• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria

[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#29
10.09.2024, 19:23  ✶  

Uczymy się śpieszyć i śpiesząc się uczymy. Świat biegł maraton, a ty zostajesz z tyłu - powiedzieli ci, jak podnosić nogi i powiedzieli, że to będzie trudne. Inni kłamali, że naah, nic takiego, nic wielkiego - poradzisz sobie, poklepię cię po ramieniu, w zasadzie niczego nie stracisz i niczego nie tracisz. Wszystko w normie, trzymaj fason. Uśmiechają się. Start. Ktoś przecina wstęgę i mówią ci, że to już. Już? Teraz? Ale przecież..! Nikt nie czeka. Wszyscy rwą się do przodu, bo raz wybity strumień nie znał słowa "stop". Ty je poznałeś, ale wydobycie go ze swojego gardła było już żałosne. Więc oto jesteś - strudzony swoimi doświadczeniami, bo nie wszystko są ci w stanie przekazać ci mądrzy, nawet jeśli bardzo się starają. Jeśli bardzo chcą. Nie przed wszystkim uchronią cię przyjaciele i nie wszystko będzie dla ciebie oczywiste w swoich podwojach. Musisz przekonać się sam. Nauczyć obserwując ten maraton. Nauczyć mierząc oddechy. Czując palenie mięśni w nogach. Nauczenie się tego, jak kochać, w niczym się nie różniło. Jak kochać mądrze, jak kochać zdrowo, by nie być samolubnym i jednocześnie nie zatracić siebie. W tych czasach było to szczególnie trudne, gdy te zachwiane wzorce pokazywały, że miłość to mrzonka, a ze mrzonkami... z nimi najlepiej się sypia. Niekoniecznie zaś wychodzi się za nie i dzieli z nimi później życie.

- Nie wiem sam... - Przymknął oczy na drobny moment, zsuwając dłonie na jej nogi. Oparły się, ale lekko, o jej biodra, powierzając jej cześć swojego ciała, kiedy teraz był przechylony w jej stronę. A wiele nie było do powierzania. Pewnie aktualnie ważył nie jakoś szczególnie więcej od Victorii. - Tak? Dałbym słowo, że znamy się od zawsze... - Kąciki ust drgnęły mu ku górze o centymetr, bo w tej myśli można się było rozkoszować - że Victoria tutaj była, jest i będzie. Skupmy się na tym, że będzie i nie poddawajmy temu, że jednak mogłoby jej nie być. Ciągle trwała walka, żeby to jednak uległo zmianie. - Nie, nie próbował popełnić samobójstwa. Skrzywdził się... w ramach kary dla samego siebie. - Odsunął głowę od barku kobiety, żeby móc spojrzeć na jej twarz, kiedy poczuł dłonie na policzkach. Chłodne - na ciepłych policzkach, w istocie. Przeszedł go dreszcz, ale zamiast się odsuwać to przytrzymał jej ręce przy sobie. - Nie łudzę się, że ma czyste jak łza intencję, nie pozwalam sobie na stracenie głowy. Jest w jego obecności coś... może dlatego, że jest jedyną osobą z tamtej przeszłości, która widziała mnie tam, która była tam, uczestniczyła w tym... sam nie wiem. - Nie potrafił nawet tego nazwać. Bardzo wiele tutaj "nie wiem" się pojawiało i to nie tak, że nie chciał ich wyjaśniać. On się w tym gubił. W tych emocjach i tych wszystkich wydarzeniach, które działy się wokół, a do tego ścigającą go przeszłością. I z myślą o tym, czy to dokładnie ta babka, której wspomnienia Victoria dzieliła - ta z Nokturnu, ale chyba to ta sama. - Och, tak... - Uśmiechnął się cieplej i cofnął rękę, żeby sięgnąć po kieliszek i się z niego napić łyk. Zaraz go odstawił, żeby nie przeszkadzał. - Ja też się cieszę. - Z wyrwania się stamtąd - jasne. Ale głównie z tego, że się poznali. Bo to była najcenniejsza znajomość, jaką miał. Nie licząc rodziny, ale to zupełnie inna para kaloszy - z nimi się wychował, tam się urodził, to JEGO krew.

- Tak. Brał. - Czy oni kiedyś się spotkali tak naprawdę na trzeźwo? Bez zjazdu? Pewnie nie, bo w tamtym okresie Laurent już starał się odpychać od narkotyków, ale, haaah... to wcale nie było takie proste. - I nie, nie... niczego z nim nie brałem. - Znów lekko się uśmiechnął. - Możesz być spokojna, Victorio. Jestem świadom tego, co to jest za człowiek. Nie będę walczył o przegraną sprawę, ale nie mógłbym sobie wybaczyć odwracając się do niego plecami. Każdy zasługuje na szansę.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10725), Victoria Lestrange (11581)




Wiadomości w tym wątku
[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 24.08.2024, 23:13
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.08.2024, 10:30
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 25.08.2024, 14:18
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.08.2024, 23:57
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 27.08.2024, 10:33
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 27.08.2024, 19:56
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 28.08.2024, 20:12
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 29.08.2024, 19:28
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 31.08.2024, 20:46
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.09.2024, 16:49
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 02.09.2024, 18:44
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.09.2024, 22:25
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 03.09.2024, 20:36
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.09.2024, 00:05
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 04.09.2024, 17:21
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.09.2024, 21:01
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 06.09.2024, 13:44
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.09.2024, 00:32
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.09.2024, 18:13
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.09.2024, 22:19
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.09.2024, 22:58
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.09.2024, 16:22
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 08.09.2024, 17:10
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.09.2024, 22:58
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 09.09.2024, 13:57
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 09.09.2024, 20:45
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 09.09.2024, 22:17
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 10.09.2024, 00:27
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 10.09.2024, 19:23
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 11.09.2024, 18:55
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 11.09.2024, 23:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa