskania literatury na czarnym rynku.
Poszukiwał informacji na temat widm grożących Kniei, szczególnie po bliskim spotkaniu z jednym z nic. Mocno zachwiało to jego poczuciem kontroli i bezpieczeństwa, szczególnie bliskich, co bardziej zmotywowało go do chaotycznego poszukiwania rozwiązań.
Zaangażował się w polowanie na doppelgangera. Przy okazji głębiej sięgnął w stronę mroczniejszych rewirów magii, wiedzy o bytach i demonach.
Skupiał się na widmowidzeniu, próbach opanowania swoich zdolności, wchodzeniu w trans, odczytywaniu przeszłości.
W dalszym ciągu usiłował zapewnić sobie stabilną pozycję pośrednika na czarnym rynku, nie zamierzając wycofywać się z półświatka. Dbał o dyskrecję i zachowanie równowagi, mimo to co najmniej kilka razy prawie wpędziło go to za Zasłonę. Budował sieć kontaktów, angażując się w rozmowy z innymi pośrednikami, handlarzami, alchemikami.
Szukał i korzystał z możliwości współpracy z lokalnymi wpływowymi graczami. Starał się zbudować jeszcze większe podstawy dla wiarygodności i dyskrecji otaczającej jego działalność.
Z ramienia znajomego świadczył usługi opiniodawcze dla Ministerstwa Magii, dla wydziału Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego, gdzie Anthony Shafiq wprowadził go w meandry biurokracji związanej z wyrokowaniem dotyczącym skonfiskowanych składników.

[+]Rozliczenia
• Roise miał wiele możliwości rozwoju w zakresie odpowiedniego prowadzenia kontaktów międzyludzkich. Zajmował się przypadkami międzyoddziałowymi, prowadził konsultacje z innymi uzdrowicielami wewnątrz szpitala oraz z innych placówek medycznych poza Londynem a czasami również Wielką Brytanią. Brał udział w niewielkich seminariach, konferencjach i spotkaniach naukowych i angażował się w sprawy, w których mógł prowadzić dyskusje na tematy związane z jego konikami, dbając o poziom dobieranego słownictwa. Dbał o swoich i nie swoich stażystów, wywierając wpływ na rozwój sytuacji we właściwym kierunku (wbił stażyście do głowy m.in. uważność wobec eliksirów, grał z nim także w czarodziejskie szachy, ucząc go swoich technik). Brał też udział w wydarzeniach towarzyskich, wspierał pracę badawczą w środowisku magibotaników w ramach rodzinnego biznesu, gdzie musiał zwracać uwagę na to jak się pokazuje. Ponadto zaczął rozwijać zarówno swoją oficjalną jak i nieoficjalną siatkę kontaktów, biorąc m.in. udział w zleceniu z Ministerstwa Magii, gdzie musiał wykazywać się dobrym okiem, taktem i wyczuciem, wyrokując o konkretnych zarekwirowanych substancjach i roślinach. Coraz lepiej jest w stanie dbać o to, by być jak największym autorytetem w oczach tych, u których dobre zdanie o nim może być korzystne (kropka charyzma).

• Mnogość coraz dziwniejszych i bardziej kryzysowych sytuacji, szczególnie podczas działania jako uzdrowiciel w terenie (lecz również w Mungu np. z kaktusami na głowach, zmutowanymi roślinami powoli żrącymi czyjeś ramię, efektami klątwy żywiołów) zmusiły go do rozwinięcia umiejętności wstępnego rozpraszania skutków, zanim zacznie zajmować się poszukiwaniem innych opcji medycznych, korzystaniem z maści i eliksirów, etc. Zaczął sięgać do korzeni, manuala postępowania na linii zagrożenia. Miał okazje rozpraszać wiele zaklęć podczas pracy w podziemiach. Prócz tego inne wydarzenia, podczas których kwestionował to, czy widziany przed nim obraz nie jest zakłamaniem rzeczywistości albo iluzją, i czy da się go zweryfikować sprawiły, że zdecydowanie zaczął rozwijać się w tym zakresie (kropka w rozproszeniu).

• Latem korzystał z magii kształtowania szczególnie w sprawach okołozawodowych. Z uwagi na to, że nigdy nie był wybitny w transmutacji i nie jest w stanie tego zmienić (zupełnie mu to nie idzie), ani nie jest tak dobry z translokacji czy typowej magii użytkowej, by ufać możliwości przylewitowania konkretnych przedmiotów, skupia się na rozwoju właśnie tej umiejętności. Z uwagi na coraz więcej chaosu dookoła, zaczął częściej improwizować, zwłaszcza podczas działań w terenie poza szpitalem, gdzie nie ma dostępu do znacznej części standardowych pomocy. Aż nazbyt zdaje sobie sprawę z tego, że zmienność sytuacji nie sprzyja byciu przygotowanym na wszystko. W trakcie lata wielokrotnie go zaskoczyła, zmuszając Greengrassa do podejmowania działań z wykorzystaniem kształtowania. Prócz standardowego tworzenia np. tymczasowego temblaka, podpór, korzystał z kształtowania m.in. w celu tworzenia roślinnych i nieroślinnych osłon (szczególnie upodobał sobie jednak te roślinne z pnączy), oświetlania mrocznych i ciemnych zakamarków tak licznie odwiedzanych przy nieoficjalnej działalności, tworzenia płomienia ognia czy strumienia wody.
Kształtowanie było przydatne także czy to w pracy w szpitalu, czy też w spokojniejszych sytuacjach codziennych, gdzie mógł powoli myśleć nad procesem czarowania. Ponadto poza wyjątkowymi sytuacjami świadomie trenował m.in. w szklarniach czy podczas wykonywania działalności rodzinnej m.in. przy nieoficjalnej pracy z drzewkami wiggenowymi, w swoim mieszkaniu i w nadmorskim domu będącym jeszcze większą ruderą. Nie mając wsparcia w tym zakresie, więc starając wspomóc się rozwiązaniami na już, które następnie przenosił na stałe już przy wykorzystaniu długofalowych rozwiązań technicznych, świadomy tego, że magia kształtowania jest istotna, choć nie załatwia wszystkiego (kropka w kształtowaniu).

