26.08.2024, 00:19 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.08.2024, 16:29 przez Lorraine Malfoy.)
—28/08/1972—
List napisano w pośpiechu, po wizycie Richarda w Necronomiconie. Kopertę zabezpieczono standardowym zaklęciem.
Londyn, 28.08.1972 r.
Lorien,
Odwiedził mnie właśnie Richard Mulciber, prosząc, bym zajęła się pogrzebem Twojego męża. Zaniepokoiła mnie Twoja nieobecność, jak i to, że z ust Richarda ani razu nie padło Twoje imię. Otrzymałam kartę zgonu podpisaną przez magomedyka o nazwisku Mulciber, więc zobowiązałam się niezwłocznie wysłałać ludzi po ciało Roberta. Moje pająki szepczą mi jednak na ucho przedziwne rzeczy. Czy wszystko u Ciebie w porządku? Gdzie jesteś? Nigdy nie powierzasz spraw osobistych pośrednikom, ale jeżeli nie życzysz sobie zajmować się pogrzebem i celowo zaangażowałaś w to Richarda, zignoruj, proszę, moją wiadomość i przyjmij szczere kondolencje.
L. Malfoy
List rozsypał się w popiół po przeczytaniu.