22.08.2024, 20:49 ✶
Bąbelki! Nie mógł się ich doczekać. Może i na początku miał jakieś tam lekkie opory, ale kiedy Enzo zamówił mu napój z takim zadowoleniem i starannością, to co mu w sumie szkodzi się trochę upić? Mieszka nie aż tak znowu daleko.
Chciał iść dalej z robotą, już się nakręcił na rozwiązywanie zagadek, a tu proszę, zatrzymują go! Uniósł brew patrząc na Enzo. Jakie rozruszanie szarych komórek? Zaraz uniósł też drugą brew. Czy wychodził na jakiegoś dziwnego pracoholika?
- Emm... - powoli zamknął notes i odsunął kilka centymetrów na środek stołu. Patrzył na Enzo, jak sroga w gnat. Kolejne trudne pytania przed nim stoją. Jak mu minął tydzień? A dzień? Dzień minął lepiej, dopóki mężczyzna nie zaczął drążyć pytaniami. Czy spotkał przystojnych?
- Nie, żadnego, z resztą tobie i tak nikt nie dorówna. - mrugnął do niego, chociaż uśmiech nie do końca był szczery. - A mój tydzień... Mógł być lepszy. Przyjaciel wrócił z wakacji, spotkaliśmy się i teraz mamy sobie jeszcze więcej do wyjaśnienia niż wcześniej. - nie powinien mówić tego, bo jeszcze ktoś coś powiąże, szczególnie on, który pasjonuje się śledztwami i zagadkami. Przełknął ślinę i zmarszczył brwi zaciskając dłoń na długopisie. Coś jeszcze powinien dodać?
- A tobie jak minął tydzień? Pewnie był cały przygód? Jak twoje radio? - on sam już sobie radio w domu załatwił i ustawił je na odpowiedni kanał, żeby od razu po włączeniu się odpalało tam gdzie ma.
Chciał iść dalej z robotą, już się nakręcił na rozwiązywanie zagadek, a tu proszę, zatrzymują go! Uniósł brew patrząc na Enzo. Jakie rozruszanie szarych komórek? Zaraz uniósł też drugą brew. Czy wychodził na jakiegoś dziwnego pracoholika?
- Emm... - powoli zamknął notes i odsunął kilka centymetrów na środek stołu. Patrzył na Enzo, jak sroga w gnat. Kolejne trudne pytania przed nim stoją. Jak mu minął tydzień? A dzień? Dzień minął lepiej, dopóki mężczyzna nie zaczął drążyć pytaniami. Czy spotkał przystojnych?
- Nie, żadnego, z resztą tobie i tak nikt nie dorówna. - mrugnął do niego, chociaż uśmiech nie do końca był szczery. - A mój tydzień... Mógł być lepszy. Przyjaciel wrócił z wakacji, spotkaliśmy się i teraz mamy sobie jeszcze więcej do wyjaśnienia niż wcześniej. - nie powinien mówić tego, bo jeszcze ktoś coś powiąże, szczególnie on, który pasjonuje się śledztwami i zagadkami. Przełknął ślinę i zmarszczył brwi zaciskając dłoń na długopisie. Coś jeszcze powinien dodać?
- A tobie jak minął tydzień? Pewnie był cały przygód? Jak twoje radio? - on sam już sobie radio w domu załatwił i ustawił je na odpowiedni kanał, żeby od razu po włączeniu się odpalało tam gdzie ma.