• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy

10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#8
04.09.2024, 14:54  ✶  
Ten dygot przyszedł sam, nawet nie zdawała sobie z niego sprawy. Czarne dłonie wychylające się z czarnej wody, by opleść, porwać i pożreć jej ciało i duszę. Czuła ich lepki dotyk, czuła wzbierającą w sercu panikę, obezwładniający, atawistyczny strach istoty, która za moment ma umrzeć utopiona, umrzeć uduszona, trawiona w niekończącym się kręgu życia i koszmaru.

Jej głowa jednak zakotwiczona była w czarnych kędziorach w smutnym głosie Złotego Chłopca, który gasł w jej oczach i była to jej wina. Który wołał, a ona uciekła, stchórzyła, porzuciła go na żer demonom, upiorom, na żer zapomnienia, tak jak teraz żreć miała wylewająca się zewsząd woda. Nie był Umiarkowaniem, nie był aniołem, a ona nie była Arcykapłanką, ani księżycem. Byli parą zagubionych pozbawionych rodziców dzieciaków, które nie wierzyły, że cokolwiek mogłoby odwrócić ich los. Byli wieżami, które runęły a spod gruzów nie było widać wskazującej drogę Gwiazdy. Byli tonącymi i brzytwami, za które się chwytali, którymi cieli słabowite żyły okryte ledwie cienką warstwą białego pergaminu.

Dygot przyszedł sam, wzdrygnęła się raz, drugi, chlupot wody i drżenie ramion, które nagle wystrzeliły bielą ku jego szyi, by opleść, porwać, by pożreć ciało i duszę. Otoczyła go wiotkimi ramionami jak zjawa, jej wilgotne włosy stanowiły jedyne okrycie, lepiąc się do mokrej skóry twarzy i ciała, tańcem bieli i czerni zwiotczałego istnienia. Niczym nimfa, albo wodna zmora oplotła go ciasno, wyślizgując się z wanny, z łoskotem upadając na mokrą podłogę, znów podłogę, znów, kolejna błona przebita. Przylgnęła doń łapczywie, kryjąc twarz w krzywiźnie szyi, w nieutulonym żalu i osamotnieniu.

– Kochaj mnie... – wyszeptała nieoczekiwanie, wciąż drżąc – ...daj mi poczuć, chociaż raz, że ktoś kocha mnie prawdziwie...proszę... – błagała przyciskając go mocniej i mocniej do siebie, widząc w nim ostatnią deskę, która mogłaby uratować ją od utonięcia. Albo rozpaść się w dłoniach i pozwolić zdryfować na samo dno.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Millie Moody (1890), Peregrinus Trelawney (1861)




Wiadomości w tym wątku
10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Peregrinus Trelawney - 18.07.2024, 12:25
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Millie Moody - 23.07.2024, 10:32
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Peregrinus Trelawney - 25.07.2024, 16:30
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Millie Moody - 26.07.2024, 22:47
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Peregrinus Trelawney - 05.08.2024, 00:35
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Millie Moody - 14.08.2024, 13:24
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Peregrinus Trelawney - 20.08.2024, 20:48
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Millie Moody - 04.09.2024, 14:54
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Peregrinus Trelawney - 26.09.2024, 12:50
RE: 10/08/72 | Kolekcja zmarłych rzeczy - przez Millie Moody - 03.10.2024, 16:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa