• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 16 Dalej »
[17.04.70] Friday 17th, witches

[17.04.70] Friday 17th, witches
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#8
06.09.2024, 10:21  ✶  
Brenna, w przeciwieństwie do Basiliusa, ani trochę nie przejmowała się tym, że idą za rękę przez Ministerstwo. Od małego nawykła wyciągać do innych ręce, a że otaczali ją ludzie, którym zwykle to nie przeszkadzało, stało się to dawno już zwyczajem. Chodź, idziemy, mówiła i ciągnęła Mavelle do Kniei, Victorię do sadu, brata nad rzekę, Cynthię szkolnym korytarzem, Samuela do ruin na wrzosowiskach… Nigdy z tego nie wyrosła. Może robiła to rzadziej, ale wciąż robiła, czasem w entuzjazmie, czasem w ramach wsparcia, czasem by nie zgubić kogoś w tłumie, a czasem w prostym odruchu. Nieraz widywano ją jak ciągnęła za rękę kuzynostwo, przyjaciółki, ale też czasem kolegów. Nie dotykała oczywiście osób zaangażowanych w sprawy - nie raz było to ciężkie, zwalczyć odruch wobec kogoś, kto wyraźnie potrzebował pocieszenia, ale łatwo było potem oskarżyć, że policjant manipulował świadkiem czy przekroczył jakieś granice. W tej chwili jednak Basilius nie był już przez nią przesłuchiwany, a że ktoś mógłby dopatrywać się w tym trzymaniu za rączkę czegoś więcej... to nawet nie pomyślała.
Na tę informację o trzech – czterech godzinach wyrwało się jej westchnienie. Nie przewidywała wprawdzie lądowania w przeklętej wodzie ani tego, że coś w ogóle spróbuje ich zabić, ale podejrzewała, że Prewett chciałby po prostu wrócić do domu i odpocząć. Był w żałobie. Właśnie pofatygował się na rozprawę, która nie doszła do skutku i za dwa czy trzy tygodnie będzie musiał fatygować się na kolejną. A teraz miał znosić biedak ją.
Jej własny harmonogram zajęć, na całe szczęście, choć dość pełny, to nie pękał w szwach, jak miał zacząć po wybuchnięciu wojny i nie uwzględniał na dziś niczego, czego nie dałoby się przełożyć - zamierzała po powrocie wyciągnąć Dorę na spacer, a potem przygotować kolację i lunch na jutro.
- Chyba nie powinnam była wspominać ostatnio o Włoszech – powiedziała, gdy ich „konsultant” wyszedł, Prewett zaś stwierdził, że nie rozumie, a jej ton zabrzmiał trochę przepraszająco. Bo tak, już wierzyła, że stali się ofiarami jakiejś dziwnej klątwy i zaczynała mieć wrażenie, że tę sprowokowała tamtą uwagą. Czy klątwę dało się sprowokować...? A może mieli pecha, bo wierzyli, że go mają? Jak w ogóle działały takie klątwy? – Cyfry rzymskie. Siedemnastka tak zapisana to anagram słowa „żyję”. Czyli „żyłem” albo „umarłem”. Dlatego Włosi uważają za pechowy piątek siedemnastego, nie trzynastego… – wyjaśniła dokładnie, do czego się dokopała podczas swoich badań nad ich klątwą.
A potem przypatrywała się mu uważnie długą chwilę, gdy zapytał, co właściwie zrobią. Przecież nie będą siedzieli tutaj trzy godziny. Nie mogła go też wprowadzić do biura BUM, i siedzieć z nim kolejne parę godzin przy biurku. A i nie pójdą razem do jego domu i rodziny: miała wrażenie, że byłoby w tym ostatnim coś niewłaściwego.
– Myślę – stwierdziła w końcu. - …że przydałaby się nam obojgu herbata.
Wprawdzie on wyglądał, jakby potrzebował kawy, ale nie była pewna, czy w żyłach nie miał już kofeiny zamiast krwi. Nie było to pewnie jego marzeniem na ten wieczór, ale i tak byli na siebie skazani, równie dobrze mogli więc usiąść przy herbacie i tiramisu, zamiast wpatrywać się w szare, ministerialne ściany.
– Co ty na to? Ja stawiam. Możemy wyjść do niemagicznego Londynu, jeśli nie chcesz, żeby nas razem widzieli i nie przeraża cię mugolska knajpa. W pobliżu mają niezłe ciastka.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3969), Brenna Longbottom (3868)




Wiadomości w tym wątku
[17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 02.09.2024, 21:18
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 02.09.2024, 21:37
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 03.09.2024, 17:21
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 03.09.2024, 17:50
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 04.09.2024, 01:31
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 04.09.2024, 03:13
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 06.09.2024, 01:13
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 06.09.2024, 10:21
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 07.09.2024, 01:12
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 07.09.2024, 01:44
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 07.09.2024, 17:38
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 08.09.2024, 14:33
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 13.09.2024, 22:25
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 13.09.2024, 22:39
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 17.09.2024, 20:50
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 19.09.2024, 19:47
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 20.09.2024, 14:30
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 20.10.2024, 15:19
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 23.10.2024, 18:00
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Brenna Longbottom - 27.10.2024, 19:11
RE: [17.04.70] Friday 17th, witches - przez Basilius Prewett - 03.11.2024, 13:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa