• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Sophie Mulciber

Sophie Mulciber
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#5
25.08.2024, 19:36  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.08.2024, 19:39 przez Alexander Mulciber.)  
Alexander odpisał na listy Sophie z opóźnieniem, wciąż jednak przed wieścią o śmierci Roberta. Odpowiedź przysłano na eleganckiej papeterii Departamentu Tajemnic, list był wyjątkowo staranny. A wróżba jest tutaj.

Londyn, 28.08.1972 r.

Droga Sophie,


Przepraszam za opóźnienie w korespondencji. Zwykle sprawdzam pocztę rano, ale dzisiaj wyjątkowo zatrzymały mnie obowiązki względem Departamentu. Na przyszłość nie bierz tego do siebie, jeżeli wysłanie wiadomości zwrotnej zajmie mi więcej niż chwilę: ze wszystkich fatalnych nawyków, jakie posiadam, późne odpisywanie na listy jest najgorszym.

Muszę wyznać, że Twój list bardzo mnie zaskoczył. Nie rozumiem jednak, dlaczego miałbym się na Ciebie gniewać. Nie masz także za co mnie przepraszać. Twoje obawy co do mojego stanu psychicznego są kompletnie bezzasadne, ale wciąż, dziękuję Ci za miłe słowa: posiadasz w sobie duże pokłady wrażliwości, która cechuje najmłodsze z dusz podróżujących przez cykl reinkarnacji. Próbując przeniknąć trzecim okiem tajemnicę absolutu, widzę niemowlę: myślałem, że to najwcześniejsze wspomnienie Twojej osoby, jakie podsuwa mi Devla, teraz jestem jednak przekonany, że to znak.

Coś się kończy, coś się zaczyna, Sophio Mulciber. Kiedy zobaczyłem cię tamtej nocy, w posiadłości Agnes Delacour, wiedziałem. Widziałem, jak bardzo zagubiona jesteś – zagubiona i samotna – jak wiele zmartwień ciąży na Twoich barkach, jak wiele nowych kłopotów czeka Cię w najbliższej przyszłości. Widziałem kłamstwa pod woalem obłudy, a przyszłości nie można budować na kłamstwie: zasługujesz na przyszłość, Sophie, więc będę z Tobą szczery.

Brutalna szczerość jest lepsza od miłych kłamstw.

Widowisko randkowe było błędem. Przykro mi jednak słyszeć, że zostałaś wyśmiana. Nie zasługiwałaś na to. Zasługiwałaś, by usłyszeć z ust kogoś dorosłego proste stwierdzenie: “popełniasz błąd”. Zapewne uśmiechniesz się, słysząc, że reputacja jest wszystkim dla kobiety – zwłaszcza młodej kobiety z dobrego domu – być może te same słowa padły z ust Twojego ojca, może z ust Lorien: wiem jednak, jak ciężko zaakceptować, kiedy ktoś osądza Cię z moralnego piedestału wyższości, zwłaszcza, kiedy są to Twoi rodzice. Ja Cię nie osądzam – zrobili to inni. Jeżeli nie wiesz, jak się zachować, bierz przykład z Lorien. Jeżeli potrzebujesz pieniędzy, mogę Ci trochę pożyczyć. Jeżeli chcesz wyjść na swoje, mogę spróbować załatwić Ci jakąś drobną posadę w Ministerstwie – tak na początek – zajęcie godne szacunku, w sam raz, by z nowej perspektywy spojrzeć na oczekiwania względem przyszłości i aby zawrzeć cenne znajomości z ludźmi, którzy są tego warci, w przeciwieństwie do Twojego towarzysza na wieczorku Agnes Delacour. To dobrze, że na własnej skórze przekonałaś się, jak łatwo trafić na języki, płynie z tego bardzo prosta nauka: nie rób głupot, Sophie. A jeżeli już musisz robić głupoty, rób je tak, żeby nikt nie widział. Musisz uważniej dobierać sobie towarzystwo i trzymać się z daleka od person takich jak ten auror, Atreus Bulstrode.

Proszę, abyś trzymała się z daleka także od Stanleya Borgina. Nierozsądnym jest wspominać w oficjalnej korespondencji imię człowieka, który jest ścigany przez prawo, nieważne, że pozostaje dalej częścią naszej rodziny. Choć tak samo jak Ty chciałbym wierzyć w to, że nie posunąłby się do wyrządzenia Ci krzywdy – zwłaszcza, że oboje jesteście dziećmi Roberta i łączą was święte więzy krwi – nie wiemy, do czego jest zdolny, ani jakie ma zamiary. Musisz mi przysiąc, że jeżeli Stanley Borgin spróbuje się z Tobą skontaktować, natychmiast powiadomisz o tym ojca i razem z nim udasz się do Ministerstwa, aby zgłosić to odpowiednim służbom. Pielęgnując w swoim sercu sentyment względem przestępcy, narażasz siebie na nieuchronny zawód, a rodzinę – na kłopoty. Proszę, abyś powiedziała mi wszystko, co wiesz w sprawie Stanleya Borgina. Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania, bo rozumiem, jak trudno zaakceptować, że starszy brat, w którym chcesz widzieć obrońcę i przyjaciela, nie jest ani jednym, ani drugim. “Dobro” i “zło”, o których mówisz, Sophio, to tylko słowa pozbawione znaczenia. Nawet w najczystszych sercach gości niegodziwość, zaś najczarniejsze z nich – dokonują czynów bohaterskich.

Nie obawiaj się niedyskrecji z mojej strony. Nasza korespondencja jest prywatna – nic nie powiem Twojemu ojcu. Swoją drogą, możesz zapytać go, jakie dokładnie pokrewieństwo nas łączy, sam nie znam zawiłości naszego rodowodu, bo nigdy nie przywiązywałem wagi do genealogii rodu Mulciber. Wątpię jednak, byś musiała się do mnie zwracać per “wujku”... Ale niech już będzie tak, jak sobie życzysz. Bądź pewna, że przekażę pozdrowienia Ambrosii.


Dziękuję za Twoje listy,

Alexander Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Sophie Mulciber - przez Sophie Mulciber - 25.03.2024, 00:46
RE: Sophie Mulciber - przez Perseus Black - 27.03.2024, 02:09
RE: Sophie Mulciber - przez Rowena Ravenclaw - 23.05.2024, 19:40
RE: Sophie Mulciber - przez Perseus Black - 29.05.2024, 12:09
RE: Sophie Mulciber - przez Alexander Mulciber - 25.08.2024, 19:36
RE: Sophie Mulciber - przez Scarlett Mulciber - 25.09.2024, 10:12
RE: Sophie Mulciber - przez Lorien Mulciber - 03.11.2024, 12:23
RE: Sophie Mulciber - przez Scarlett Mulciber - 12.10.2025, 16:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa