25.08.2024, 23:32 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2024, 16:25 przez Electra Prewett.)
Po tym jak duch odwrócił od nich wzrok, Electra zaczęła powoli przesuwać się w stronę Jaspera. Kiedy wreszcie stanęła obok chłopaka, pochyliła się, by powiedzieć mu coś na ucho.
– Eh, nie wiem, czy cokolwiek jeszcze uda nam się od niej wyciągnąć. Okazuje się, że jednak nie jest zbyt rozmowna... – sama nie wiedziała, czego się spodziewała po spotkaniu z Martą, ale ta przygoda szybko przestała się jej podobać. Electra najchętniej wybiegłaby z nawiedzonej łazienki już teraz, ale nie chciała wyjść na tchórza. Nie po tym, jak specjalnie zaciągnęła tutaj chłopaka.
Jasper próbował jeszcze wypytywać Martę, ale ona zdawała się bredzić. A przynajmniej Electra nic z tego nie rozumiała.
– Co było brzydkie i dziwne, umywalki? – powiedziała do ducha, nawet nie zastanawiając się nad tym, jak głupio to brzmi.
– Nie... Oczy... – ostatnie słowo było wypowiedziane cicho, ale z taką trwogą, że zmroziło Electrze krew w żyłach.
– Eh, nie wiem, czy cokolwiek jeszcze uda nam się od niej wyciągnąć. Okazuje się, że jednak nie jest zbyt rozmowna... – sama nie wiedziała, czego się spodziewała po spotkaniu z Martą, ale ta przygoda szybko przestała się jej podobać. Electra najchętniej wybiegłaby z nawiedzonej łazienki już teraz, ale nie chciała wyjść na tchórza. Nie po tym, jak specjalnie zaciągnęła tutaj chłopaka.
Jasper próbował jeszcze wypytywać Martę, ale ona zdawała się bredzić. A przynajmniej Electra nic z tego nie rozumiała.
– Co było brzydkie i dziwne, umywalki? – powiedziała do ducha, nawet nie zastanawiając się nad tym, jak głupio to brzmi.
– Nie... Oczy... – ostatnie słowo było wypowiedziane cicho, ale z taką trwogą, że zmroziło Electrze krew w żyłach.