11.09.2024, 14:32 ✶
Epilog
Atreus teleportował się ze skrępowanym nekromantą prosto do Ministerstwa Magii. Tam od aurora podejrzanego o złamanie prawa przejęli jego koledzy po fachu - odpowiednio unieruchamiając mężczyzną i nakładając zaklęcia, mające uniemożliwić mu ewentualne rzucenie zaklęć, jeżeli potrafiłby posługiwać się magią bezróżdżkową. Zaraz za Atreusem w Ministerstwie pojawił się Rodolphus, podtrzymujący dwójkę nieprzytomnych aurorów. Natychmiast zabezpieczono obie osoby i po udzieleniu niezbędnej, pierwszej pomocy, przetransportowano je do szpitala. Nicholas pojawił się w budynku jako ostatni. Trumnę ze zwłokami najpierw przejęli koronerzy z Departamentu Przestrzegania Prawa, by po kilku dniach przekazać ją do Departamentu Tajemnic, do Komnaty Śmierci. Travers jako osoba bezpośrednio zamieszana w odnalezienie zwłok mógł zostać przydzielony do upewnienia się, czy trup jest na pewno trupem, i czy nie ciążą na nim sekrety czarnej magii, które mogłyby wynikać z przeprowadzenia nieudanego rytuału. Dodatkowo, jeżeli wyraził taką chęć, mógł przestudiować runy, których zdjęcia dostarczyłby jeden z patroli, mający za zadanie oczyścić okolicę Conic Hill i zniszczenie kręgu. Nikt jednak od niego tego nie wymagał, uważając że Travers zrobił już dość dla całej sprawy - to, czy podejmie się zadania, należało tylko do niego.
Nieznajomy nekromanta został najpierw doprowadzony do Harper Moody, a w ciągu następnych dni został przesłuchany. W trakcie przesłuchania okazało się, że jest to obywatel Wielkiej Brytanii, mimo że akcent i rysy twarzy sugerowały inaczej. Osoba kompletnie bez znaczenia, o nazwisku Quinn, półkrwi. Próbował ożywić swoją zmarłą żonę przy pomocy zakazanej przez Ministerstwo Magii nekromancji. Po przesłuchaniu wprowadzono mężczyznę w stan oskarżenia i skazano na Azkaban. W ciągu niespełna tygodnia od zdarzenia dwójka aurorów wróciła do zdrowia - obaj mężczyźni złożyli odpowiednie zeznania. Ciał zaginionych czarodziejów nie odnaleziono, lecz Quinn przyznał się do zamordowania ich, podobnie jak do morderstwa na kilku mugolach. Zarobił tym samym dożywocie.
Koniec sesji