• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 16 Dalej »
[05/1958] Let the body hit the floor

[05/1958] Let the body hit the floor
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#3
26.08.2024, 02:17  ✶  
Stanięcie na balustradzie dało mu swego rodzaju wolność. Paradoksalnie przecież powinien czuć strach i wątpliwości ,ale odczuwał jedyne co lekkość, jakby pierwszy raz od początku roku mógł swobodnie odetchnąć. Powiewy wiatry raz po raz rozwiewały mu włosy i łopotały uczniowskimi szatami. Mówiło się, że przy świadomości nadchodzącego końca ludzki mózg paraliżuje strach, lub pracuje na wzmożonych obrotach aby temu zapobiec, a on odczuwał jedynie błogą pustkę. Pierwszy raz od dawna mógł się uśmiechnąć faktycznie bez wymuszania tej reakcji, czuł lekkość jakiej nie czuł od dawna.

Przed oczami przeleciał mu cały ten rok, w którym wydawać by się mogło nie wydarzyło się nic szczególnego, ot zwykły rok szkolny w Hogwarcie. Jednak na przełomie marca był zmuszony pożegnać Szczęściarza swego wiernego kociego towarzysza, z którym spędził wiele wspólnych chwil przez co odczuwał pustkę. Stres związany z zajęciami przekładał się na jego samopoczucie i choć skrzętnie to ukrywał to jednak kiedy zostawał sam to nurzał się w zmartwieniach, wyrzutach sumienia i smutku - sam siebie nakręcał jak pozytywkę, tworząc wokół siebie kręgi za które nie wpuszczał nikogo. Ile razy musiał zrobić coś, żeby poczuć ulgę, nie zliczył.

Dosłyszał czyjś głos, który dochodził z dołu, więc zerknął w dół i aż mu się w głowie zakręciło, że aż się zachwiał i prawie spadł. Cóż za ironia, samobójca prawie zabił się przez przypadek. Co dziwne nie poczuł strachu z powodu tego, że mógłby spaść, tylko nie chciał tego robić nie na swoich warunkach. Ingerencja innej osoby zakłóciła mu wewnętrzny spokój, kiedy był już pogodzony z losem Eden wbiła z butami i namieszała mu. Zawahał się przed jakąkolwiek odpowiedzią, bo co miał powiedzieć? Odejdź bo skaczę? Już jej krzyk wystarczająco zaalarmował innych na zewnątrz i czuł na sobie wzrok innych. Czy zaczynał odczuwać wątpliwości? Być może, ale spychał je w najodleglejsze i najciemniejsze odmęty swego umysłu.
- Fajnie by było, jakbyś mogła się odsunąć - odpowiedział nabierając tchu, może i zamierzał skończyć ze sobą, ale nie znaczyło to, że miał kogoś pociągnąć za sobą.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eden Lestrange (1712), Thomas Figg (1834)




Wiadomości w tym wątku
[05/1958] Let the body hit the floor - przez Thomas Figg - 26.07.2024, 16:46
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Eden Lestrange - 19.08.2024, 22:13
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Thomas Figg - 26.08.2024, 02:17
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Eden Lestrange - 07.09.2024, 02:02
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Thomas Figg - 10.09.2024, 01:02
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Eden Lestrange - 18.09.2024, 23:19
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Thomas Figg - 21.09.2024, 11:42
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Eden Lestrange - 05.10.2024, 23:08
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Thomas Figg - 06.10.2024, 00:39
RE: [05/1958] Let the body hit the floor - przez Eden Lestrange - 30.11.2024, 03:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa