03.09.2024, 15:39 ✶
Dobrze, że w tym momencie nie pił herbaty, bo sam niewątpliwie, by się nią zakrztusił. Nie z szoku, bo przecież to brzmiało coś, co zrobiłaby jego przyjaciółka, a przez śmiech.
– No cóż, twoja matka zdecydowanie bardzo rzadko żartuje jeśli chodzi o jej wygląd i rzucane wyzwania – powiedział, kręcąc głową z rozbawienia. – Nie dziwię się jednak, że wyglądała w nim fantastycznie. Oboje cierpimy na tę samą klątwę, która sprawia, że jest nam fenomenalnie we wszystkim, chociaż obawiam się, że mój przypadek jest nieco cięższy niż jej. Widzę jednak, że chyba trzeba ci kupić jakiś aparat. – Jeśli czegoś był w życiu pewny, to tego że wygląda rewelacyjnie, a Charlotte jest w tej kolejce zaraz po nim. – Ale dziwię się, że ten oblech jeszcze chodzi po tej ziemi. Znając ją już nasłałaby na niego jakiegoś ducha.
On też mógłby nasłać na kogoś ducha, gdyby ten ktoś sprawił, że Lottie poczułaby się chociaż odrobinę niekomfortowo. Nie, że wiedział, jak to zrobić, ale przecież na pewno nie było to takie trudne, aby się tego nie nauczył!
Miał naprawdę duże szczęście, że za każdym razem, gdy Jessie mówił coś, co mogłoby doprowadzić go do zaksztuszenia się, akurat nie pił tej herbaty. Jonathan naprawdę szanował prośby jego chrześniaka i pozwalał mu na własne sekrety i tajemniceł. Teraz jednak słysząc, że Jessie opowiada mu jak smakowała krew i rdza nie mógł nie zadać kolejnego pytania.
– Jessie, przepraszam, że i tak to zrobię, ale skąd tak dobrze wiesz jak smakuje krew i rdza? – Krew jeszcze dało się jakoś wytłumaczyć. Przecież kto nigdy nie ugryzł się za mocno w policzek, ale rdza? Co Jessie robił z rdzą w ustach? Może jakiś dziwny eliksir? A co jeśli ktoś próbował go otruć. – Chciałem po prostu wiedzieć jak wyglądać, by wiedzieć za kim się rozglądać. Twoja mama w ogóle wie co się stało?
– No cóż, twoja matka zdecydowanie bardzo rzadko żartuje jeśli chodzi o jej wygląd i rzucane wyzwania – powiedział, kręcąc głową z rozbawienia. – Nie dziwię się jednak, że wyglądała w nim fantastycznie. Oboje cierpimy na tę samą klątwę, która sprawia, że jest nam fenomenalnie we wszystkim, chociaż obawiam się, że mój przypadek jest nieco cięższy niż jej. Widzę jednak, że chyba trzeba ci kupić jakiś aparat. – Jeśli czegoś był w życiu pewny, to tego że wygląda rewelacyjnie, a Charlotte jest w tej kolejce zaraz po nim. – Ale dziwię się, że ten oblech jeszcze chodzi po tej ziemi. Znając ją już nasłałaby na niego jakiegoś ducha.
On też mógłby nasłać na kogoś ducha, gdyby ten ktoś sprawił, że Lottie poczułaby się chociaż odrobinę niekomfortowo. Nie, że wiedział, jak to zrobić, ale przecież na pewno nie było to takie trudne, aby się tego nie nauczył!
Miał naprawdę duże szczęście, że za każdym razem, gdy Jessie mówił coś, co mogłoby doprowadzić go do zaksztuszenia się, akurat nie pił tej herbaty. Jonathan naprawdę szanował prośby jego chrześniaka i pozwalał mu na własne sekrety i tajemniceł. Teraz jednak słysząc, że Jessie opowiada mu jak smakowała krew i rdza nie mógł nie zadać kolejnego pytania.
– Jessie, przepraszam, że i tak to zrobię, ale skąd tak dobrze wiesz jak smakuje krew i rdza? – Krew jeszcze dało się jakoś wytłumaczyć. Przecież kto nigdy nie ugryzł się za mocno w policzek, ale rdza? Co Jessie robił z rdzą w ustach? Może jakiś dziwny eliksir? A co jeśli ktoś próbował go otruć. – Chciałem po prostu wiedzieć jak wyglądać, by wiedzieć za kim się rozglądać. Twoja mama w ogóle wie co się stało?