08.09.2024, 22:47 ✶
– Kleszcz? W sensie... co to jest? Jakiś inny robal? – Choć kiedyś częściej przyjeżdżała z Alastorem na ryby, tak w ostatnich latach robiła to bardzo rzadko. Terminy się nie zgrywały. Najprawdopodobniej. Wiedza przyrodnicza Moody była żałośnie niska, oczywiście kojarzyła podstawowe pojęcia, ale kleszcze jakoś wypadły ze słownika, w którym więcej było kurew z jednej strony, ale też ciężką półkę zajmowały sprawy związane z malarstwem i szkicowaniem. Dużo pojęć.
Nabrawszy nowej porcji farbki i chlapiąc dalej (teraz nieco bardziej świadomie, w chaosie ale Bertie mógł zobaczyć pewien cel i kompozycję kolejnych chlapnięć), Moody podjęła temat kart w którym w sumie czuła się bardzo dobrze.
– Wiesz i tak i nie. Różni karciarze mówią różnie. Jedni - tak jak Ty, zalecają wcześniejszą rozmowę, zalecają stałych klientów i regularne odwiedziny. Trochę jak w wariatkowie, każdy klient ma swoją teczkę i wiesz, notatki po sesjach. – wzbiła oczy w sufit kuchni Longbottomowej i pokiwała głową na boki "ohoho wielka sprawa, poważny zawód". – Ale wiesz, inni mistrzowie fachu powiedzą Ci, że chuja powinieneś wiedzieć, bo wtedy sobie sam projektujesz swoje dobre rady na kogoś. Inaczej zinterpretujesz czwórkę mieczy... ee... wiesz, to karta odpoczynku, takiego sprawiedliwego, że leżysz i po prostu się regenerujesz– dodała, wiedząc, że Bott nie jest za bardzo w temacie. – No to inaczej powiesz komuś kto wiesz, że odpoczywa co to znaczy, a inaczej komuś kto na przykład odpoczywa chujowo, a jeszcze inaczej komuś kto nie odpoczywa wcale. Albo taka odwrócona Cesarzowa. To taka.. no najgorsza kobieta jaką możesz sobie wyobrazić. Któraś poprzednia żona? – podsunęła – No i to może być złośliwa kurwa, a może być nadopiekuńcza dupa, która śledzi Twój każdy krok. I jak wiesz cokolwiek o tym drugim człowieku, to łatwo można wpaść w koleiny. Bo powiedzmy jest to złośliwa kurwa i dostaje odwróconą cesarzową. I co? Mówisz jej "przestań być kurwa taką jędzą", a to może przecież znaczyć, że jej na drodze pojawi się jakaś trzęsąca się nad jej życiem babcia, która przetrzepie jej listy czy coś. – Nagle umilkła w tym słowotoku. Choć przez ostatnie miesiące miała wielu gości w lecznicy, w sumie nie mówiła im wcale tak dużo. A jakoś w stronę Bercisława słowa leciały potokiem.
Dlaczego?
Dlaczego wcześniej tak nie było?
Może z powodu zazdrości. Może dlatego, że uważała, że woli rozmawiać z Alastorem. Może dlatego, że uważała, że Alastor woli rozmawiać z nim, że w ogóle lepiej by się czuł jakby miał starszego brata, a nie zjebaną młodszą siostrę. Może...
Stała w miejscu z galopadą myśli, zapatrzona w jeden punkt z farbą kapiąca na ziemię.
Czy Alastor przyjdzie?
Nabrawszy nowej porcji farbki i chlapiąc dalej (teraz nieco bardziej świadomie, w chaosie ale Bertie mógł zobaczyć pewien cel i kompozycję kolejnych chlapnięć), Moody podjęła temat kart w którym w sumie czuła się bardzo dobrze.
– Wiesz i tak i nie. Różni karciarze mówią różnie. Jedni - tak jak Ty, zalecają wcześniejszą rozmowę, zalecają stałych klientów i regularne odwiedziny. Trochę jak w wariatkowie, każdy klient ma swoją teczkę i wiesz, notatki po sesjach. – wzbiła oczy w sufit kuchni Longbottomowej i pokiwała głową na boki "ohoho wielka sprawa, poważny zawód". – Ale wiesz, inni mistrzowie fachu powiedzą Ci, że chuja powinieneś wiedzieć, bo wtedy sobie sam projektujesz swoje dobre rady na kogoś. Inaczej zinterpretujesz czwórkę mieczy... ee... wiesz, to karta odpoczynku, takiego sprawiedliwego, że leżysz i po prostu się regenerujesz– dodała, wiedząc, że Bott nie jest za bardzo w temacie. – No to inaczej powiesz komuś kto wiesz, że odpoczywa co to znaczy, a inaczej komuś kto na przykład odpoczywa chujowo, a jeszcze inaczej komuś kto nie odpoczywa wcale. Albo taka odwrócona Cesarzowa. To taka.. no najgorsza kobieta jaką możesz sobie wyobrazić. Któraś poprzednia żona? – podsunęła – No i to może być złośliwa kurwa, a może być nadopiekuńcza dupa, która śledzi Twój każdy krok. I jak wiesz cokolwiek o tym drugim człowieku, to łatwo można wpaść w koleiny. Bo powiedzmy jest to złośliwa kurwa i dostaje odwróconą cesarzową. I co? Mówisz jej "przestań być kurwa taką jędzą", a to może przecież znaczyć, że jej na drodze pojawi się jakaś trzęsąca się nad jej życiem babcia, która przetrzepie jej listy czy coś. – Nagle umilkła w tym słowotoku. Choć przez ostatnie miesiące miała wielu gości w lecznicy, w sumie nie mówiła im wcale tak dużo. A jakoś w stronę Bercisława słowa leciały potokiem.
Dlaczego?
Dlaczego wcześniej tak nie było?
Może z powodu zazdrości. Może dlatego, że uważała, że woli rozmawiać z Alastorem. Może dlatego, że uważała, że Alastor woli rozmawiać z nim, że w ogóle lepiej by się czuł jakby miał starszego brata, a nie zjebaną młodszą siostrę. Może...
Stała w miejscu z galopadą myśli, zapatrzona w jeden punkt z farbą kapiąca na ziemię.
Czy Alastor przyjdzie?