07.09.2024, 19:57 ✶
Olivia czuła, że zaczęła się stresować. Brenna zapewniała ją, że to zaufana osoba - ale teraz ruda nie mogła sobie przypomnieć, czy wspominała, że Thomas był też jednym z najlepszych klątwołamaczy. Nie pamiętała, po prostu wyleciało jej to z głowy, ale skoro Bren go polecała, no to chyba nie było innej opcji? Przecież w razie czego mogły obie oddać naszyjnik do Ministerstwa, bo to że Longbottom złożyła stosowny raport, to Olivia nie miała żadnych wątpliwości. Mimo wszystko coś tu było mocno nie tak, więc gdy Thomas ponownie odpalił świeczki, to Quirke przezornie przesunęła się bliżej kamienia. Żar z papierosa był już tak duży, że po prostu opadał, wypalając się w locie. Olivia była tak zaaferowana tym, co robił Figg, że po prostu zapomniała o paleniu.
A potem rozległ się pisk.
Odruchowo wypuściła peta z ręki i zatkała uszy, kuląc się jednocześnie za kamieniem. Na Matkę i wszystkich innych bogów, co to była za paskudna klątwa, skoro jej łamanie przypominało dźwięk szorowania pazurami po tablicy albo widelcem po talerzu?! Zacisnęła mocno powieki. Błagała wszystkich w myślach, żeby to się skończyło. Żałowała, że w ogóle postanowiła z Brenną ciągnąć temat tego naszyjnika. Głowa jej pękała, serce trzepotało tak mocno, że chyba zaraz jej wysiądzie. A potem nagle zrobiło się cicho. Czy było już po wszystkim? Czy może znowu poszło coś nie tak i teraz Thomas Figg leżał martwy przy przeklętym naszyjniku? Olivia nieśmiało wyjrzała zza kamienia - akurat w momencie, w którym mężczyzna wyciągał przedmiot w jej stronę.
- Um... Co to było? - zapytała, patrząc na naszyjnik. Nie wzięła go. Bała się go dotknąć gołą dłonią, dlatego najpierw sięgnęła po chusteczkę i dopiero wtedy pieczołowicie opatuliła błyskotkę. - Ten pisk. Co to było?
A potem rozległ się pisk.
Odruchowo wypuściła peta z ręki i zatkała uszy, kuląc się jednocześnie za kamieniem. Na Matkę i wszystkich innych bogów, co to była za paskudna klątwa, skoro jej łamanie przypominało dźwięk szorowania pazurami po tablicy albo widelcem po talerzu?! Zacisnęła mocno powieki. Błagała wszystkich w myślach, żeby to się skończyło. Żałowała, że w ogóle postanowiła z Brenną ciągnąć temat tego naszyjnika. Głowa jej pękała, serce trzepotało tak mocno, że chyba zaraz jej wysiądzie. A potem nagle zrobiło się cicho. Czy było już po wszystkim? Czy może znowu poszło coś nie tak i teraz Thomas Figg leżał martwy przy przeklętym naszyjniku? Olivia nieśmiało wyjrzała zza kamienia - akurat w momencie, w którym mężczyzna wyciągał przedmiot w jej stronę.
- Um... Co to było? - zapytała, patrząc na naszyjnik. Nie wzięła go. Bała się go dotknąć gołą dłonią, dlatego najpierw sięgnęła po chusteczkę i dopiero wtedy pieczołowicie opatuliła błyskotkę. - Ten pisk. Co to było?