• Z uwagi na świadomość własnych ograniczeń, Ambroise zaczął myśleć o zmianach do tej pory wykorzystywanych metod utrzymania pozycji. Z drobną pomocą zaczął nadrabiać zaległości związane z wcześniejszym nieczęstym korzystaniem z uroków i magii mentalnej, rozwijając się w nich trochę bardziej. Przy tym, co dzieje się w jego życiu nie może być już w tym kompletnym ignorantem i ma tego świadomość (kropka w zauroczeniu).

• Z uwagi na trwające problemy z możliwością wchodzenia do Kniei Godryka wynikające z obecności widm, Ambroise musiał całkowicie porzucić swoją botaniczną działalność na tamtym skrawku ziemi. Od wielu miesięcy nie jest w stanie odzyskać własności i odbudować zniszczeń, które całkowicie pochłonęły lata jego pracy. Po bliskim spotkaniu z widmem w połowie sierpnia całkowicie porzucił myśli o swoim projekcie (usunięcie zawady Brudny sekret (II)).

• Przez bardzo długi czas trzymał się postanowienia o całkowitym usunięciu się z życia swojej niedoszłej narzeczonej, jednak przypadkowa konieczność nawiązania współpracy i liczne ponowne interakcje nie tyle na nowo rozbudziły w nim stare emocje, co uświadomiły mu ich ciągłą obecność. Przede wszystkim to, że nigdy nie udało mu się zachowywać obojętnie. Latem mając zaś szczególnie dużo okazji ku okazywaniu emocjonalnego uwikłania (dodanie zawady Zazdrosny (I)).

• Latem miał okazję dostrzec szczególny wzrost celowych przypadków zatruć, przy okazji mieszając się również w nie do końca udane interesy z ludźmi, którzy zdecydowanie korzystają z takich metod pozbywania się niewygodnych kontaktów. Jego wewnętrzne obawy wyraźnie się nasiliły, zdecydowanie zaliczając się już do rzeczywistych lęków i koszmarów sennych (dodanie zawady Drobny lęk (I)).

ŹródłoZmiany w PD
21.08.24 - Utworzenie Karty Postaci1000
21.08.24 - Początkowe wydatki-950
22.10.24 - Przygoda się rozpoczęła, Król bankietów, Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego, Order Bułki Kajzerki, Skala szarości I-II, W poszukiwaniu straconego czasu I-III, Kółeczko wzajemnej adoracji, Ziewnięcie to bezgłośny krzyk430
23.10.24 - Anam Cara20
12.11.24 - Wykonywanie zawodu (czerwiec i lipiec 1972)30
14.11.24 - Marsz praw charłaków30
14.11.24 - Nastał czas ciemności30
14.11.24 - Pierwsze ataki śmierciożerców30
20.11.24 - Jęcząca Marta30
20.11.24 - Nobby Leach powinien gryźć piach30
12.11.24 - Wykonywanie zawodu (sierpień 1972)15
30.11.24 - Doppelganger50
18.12.24 - Badacz tajemnic I250
18.12.24 - To ja go tnę10
23.01.25 - Pustynna Róża30
16.01.25 - Rozliczenie Lata 1972 - wydatki-950
16.01.25 - Rozliczenie Lata 1972200
— Link do spisu sesji —

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia

ŹródłoZmiany w PD
17.04.25 - Skala szarości III, Przecinająca dwa światy170
11.05.25 - Obowiązek obywatelski - głosowanie w plebiscycie z okazji urodzin forum10
21.06.25 - Otwarty na nowe doznania, Selekcja potworów150
28.07.25 - Wykonywanie zawodu (wrzesień 1972)15
13.09.25 - Badacz Tajemnic II250
30.11.25 - Miesiąc Wróżb15
01.12.25 - Pierwsza gwiazdka nad SoLem50
27.01.26 - Suma przypadków - Tak zaczynają się fobie, Należy się za talerzyk10
— Link do spisu sesji —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Ambroise Bertrand Greengrass - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 21.08.2024, 13:06
RE: Ambroise Bertrand Greengrass - przez Baba Jaga - 21.08.2024, 23:01
RE: Ambroise Bertrand Greengrass - przez Baba Jaga - 21.08.2024, 23:01
RE: Ambroise Bertrand Greengrass - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 21.08.2024, 23:02
RE: Ambroise Bertrand Greengrass - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.09.2024, 19:53
RE: Ambroise Bertrand Greengrass - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.09.2024, 19:53
RE: Ambroise Bertrand Greengrass - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.09.2024, 19:55
RE: Ambroise Bertrand Greengrass - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 14.12.2024, 21:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa