10.09.2024, 15:19 ✶
— Jasne, zrozumiałe. — ciężko, żeby sprzedawca na kiermaszu zapamiętywał każdą z dziesiątek klientek, które przewinęły się przez jego stoisko. — Ta... może i lepiej, że mnie wtedy tam jeszcze nie było. — Electra słyszała o szczegółach bójki z opowieści rodziny, więc domyślała się, że bycie bezpośrednim świadkiem takiej szarpaniny nie mogło być przyjemne.
Wyznanie Charliego nie zaskoczyło jej jakoś bardzo. Ech, czyli jednak myślał, że list wysłała mu jakaś starsza ciotka.
— Naprawdę? Czyżbym wyglądała na mniej niż dziewiętnaście lat? — spytała udawanym, obrażonym tonem. Od razu jednak się poprawiła, bo raczej nie wypadało się droczyć już na pierwszym spotkaniu. — Spoko, zdaję sobie sprawę, że większość osób w takim wieku nie ma zbyt dużego doświadczenia. Ja sama pracuję jako modelka dopiero od roku, ale wiem już co nieco o reklamowaniu biznesu. — uśmiechnęła się do chłopaka uspokajająco.
— Ojej, w takim razie jesteś naprawdę pracowity. Jakie to zajęcie, jeśli mogę spytać? — może Mulciberowie za karę zwalili na niego jakieś nowe obowiązki.
Kiedy Charlie powiedział, że nie ma nic do pisania, wyjęła drugi długopis z torebki i wyrwała czystą kartkę z notatnika. Nie umknęły jej również słowa wypowiedziane w obcym języku. Zaraz, czy to był szwedzki?
— Wybacz ciekawość, ale nie jesteś stąd, prawda? Inaczej pewnie pamiętałabym cię z Hogwartu.
Wyznanie Charliego nie zaskoczyło jej jakoś bardzo. Ech, czyli jednak myślał, że list wysłała mu jakaś starsza ciotka.
— Naprawdę? Czyżbym wyglądała na mniej niż dziewiętnaście lat? — spytała udawanym, obrażonym tonem. Od razu jednak się poprawiła, bo raczej nie wypadało się droczyć już na pierwszym spotkaniu. — Spoko, zdaję sobie sprawę, że większość osób w takim wieku nie ma zbyt dużego doświadczenia. Ja sama pracuję jako modelka dopiero od roku, ale wiem już co nieco o reklamowaniu biznesu. — uśmiechnęła się do chłopaka uspokajająco.
— Ojej, w takim razie jesteś naprawdę pracowity. Jakie to zajęcie, jeśli mogę spytać? — może Mulciberowie za karę zwalili na niego jakieś nowe obowiązki.
Kiedy Charlie powiedział, że nie ma nic do pisania, wyjęła drugi długopis z torebki i wyrwała czystą kartkę z notatnika. Nie umknęły jej również słowa wypowiedziane w obcym języku. Zaraz, czy to był szwedzki?
— Wybacz ciekawość, ale nie jesteś stąd, prawda? Inaczej pewnie pamiętałabym cię z Hogwartu.