09.09.2024, 19:47 ✶
—08/01/1972—
Na wieść o zaślubinach Lorien z Robertem Mulciberem.
Londyn, 8 I 1972
Droga Lorien,
W dniu Twojego ślubu życzę Ci obfitości łask Matki: niech dłonie złączone świetlistą wstęgą przysięgi zbudują równie promienną przyszłość. Bądź szczęśliwa.
Lorraine
List napisano na kartce wyrwanej ze starego tomiku poezji autorstwa Emily Dickinson, dobrze znanego Lorien: na odwrocie, kobieta mogła znaleźć jeden z wierszy poetki, opatrzony odręcznym podpisem Lorraine.
Noś to w sercu, ku przestrodze.
Sprostała Jego wymaganiom.
Miejsce zabawek porzuconych
dawnego życia zajął godny
zawód kobiety – Żony.
Jeśli jej czegoś brakło w nowym
dniu – przestrzeni, zdumienia,
spełnienia snu – jeśli jak złoto
ścierał się od noszenia,
ten brak narastał w niej bez słowa –
jak perła, lub wodorost
w głębiach, o których tylko Morzu
samemu coś wiadomo.