• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia

[08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#13
28.08.2024, 15:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2024, 15:01 przez Brenna Longbottom.)  
Brenna z uporem godnym lepszej sprawy dowodziła, że nic jej nie dolega, nie musi odpoczywać i tak dalej, ale w innych zagadnieniach była skłonna przynajmniej wysłuchać, co inni mieli do powiedzenia. Czasem się zgadzała, bo było to zgodne z tym, co sama myślała, jak tutaj, czasem dawała przekonać się argumentom, a czasem uznawała, że jednak nie zmieni zdania – i starała się wyjaśnić dlaczego, jak choćby gdy Erik uważał, że powinni mniej sprawdzać ludzi wciąganych do Zakonu.
– Mam na myśli Zakon. Jeśli będziesz chciał wziąć udział w treningach, to ci nie zaszkodzi. Nie mam zamiaru cię prosić, żebyś szedł walczyć ze śmierciożercami, ale każdy z nas powinien umieć skutecznie się bronić. Zwłaszcza po Beltane – powiedziała, po wahaniu krótkim niczym mgnienie oka. Nie było co udawać, że są bezpieczni. Każde z nich mogło znaleźć się w ogniu walki, i to nawet nie dlatego, że dostało jakąś wizję, a że śmierciożercy akurat napadną na ulicę, na której stoisz.
– Och, ja przecież w ogóle lubię jedzenie. Tosty na przykład, szybkie i to nie słodycze, tak? Przysięgam, nie głodzę się, z ręką na sercu, tę rękę sobie wyobraź, bo nie będę nią za bardzo ruszać – powiedziała, z pogodnym wyrazem twarzy. Czy zdarzało się, że nie miała czasu na porządne śniadanie i obiad? Tak, zdarzało się, ale jednak nie tak często, jak mogłoby się wydawać. Złapanie pudełka przygotowanego przez Malwę nie zajmowało wiele czasu, a jeśli Brenna miała już w domu te kilkanaście minut wolnego, robiła lunch, z rozpędu nie tylko dla siebie, a często też brata, Alka i Millie.

Poklepała Cedrica po włosach, trochę nieporadnie, nie chcąc urazić ręki, zanim się odsunęła. Normalnie zaczęłaby szukać chusteczki, ale powstrzymała się tym razem, bo i tak uwaliłaby ją, skoro na obrażenia świeżo nałożono różne dziwaczne, magiczne środki. Przed udzieleniem odpowiedzi wahała się chwilę – nie chciała dawać mu niepotrzebnych nadziei, i dlatego gdy mówił na początku zakładała, że Vior się rozmyśliła… ale to co mówił wskazywało albo na to, że była okropną kobietą i grała, by go pognębić, albo że faktycznie gdzieś w jej głowie uruchomiły się nieprzyjemne wspomnienia.
– Czasem boimy się, że ktoś coś zrobi, tylko dlatego, że to z jakichś powodów wydaje się nam logiczne. Nawet jeżeli wcale takie nie jest i ta osoba nic nie zrobiła – powiedziała łagodnie. Nie żeby sama ciągle nie analizowała, że właściwie to może się spodziewać takich rzeczy, prawda? – I myślę, że powinieneś teraz wziąć sobie chusteczkę, są tam w szufladzie, iść do domu, wyspać się i coś zjeść. A potem albo napisać do niej albo wpaść i się przekonać. Jeśli nie chce cię widzieć, po prostu nie odpisze albo wyjdziesz. Nic nie stracisz, nic się nie zmieni. Jeżeli faktycznie po prostu gorzej się poczuła, warto to chyba wyjaśnić? Może teraz jej też głupio, że tak się zachowała.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3425), Cedric Lupin (3952)




Wiadomości w tym wątku
[08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 08.07.2024, 10:35
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 15.07.2024, 15:45
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 15.07.2024, 20:09
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 22.07.2024, 23:40
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 23.07.2024, 10:17
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 29.07.2024, 21:12
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 30.07.2024, 12:56
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 12.08.2024, 13:08
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 12.08.2024, 22:40
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 16.08.2024, 19:56
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 17.08.2024, 22:28
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 27.08.2024, 20:57
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 28.08.2024, 15:00
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 03.09.2024, 01:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa