30.08.2024, 01:00 ✶
Kiedy przenieśli się odsunął się na bezpieczną odległość, nie chciał się znaleźć w strefie rażenia śniadania Olivii, co jak co, ale to nie było w dzisiejszym repertuarze, który miał zaplanowany. Doprawdy nie rozumiał co ludziom nie pasowało w teleportacji, wiadomo, nie było to komfortowe, ale szybkie i czystsze niż sieć Fiuu - ale jako forma podróży? Nie wyobrażał sobie innego sposobu podróżowania, gdy jest opcja na teleportację.
- Musisz popracować nad celowaniem - mruknął wzdychając i wyciągając różdżkę. Jeden sprawny chołoczyść i wspomnienie po posiłku Olivii nie było widoczne, ale na sam moment jego zwracania na pewno wyrył się w pamięci Thomasa, przecież nie codziennie widzi się taki wulkan. - Następnym razem lepiej trzymaj torbę przed ustami zanim zaczniesz teleportację, nie będzie potrzeby celowania na szybko - cóż, łatwo było mówić skoro na nim ta forma transportu nie robiła najmniejszego wrażenia.
Odczekał aż oporządzi się i odzyska rezon na tyle aby móc kontaktować, w końcu przybyli tu w innym celu niż podziwianie rzygającej panny Quirke.
- Dobra, pokaż mi co tam masz i co o tym już wiesz - powiedział siadając w pewnym oddaleniu od miejsca w którym wylądowali. Ciekaw był co też za problem konkretnie przywiódł ją do niego, że aż Brenna musiała go polecać.
- Musisz popracować nad celowaniem - mruknął wzdychając i wyciągając różdżkę. Jeden sprawny chołoczyść i wspomnienie po posiłku Olivii nie było widoczne, ale na sam moment jego zwracania na pewno wyrył się w pamięci Thomasa, przecież nie codziennie widzi się taki wulkan. - Następnym razem lepiej trzymaj torbę przed ustami zanim zaczniesz teleportację, nie będzie potrzeby celowania na szybko - cóż, łatwo było mówić skoro na nim ta forma transportu nie robiła najmniejszego wrażenia.
Odczekał aż oporządzi się i odzyska rezon na tyle aby móc kontaktować, w końcu przybyli tu w innym celu niż podziwianie rzygającej panny Quirke.
- Dobra, pokaż mi co tam masz i co o tym już wiesz - powiedział siadając w pewnym oddaleniu od miejsca w którym wylądowali. Ciekaw był co też za problem konkretnie przywiódł ją do niego, że aż Brenna musiała go polecać.