Mruknął cicho i pokiwał głową w odpowiedzi na pierwsze zdanie. Dobrze, posprząta resztki po rytuale, nie będzie to najmniejszym problemem.
-Kogo zamordowano? - spytał, zaciekawiony, dlaczego wuj nie dokończył swojej wypowiedzi. -To by wyjaśniało to paskudztwo, które się tu zebrało.
Odwrócił się, zaskoczony, i uniósł brew, przyglądając się uważnie wujkowej twarzy. Zapuścić brodę i przestać używać brylantyny? Jasper nie wiedział, jak włosy Morpheusa układałyby się bez kosmetyku, i próbował go sobie wyobrazić w różnych ułożeniach pozostawionych wolności włosów. Może zaczęłyby się zwijać w loczki? A może opadałyby prostymi kosmykami każdy w inną stronę? Wuj Morpheus wyglądał dokładnie tak samo, odkąd Jasper pamiętał i młody Kelly nawet nie zauważał zmarszczek, o ile jakieś się pojawiły, a siwizna również umykała jego uwadze. Morpheus był przystojnym mężczyzną i niełatwo było go sobie wyobrazić we fryzurze, przez którą wyglądałby źle. Ale broda...
-Broda mogłaby cię postarzyć, wuju - powiedział, wykonując jeszcze jeden obrót nadgarstkiem, sprawdzając, czy w pomieszczeniu nie została jeszcze jakaś resztka nieprzyjemnej magii. -Może jakiś krótki zarost? A brylantyna... Wybacz, wuju, ale ciężko mi jest to sobie wyobrazić, a jeśli faktycznie o tym myślisz, to spróbuj jej nie używać jeden dzień i zobacz, jak się będziesz z tym czuł. I nie będę robił ci analizy psyche. Wiesz, że nie jestem w tym dobry, ale mogę spytać, skąd pojawiła się u ciebie taka myśl?
Każdy potrzebował zmian, oczywiście, ale ta chęć zmian bardzo często miała swoje konkretne podłoże. Niektórzy zmieniali się dla towarzystwa, niektórzy po jakiejś traumie, od której próbują się odciąć, niektórzy po jakimś szczęśliwym zdarzeniu, by je uczcić. A niektórzy chcieli zmian tylko dlatego, że znudziło im się to, co działo się do tej pory. Znudził się im ich wygląd. Byli ciekawi innej odbicia w lustrze. Co wywołało tę chęć zmiany u Morpheusa?
-Nie jesteś trochę za młody na kryzys wieku średniego, wujku?
Jeszcze raz przesunął różdżką w powietrzu, tym razem po to, by magia usunęła resztki rytuału, których Morpheus nie miał serca posprzątać.