Nicholas jedynie zwrócił uwagę na obecność czarnej magii w tym miejscu, która miała jakiś negatywny poniekąd skutek na ich towarzysza. Nie spodziewał się jednego, że Rodolphus już teraz podzieli się swoimi obserwacjami i przypuszczeniami, tego czego byli świadkiem. Energia życiowa nie do końca mu tutaj pasowała. Czy potrzebowałby jej aż tyle z zaginionych osób, żeby zrobić z ukochanej marionetkę? Czy w ten sposób chciał ściągnąć jej duszę?
- Dwie ofiary w kręgu… Jeden trup do ożywienia.Stwierdził marszcząc brwi, coś mu tutaj nie pasowało. Nie zignorował jednak uwagi o runach. Ostatnio czytał o nich dużo. Na powrót wrócił do przypominania sobie wiedzy o nich.
Skierował się w kierunku Nekromanty, zauważając iż Atreusowi coś nie wychodziło za dobrze unieruchomienie ich nowego znajomego. Nicholas zamachnął się odpowiednio, lecz i jemu coś różdżka zawiodła. Gdy usłyszał komentarz Lestrange’a, spojrzał na niego poważnie zimnym wzrokiem śmierci, informując, że nie spodobał mu się taki żart w obecności osób trzecich. Lecz nie skomentował tego.
Spojrzeniem wrócił do Nekromanty. Zastanawiało go, ile dusz potrzebował, aby ożywić swoją ukochaną, skoro jedna okazała się niewystarczająca. Jakiego rytuału użył, skoro byli wstanie go przerwać i miał długotrwały czas działania?
Zanim podejmie jakąkolwiek rozmowę z Nekromantą, Nicholas skierował się do kamieni, aby spojrzeć na runy, jakie dostrzegł Rodolphus. W celu sprawdzenia ich języka czy będzie wstanie rozczytać, cokolwiek miały tutaj znaczyć. Czy to po prostu zaklęcia chroniące lub wzmacniające kamienie.
Rzut na Percepcję, czy dostrzeże coś więcej.
Sukces!
Rzut na Wiedzę o Świecie, aby rozczytać runy.
Sukces!