• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie?

[02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie?
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#13
01.09.2024, 20:31  ✶  
– Wiem – przyznała Florence, zaraz uzupełniając to w myślach o niestety. A raczej: na pewno się na tym nie znała, ale wspomniał jej ktoś kiedyś i słyszała ze dwa utwory w niemagicznym Londynie. Zdecydowanie nie miała zostać ich wielbicielką. Bulstrode nie była wielką znawczynią muzyki, ceniła jednak bardziej klasykę, czy była mowa o koncertach skrzypcowych czy spokojnych balladach, popularnych od lat. – Nie jest to jednak mój ulubiony rodzaj muzyki, obawiam się więc, że w przypadku własnego klubu będę… kibicowała z daleka.
Abyś zapomniała o tym pomyśle, zanim cały czystokrwisty świat ogłosi cię pariasem, westchnęła w myślach, ale udowadnianie Electrze, że to zła idea, i że narazi ją na wykluczenie z socjety, która zdecydowanie nie będzie zachwycona mugolskim trendem, nie miało teraz sensu. Mogła wyobrazić sobie reakcję czarodziejów na taki klub – obojętnie czy dla mugoli, czy dla czarodziejów z mugolską muzyką – i szczerze wątpiła, by była to reakcja pozytywna. Prewettówna zapewne jednak jeszcze ze dwadzieścia razy zdąży zmienić zdanie w tym względzie.
– Chociaż mówiąc szczerze, nie sądzę, aby miało się to trafić na podatny grunt – powiedziała, zadawalając się tą krótką uwagą. – Gdyby uzdrowiciele mieli zakaz takich spotkań, niewielu by ich pozostało. Ja zwyczajnie wolę być sama i poświęcić się pracy niż spotykać z kimś, kto tak naprawdę mnie nie interesuje, tylko dlatego, że oczekuje tego cały świat bądź przysłużyłoby się to interesom rodziny.
Małżeństwa aranżowane wciąż istniały, wciąż pozwalały rodom utrzymywać czystą krew, wpływy, szacunek i bogactwa, ale na szczęście nie miały tak dużej roli, jak jeszcze kilkanaście lat temu, a Florence była jedną z trójki rodzeństwa. Rodzice z pewnością oczekiwali, że choć jedno z dzieci poślubi kogoś z wpływowej rodziny czystej krwi, ale spojrzenie ojca zwracało się tu raczej ku Orionowi, matki zaś ku Atreusowi niż ku Florence. Równie dobrze mogła przysłużyć się Bulstrodom budując karierę w szpitalu i naukową.
– „Miłość życia” to koncept, do którego zawsze pochodziłam… ostrożnie – stwierdził z odrobiną wahania. Florence jak na jasnowidza mało chyba wierzyła w przeznaczenie: jeszcze mniej w przeznaczoną miłość czy jedyną taką miłość w życiu. Widziała Patricka i Clare, i to do czego uczucie, mogłoby się wydawać właśnie przeznaczone, ich oboje doprowadziło. Ojciec i matka kochali się szczerze, i mogłaby niemal w to uwierzyć – ale przecież kiedyś Percival Bulstrode miał inną żonę, która zginęła, a Florence nie wierzyła, że poślubiłby kogoś, do kogo nie miał uczuć. – W takim razie mam nadzieję, że spotkasz kogoś takiego wkrótce.
Gdyby Florence usłyszała o Lesley, pewnie rozbolałaby ją głowa i zaczęłaby mieć nadzieję, że tym kogo Electra wkrótce pozna będzie jednak mężczyzna. Mimo wszystko żyli w społeczeństwie konserwatywnym, takie Florence ukształtowało i nie była aż tak otwarta na pewne sprawy, jak mieli być ludzie w mugolskim świecie za trzy czy cztery dekady. Czy zmieniłoby to jej uczucia albo zachowanie wobec Electry? Nie, tak samo jak nie zmieniło jej uczuć wobec Laurenta jego wyznanie, jak nie mogły zmienić tych wobec Atreusa wszystkie jego wybryki, ale martwiłaby się z pewnością i ani trochę nie cieszyła z takiego biegu spraw.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (2454), Florence Bulstrode (3357)




Wiadomości w tym wątku
[02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 05.08.2024, 10:23
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 07.08.2024, 23:59
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 10.08.2024, 14:31
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 15.08.2024, 22:59
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 17.08.2024, 22:09
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 18.08.2024, 19:33
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 20.08.2024, 15:08
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 21.08.2024, 19:27
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 22.08.2024, 14:43
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 23.08.2024, 20:49
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 25.08.2024, 00:39
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 31.08.2024, 02:02
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 01.09.2024, 20:31
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 02.09.2024, 21:23
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 03.09.2024, 09:00
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Electra Prewett - 03.09.2024, 23:29
RE: [02.08.72, restauracja Zorza] Co słychać w Londynie? - przez Florence Bulstrode - 05.09.2024, 07:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa