• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[18.05.1964] Jęcząca Marta

[18.05.1964] Jęcząca Marta
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#13
29.08.2024, 01:12  ✶  
Marta wyła i wyła, i nawet ciężkie, stare drzwi do łazienki niewiele w tym wszystkim pomagały. Upiorny głos sączył się przez szpary, ale Atreus zamiast strachu czy uczucia, jakby krew ścinała mu się w żyłach, czuł rosnącą irytację. Zawodzenie martwej dziewczyny były dla niego przede wszystkim nieznośne - ta beczała bez powodu, jak zwykle z resztą, bo gdyby była odrobinę mniej bezproblemowa to by tam weszli, zabrali wszystkie rzeczy i sobie poszli. Kulturalnie. Ba! Gdyby nie była jaka była to pewnie w ogóle by go tutaj Lorraine nie zaciągnęła, bo Martusia nie urządziłaby jej prysznicu. A w ogóle, to Bulstrode był zdania, że gdyby okularnica nie była taka okropna, to nie skończyłaby martwa w tym kiblu.

Nie wiedział jak dokładnie umarła, ale tego chyba nikt nie był do końca pewny. Chodziły na ten temat różne plotki, a sam duch, kiedy miał trochę lepszy dzień, cedził coś o wielkich oczach. Potem był koniec. To z kolei pozwalało na snucie niestworzonych historii, o których zapominało się po pięciu minutach, bo kogo niby obchodziło to jej całe biadolenie.

Atreus odetchnął wreszcie, kiedy wrzaski Marty dosłownie utopiły się w gwałtownym wybuchu w muszli klozetowej, a kałuża tworząca się pod drzwiami powiększyła się nieco, kiedy kolejna fala wody wylądowała na podłodze. Woźny będzie miał co sprzątać i w sumie ta myśl poruszyła nieco ślizgonem, bo ostatnie czego chciał to zostać przyłapanym na miejscu zbrodni. Może i nie była to jego wina, bo wszystkiemu zawiniła przecież Marta, ale Starszy Inżynier od Mopa miał to do siebie, że łapał każdego uczniaka podejrzanego o przewiny, albo takiego co się znalazł za blisko miejsca wypadku bo tylko nieświadomy przechodził.

Atreus uśmiechnął się do Lorraine lekko, w ostatniej chwili gryząc się w język, bo jego głupia głowa bardzo chciała jej odpowiedzieć, że to już zgubiła dawno, albo że na znalezienie jej było już za późno. Zwyczajny odruch, pewnie w każdych innych warunkach byłby absurdalnie zabawny, ale niekoniecznie w momencie, kiedy adresowany był do dziewczyny która mu się podobała. Lorraine mogła uważać, że daleko jej do księżniczki, ale dla niego niewiele jej brakowało. Była ładna i nie dlatego, że przyciągał do niej jej wili urok, albo wygładzał jej rysy twarzy w chłopięcych oczach. Miała ładne włosy, sylwetkę i cerę. Na jej buzi nie musiał liczyć piegów, które tak złośliwie wypomniał okularnicy, która właśnie spuszczała się pewnie rurą aż do samego jeziora.

Mimowolnie spojrzał na jej rzeczy, przemoczone teraz do suchej nitki. Zbyt długo leżały w kałużach wody, które spuściła na nie Marta i teraz wyglądały zwyczajnie tragicznie. Ale w przeciwieństwie do Malfoy, która najchętniej by zjawę wyklęła i obłożyła jakąś obrzydliwą klątwą, wydało mu się niezwykle dogodne. Nie było mu żal podręczników, bo sam nigdy nie musiał się tym przejmować - kiedy coś mu się popsuło, mógł sobie kupić nowe i nie myśleć o tym więcej, automatycznie więc zakładał, że inni też mają ten przywilej. Pomijając też jego ogólną niechęć zaadresowaną do Marty, mógłby jej teraz uścisnąć rękę, gdyby tylko było to możliwe i gdyby tylko nie jęczała jak opętana, bo dzięki jej głupim wybrykom mógł w ogóle robić z siebie bohatera.

Atreus znowu podniósł spojrzenie na Lorraine, zaglądając jej tym samym w oczy. Cokolwiek kryło się w jego głowie, pozostawało jedną wielką tajemnicą, ale uśmiechnął się do dziewczyny lekko. Poprawił trzymane podręczniki tak, żeby zajmowały mu jedną rękę, a drugą sięgnął do dłoni blondynki.
- Cała przyjemność po mojej stronie - rzucił, a gdzieś w tym uśmiechu pojawiła się cwaniacka nuta. Mógł to robić z sympatii, ale nie zamierzał przecież zapominać o jej małej obietnicy co do tego, jaka czeka go za to nagroda. - Ale chodźmy stąd, bo jak nas woźny złapie, to już nie uda mi się nas uratować. Znam takie jedno fajne miejsce, chodź - mówił, jakby składał jej właśnie najsłodszą obietnicę pod całym słońcem, kiedy pociągnął ją korytarzem, jak najdalej od sączącej się spod drzwi kałuży.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (4737), Lorraine Malfoy (5773)




Wiadomości w tym wątku
[18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Atreus Bulstrode - 18.10.2023, 05:22
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Lorraine Malfoy - 22.10.2023, 01:09
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Atreus Bulstrode - 28.10.2023, 04:10
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Lorraine Malfoy - 06.11.2023, 06:54
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Atreus Bulstrode - 17.11.2023, 06:01
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Lorraine Malfoy - 05.12.2023, 06:38
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Atreus Bulstrode - 14.12.2023, 07:07
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Lorraine Malfoy - 30.12.2023, 03:40
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Atreus Bulstrode - 03.01.2024, 06:33
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Lorraine Malfoy - 05.03.2024, 00:24
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Atreus Bulstrode - 23.07.2024, 06:22
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Lorraine Malfoy - 23.08.2024, 21:09
RE: [18.05.1964] Jęcząca Marta - przez Atreus Bulstrode - 29.08.2024, 01:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa