• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[01.1971] Między słowami

[01.1971] Między słowami
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#14
09.09.2024, 16:18  ✶  
– Hm… w takim wypadku… zdementowałabym po prostu drzwi i w sumie nie wiem, co bym z nimi zrobiła, ale coś bym wymyśliła – stwierdziła Brenna, która miała chyba w sobie trochę tej bezczelności, z jaką przed wiekami Alexander przeciął węzeł Gordyjski, zamiast próbować go rozplątać. Może miało to coś wspólnego z krwią Gryffindora. Rozwiązanie tej sytuacji wydawało się jej absolutnie oczywiste, chociaż do licha, utwierdzała się tylko w przekonaniu, że problemy Anglii były niczym wobec tych w niektórych krajach – mimo wszystko sądziła, że zorientowaliby się szybciej niż po kilku czy kilkunastu latach, gdyby gdzieś mugoli zamieniono w kury…
Chociaż prawdopodobnie już niedługo miała dojść do zupełnie innych wniosków względem zorientowania Ministerstwa Magii i nawet własnego. Właściwie to zalążki takich już tkwiły w jej głowie, ale ot pierwszym odruchem na taką historię była myśl „nie no, u nas by się to nie zdarzyło”.
Zerknęła ukradkiem na sępią kobietę, i pokręciła głową, widząc, że obsługa nic nie zrobiła, a ta dosiadła się do innego stolika. Gdyby nie to, że była tutaj z Thomasem, pewnie Brenna by nie wytrzymała i ją wyprowadziła, podciągając to pod jakiś paragraf – wiedziała najlepiej, że interpretacja prawa bywa dość płynna.
Baba przeszkadzała innym, a w świecie czarów ktoś prędzej czy później nie wytrzyma i potraktuje ją jakimś zaklęciem, a potem trzeba będzie sprzątać ten bałagan.
– Tommy, byłeś w innym kraju, zanim sowa by do ciebie dotarła, to ja byłabym martwa – powiedziała jednak zamiast tego znad swojego naleśnika, zaskakująco beztrosko jak na takie stwierdzenie. Ale z perspektywy czasu to zdawało się już raczej zabawne niż przerażające, a Brenna zawsze była raczej wesołą dziewczyną. W tej robocie potrzeba było trochę pogody ducha, jeżeli nie chciało się stać zgorzkniałym gliną rozwodnikiem, z problemami alkoholowymi, krążącym po Londynie w długim płaszczu, niezależnie od pogody… A może znowu ponosiła ją wyobraźnia. – To było coś autorskiego, a nawet jakbym się upierała, że nie chcę do Munga, to koledzy odeskortowaliby mnie tam przemocą po tym, jak się wyrwał jeden aresztowany i omal mnie nie dźgnął nożem do papieru… Nie że się im bardzo opierałam, bo jednak no wolałam móc wchodzić po schodach bez pewności, że się na nich potknę albo załamie się poręcz, albo coś takiego. Poza tym eee… to tak trochę przeznaczenie – parsknęła, odkrajając sobie kolejne kawałki naleśnika. Przeznaczenie albo przekleństwo, ale uznała, że oszczędzi Thomasowi wszystkich szczegółów.
Uniosła na niego spojrzenie ciemnych oczu, wysłuchując opowieści. Nie przerywała: lubiła mówić, ale lubiła i słuchać, i tak naprawdę często jej gadanina miała na celu zachęcenie do gadania drugiej strony. Brenna lubiła historie, a ta konkretna brzmiała w jej uszach trochę jak baśń. Nie znała uwarunkowań lokalnych, nie znała dzieł rzemieślnika, nie pojmowała więc za bardzo, dlaczego ta skąpa para po prostu nie zamówiła ich więcej i po jaką cholerę komuś używane buty – cóż, patrzenie kogoś, kto mógłby kupić sobie bardzo wiele par, gdyby tak zechciał… Ale i starała się nie popadać w te swoje zwykłe analizy, a zamiast tego potraktować to właśnie jak opowieść z dalekiego świata.
– Miał wyobraźnię – podsumowała, kiedy przełknęła kolejny kęs naleśnika. – Kiedyś do BUM zgłosił się jeden facet, że szwagier dał mu w prezencie buty, które próbowały mu zjeść stopy. To było parę lat temu, więc jeszcze brałam takie sprawy, i o bogowie, co to była za rodzina, jak pojawiliśmy się przesłuchać tego szwagra, bo jednak faktycznie te buty okropnie poszarpały nogi tego gościa, to doszło tam do tak wielkiej awantury, że ostatecznie musieliśmy aresztować całą rodzinę, bo wszyscy złapali za różdżki, nikt nie chciał się uspokoić, a ja oberwałam dwoma zaklęciami, zanim udało się drani obezwładnić.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3795), Thomas Figg (4159)




Wiadomości w tym wątku
[01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 04.09.2024, 00:37
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 04.09.2024, 13:19
RE: [01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 05.09.2024, 00:24
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 05.09.2024, 09:30
RE: [01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 05.09.2024, 15:35
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 06.09.2024, 10:02
RE: [01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 06.09.2024, 18:11
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 06.09.2024, 22:00
RE: [01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 06.09.2024, 23:38
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 07.09.2024, 10:52
RE: [01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 07.09.2024, 12:42
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 08.09.2024, 11:36
RE: [01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 08.09.2024, 14:01
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 09.09.2024, 16:18
RE: [01.1971] Między słowami - przez Thomas Figg - 10.09.2024, 11:29
RE: [01.1971] Między słowami - przez Brenna Longbottom - 10.09.2024, 13:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa