26.08.2024, 00:46 ✶
Odpowiedź na ten list Lorien z 5 sierpnia 1972 r.
Lorien,
Wkurwiłem się i napisałem tamten list pod wpływem emocji, ale już mi przeszło. Rozmowa z Charlesem nieco się przeciągnęła, musiałem się spieszyć, aby zdążyć na wesele Blacków, więc Twoją odpowiedź odczytałem dopiero dziś rano, bo – uwaga, to Cię rozbawi – wziąłem tydzień wolnego i siedzę teraz w pociągu z Ambrosią. Powinnaś się cieszyć, że sam nie zdecydowałem się otworzyć kancelarii adwokackiej: jeżeli Twoją sugestię wzięcia urlopu traktować jako profesjonalną poradą prawną, miałabyś we mnie zaciekłego konkurenta.
wsiadłszy do pociągu byle jakiego, 06.08.1972 r.
Lorien,
Wkurwiłem się i napisałem tamten list pod wpływem emocji, ale już mi przeszło. Rozmowa z Charlesem nieco się przeciągnęła, musiałem się spieszyć, aby zdążyć na wesele Blacków, więc Twoją odpowiedź odczytałem dopiero dziś rano, bo – uwaga, to Cię rozbawi – wziąłem tydzień wolnego i siedzę teraz w pociągu z Ambrosią. Powinnaś się cieszyć, że sam nie zdecydowałem się otworzyć kancelarii adwokackiej: jeżeli Twoją sugestię wzięcia urlopu traktować jako profesjonalną poradą prawną, miałabyś we mnie zaciekłego konkurenta.
Carpe diem quam minimum credula postero,
Alexander
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat