03.09.2024, 00:07 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.09.2024, 12:18 przez Electra Prewett.)
– Tak, przejdźmy się popatrzeć, co jeszcze Pokątna ma do zaoferowania. – Electra wróciła do przymierzalni, by szybko się przebrać w swoje ubranie. Na zakupy specjalnie wybrała luźną, różową sukienkę, którą łatwo było zdjąć. – Nie! Szukamy dalej. – odpowiedziała Icarusowi.
Nie umknął jej również komentarz brata o tym, że on i Basil ubierali się ponuro. Eh, w tym był właśnie problem z większością facetów; nawet jeśli byli ładni to ich nudne stroje odbierały im cały urok. Teraz w modzie były intensywne wzory i nietypowe tekstury, a jej bracia dalej chodzili w zwykłych marynarkach. Zupełnie nie wyróżniali się z tłumu, a przecież obaj byli całkiem przystojni (chociaż Electra nie powiedziałaby im tego tak po prostu na głos). Tylko jak mogła ich przekonać, by zaczęli się ubierać ciekawiej? To musiałaby chyba być jakaś specjalna okazja... zaraz, eureka!
Dziewczyna niemal wybiegła przebrana zza kotary i chwytając braci pod ramię, żwawym krokiem opuściła butik. Szli tak chwilę przez Pokątną; chłopaki sugerowali jej różne sklepiki, ale ona miała plan. W końcu zatrzymała ich przed witryną sklepu z modą męską. Wzrok Electry od razu przeciągnęły kolorowe koszule z głębokim wycięciem. O tak. Najwyraźniej właściciel sklepu był na bieżąco z mugolskimi trendami. Od razu wiedziała, że bracia świetnie będą w nich wyglądać; a nawet jeśli nie, to przynajmniej ona będzie miała niezły ubaw. Prewettówna odwróciła się w stronę Basila i Icarusa, robiąc swoją najsłodszą, błagalną minkę.
– Chłopaki, wiem, że zabraliście mnie na zakupy, żebym wybrała sobie jakiś prezent. Wcześniej byłam niezdecydowana, ale teraz już wiem, co chcę dostać... – uśmiechnęła się najładniej jak potrafiła. – Chciałabym wybrać jakieś ładne ciuchy dla was!
Electra kiedyś zasłyszała, jak jakaś podpita ciocia podczas bankietu opowiadała, że "bujne włosy na klacie są jedyną zaletą Dedalusa Prewetta". Co prawda dziewczyna nigdy nie widziała gołej klaty ojca (na szczęście), ale jeśli faktycznie tak było, to chłopaki odziedziczyli te gęste włosy na klacie po nim. Gdyby założyli takie rozpięte koszule, staliby się królami hipisów!
Nie umknął jej również komentarz brata o tym, że on i Basil ubierali się ponuro. Eh, w tym był właśnie problem z większością facetów; nawet jeśli byli ładni to ich nudne stroje odbierały im cały urok. Teraz w modzie były intensywne wzory i nietypowe tekstury, a jej bracia dalej chodzili w zwykłych marynarkach. Zupełnie nie wyróżniali się z tłumu, a przecież obaj byli całkiem przystojni (chociaż Electra nie powiedziałaby im tego tak po prostu na głos). Tylko jak mogła ich przekonać, by zaczęli się ubierać ciekawiej? To musiałaby chyba być jakaś specjalna okazja... zaraz, eureka!
Dziewczyna niemal wybiegła przebrana zza kotary i chwytając braci pod ramię, żwawym krokiem opuściła butik. Szli tak chwilę przez Pokątną; chłopaki sugerowali jej różne sklepiki, ale ona miała plan. W końcu zatrzymała ich przed witryną sklepu z modą męską. Wzrok Electry od razu przeciągnęły kolorowe koszule z głębokim wycięciem. O tak. Najwyraźniej właściciel sklepu był na bieżąco z mugolskimi trendami. Od razu wiedziała, że bracia świetnie będą w nich wyglądać; a nawet jeśli nie, to przynajmniej ona będzie miała niezły ubaw. Prewettówna odwróciła się w stronę Basila i Icarusa, robiąc swoją najsłodszą, błagalną minkę.
– Chłopaki, wiem, że zabraliście mnie na zakupy, żebym wybrała sobie jakiś prezent. Wcześniej byłam niezdecydowana, ale teraz już wiem, co chcę dostać... – uśmiechnęła się najładniej jak potrafiła. – Chciałabym wybrać jakieś ładne ciuchy dla was!
Electra kiedyś zasłyszała, jak jakaś podpita ciocia podczas bankietu opowiadała, że "bujne włosy na klacie są jedyną zaletą Dedalusa Prewetta". Co prawda dziewczyna nigdy nie widziała gołej klaty ojca (na szczęście), ale jeśli faktycznie tak było, to chłopaki odziedziczyli te gęste włosy na klacie po nim. Gdyby założyli takie rozpięte koszule, staliby się królami hipisów!