07.09.2024, 23:26 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.09.2024, 12:18 przez Electra Prewett.)
Prychnęła, słysząc porównanie Basila. Zdarzyło jej się być w paru gejowskich klubach i widzieć męskich striptizerów. Koszule, w stylu tej, którą właśnie przymierzał Icarus, były w takich miejscach bardzo popularne. Z doświadczenia wiedziała też, że kobiety również lubiły skąpo ubranych facetów. Gdyby bracia poszli tak ubrani do jakiegoś klubu disco, to nie mogliby się opędzić od adoratorek i adoratorów.
– Oj no, nie bądź taki negatywny! – ten kolor naprawdę mu pasował. Ale nawet Electra musiała przyznać, że koszula z dekoltem nie była w stylu Basila (chociaż i tak pragnęła zrobić mu w niej zdjęcie w celach szantażu). Tylko co jeszcze mogła wymyślić? Chciałaby wybrać dla chłopaków coś, w czym faktycznie by czasem chodzili, a nie tylko wrzucili do szafy. Może zgodziliby się na jakiś bardziej subtelny element garderoby?
Natomiast pomysł z założeniem zespołu i przebraniem się w kowbojskie ciuchy niesamowicie przypadł jej do gustu.
– TAK! Ja oczywiście byłabym wokalistką, ty grałbyś na perkusji a Basil na gitarze... – żadne z nich nie umiało grać na instrumencie, ale to nie miało znaczenia. Oczyma wyobraźni Electra już widziała siebie na scenie, w kowbojskim kapeluszu i długiej spódnicy. Jej kostiumy na pewno miałyby cekiny, które pięknie błyszczałyby w świetle reflektorów. Chłopaki nosiliby dzwony, ostrogi i skurzane kamizelki... właśnie!
Zerwała się z fotela, na którym siedziała i podbiegła do ekspedienta.
– Czy macie może jakieś kamizelki? Najlepiej kolorowe? – spytała, mówiąc na jednym oddechu. Skoro koszule to dla niektórych za dużo, mogą przynajmniej spróbować z kamizelkami.
– Oczywiście panienko, mamy bardzo różnorodny wybór. – ekspedient zaprowadził ją do wieszaka, na którym wisiały kamizelki i marynarki. – Na przykład ta sztruksowa jest dwustronna; może mieć z przodu wzór paisley albo szary kolor bez wzorów. Dobry wybór dla tych bardziej... nieśmiałych jeśli chodzi o eksperymenty modowe. – ostatnie zdanie powiedział ciszej, spoglądając ukradkiem na jej marudnego brata.
– Dziękuję za sugestię, chciałabym jeszcze poszukać drugiej. – wzięła dwustronną kamizelkę i zaczęła przeglądać wieszaki, w poszukiwaniu czegoś bardziej odważnego dla drugiego brata. Najwyraźniej miała dzisiaj wielkie szczęście spowodowane urodzinami (podwójna siódemka!), bo udało jej się znaleźć idealną kamizelkę ze wzorem przedstawiającym rzymskie budowle.
W paru susach wróciła do braci i wręczyła dwustronną kamizelkę Basilowi, a rzymską oczywiście Icarusowi.
– Co powiecie na to?
– Oj no, nie bądź taki negatywny! – ten kolor naprawdę mu pasował. Ale nawet Electra musiała przyznać, że koszula z dekoltem nie była w stylu Basila (chociaż i tak pragnęła zrobić mu w niej zdjęcie w celach szantażu). Tylko co jeszcze mogła wymyślić? Chciałaby wybrać dla chłopaków coś, w czym faktycznie by czasem chodzili, a nie tylko wrzucili do szafy. Może zgodziliby się na jakiś bardziej subtelny element garderoby?
Natomiast pomysł z założeniem zespołu i przebraniem się w kowbojskie ciuchy niesamowicie przypadł jej do gustu.
– TAK! Ja oczywiście byłabym wokalistką, ty grałbyś na perkusji a Basil na gitarze... – żadne z nich nie umiało grać na instrumencie, ale to nie miało znaczenia. Oczyma wyobraźni Electra już widziała siebie na scenie, w kowbojskim kapeluszu i długiej spódnicy. Jej kostiumy na pewno miałyby cekiny, które pięknie błyszczałyby w świetle reflektorów. Chłopaki nosiliby dzwony, ostrogi i skurzane kamizelki... właśnie!
Zerwała się z fotela, na którym siedziała i podbiegła do ekspedienta.
– Czy macie może jakieś kamizelki? Najlepiej kolorowe? – spytała, mówiąc na jednym oddechu. Skoro koszule to dla niektórych za dużo, mogą przynajmniej spróbować z kamizelkami.
– Oczywiście panienko, mamy bardzo różnorodny wybór. – ekspedient zaprowadził ją do wieszaka, na którym wisiały kamizelki i marynarki. – Na przykład ta sztruksowa jest dwustronna; może mieć z przodu wzór paisley albo szary kolor bez wzorów. Dobry wybór dla tych bardziej... nieśmiałych jeśli chodzi o eksperymenty modowe. – ostatnie zdanie powiedział ciszej, spoglądając ukradkiem na jej marudnego brata.
– Dziękuję za sugestię, chciałabym jeszcze poszukać drugiej. – wzięła dwustronną kamizelkę i zaczęła przeglądać wieszaki, w poszukiwaniu czegoś bardziej odważnego dla drugiego brata. Najwyraźniej miała dzisiaj wielkie szczęście spowodowane urodzinami (podwójna siódemka!), bo udało jej się znaleźć idealną kamizelkę ze wzorem przedstawiającym rzymskie budowle.
W paru susach wróciła do braci i wręczyła dwustronną kamizelkę Basilowi, a rzymską oczywiście Icarusowi.
– Co powiecie na to?