10.09.2024, 20:26 ✶
Tak, nie miałem już na to wpływu. Stało się. Nie cofniemy tego procesu. Umarłem i stałem się na nowo. Ten sam, ale inny, odmieniony. Martwy, ale stąpający. Wróciłem jako wynaturzenie, potwór żerujący na życiu i zdrowiu innych. Jak mogłem to zaakceptować? Pogodzić się z tym? Może nawet polubić...? Hah. Ja chciałem ich wysysać do cna, wszystkich wypijać do końca. Nie czułem, żebym kiedykolwiek miał mieć dość.
Pozostawało mi więc biczowanie się do końca moich... nocy?
Ale nic nie odpowiedziałem na te słowa. To już była kwestia moich wewnętrznych rozterek. Victoria spotkała się ze mną w celu badań nad eliksirami dla wampirów, a nie w ramach zgłebiania duszy czy psyche.
Dopiłem herbatę i wstałem.
- Dziękuję ci, Victorio, za kontakt i możliwość brania udziału w tych eksperymentach. Gdybyś potrzebowała mnie albo mojej pomocy, to pisz. Poza polowaniami, właściwie niczym się nie zajmuję, więc nawet gdyby wypadło coś niespodziewanego, to jestem do twojej dyspozycji - przyznałem w ramach pożegnania na dziś, bo raczej pytań już nie miałem, ale gdyby jednak jakieś się pojawiły, to zamierzałem sobie pozostawić na nie furtkę. - Aktualnie nie mam żadnych pytań, ale gdyby jakiekolwiek się pojawiły... Pytania czy też pomysły... Z pewnością napiszę. Powodzenia. I miłej nocy - skinąłem jej głową, po czym pozwoliłem się odprowadzić do drzwi.
Pozostawało mi więc biczowanie się do końca moich... nocy?
Ale nic nie odpowiedziałem na te słowa. To już była kwestia moich wewnętrznych rozterek. Victoria spotkała się ze mną w celu badań nad eliksirami dla wampirów, a nie w ramach zgłebiania duszy czy psyche.
Dopiłem herbatę i wstałem.
- Dziękuję ci, Victorio, za kontakt i możliwość brania udziału w tych eksperymentach. Gdybyś potrzebowała mnie albo mojej pomocy, to pisz. Poza polowaniami, właściwie niczym się nie zajmuję, więc nawet gdyby wypadło coś niespodziewanego, to jestem do twojej dyspozycji - przyznałem w ramach pożegnania na dziś, bo raczej pytań już nie miałem, ale gdyby jednak jakieś się pojawiły, to zamierzałem sobie pozostawić na nie furtkę. - Aktualnie nie mam żadnych pytań, ale gdyby jakiekolwiek się pojawiły... Pytania czy też pomysły... Z pewnością napiszę. Powodzenia. I miłej nocy - skinąłem jej głową, po czym pozwoliłem się odprowadzić do drzwi.
Koniec sesji