• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna

[Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
12.09.2024, 15:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2024, 15:12 przez Brenna Longbottom.)  
– To… hm… – Brenna zawahała się na moment, szukając i właściwych słów, i zastanawiając się, co i ile powiedzieć. Sprawa w toku, nie powinna niby zdradzać szczegółów, ale nie powinna też ukrywać w swoich domu zaginionego oficjalnie chłopaka, a poza tym każdy mógł znaleźć się na celowniku. Tylko czy nie będzie go niepotrzebnie straszyć? I czy w ogóle uwierzy? – Wkurzyłam kogoś – powiedziała w końcu, odruchowo unosząc dłoń do boku. – Mamy skomplikowany przypadek człowieka, który włada dość niezwykłą magią i napada ludzi. Dwa razy mu przeszkodziłam, tym razem wziął na cel mnie. Są… objawy, że coś takiego zrobi, czułam się obserwowana, widziałam dziwne cienie, spróbowaliśmy prowokacji, ale nie wyszła.
Omal nie wzruszyła ramionami, ale przypomniała sobie, że to będzie cholernie boleć.
Pokręciła powoli głową: nie, nie wspominał. Zastanawiała się, czy rodzice uparli się na coś innego, bo nie chcieli, by przypadkiem złapał jakiegoś krewnego, czy się o niego bali. A może nie wierzyli, że da radę? To nie była łatwa praca – ta w Brygadzie bywała żmudna i wyczerpująca, ta jako Detektyw i tym bardziej auror, paskudna, bo stykałeś się z paskudnymi rzeczami. Nie chodziło tylko o niebezpieczeństwo.
– Prestiżowy – przytaknęła. – Większość chłopców z mojego rocznika chociaż przez chwilę chciało nosić mundur aurora. Co zabawne, nigdy nie chciałam przechodzić do Biura Aurorów. – Uśmiechnęła się, trochę smutnym uśmiechem. Chciała być Detektywem, jak ojciec i dziadek. Uważała, że jeśli wszyscy z jako takimi umiejętnościami pójdą do aurorów, zabraknie ludzi do pozbywania się kłusowników, dopadania gnoi, którzy napastowali kobiety, handlarzy narkotykami. Lubiła swoją pracę. A potem zaczęła się wojna i wiele granic zaczęło się zacierać. – Nie chciałam robić kursu, bo nie chciałam łapać czarnoksiężników, a teraz nie mam czasu na kurs, bo jestem zbyt zajęta czarnoksiężnikami.
I w ramach pracy czasem kończyła pomagając w śledztwach, które były związane z czarnoksiężnikami, i w Zakonie Feniksa.
– Nie mamy wielu hipnotyzerów. Prawdę mówiąc tylko jednego, który jest dość zajętym człowiekiem. A to przydatne. Bardzo – zgodziła się, uśmiech znikł, w ciemnych oczach gościła teraz dość rzadka u Brenny na co dzień powaga. – Zdajesz sobie sprawę z tego, że mogę poprosić o coś, czego wcale nie będziesz miał ochoty robić? Wymazanie pamięci kogoś, kto po prostu za wiele wie i mogliby to z niego wyciągnąć śmierciożercy. Kto z nami współpracował, a nie jesteśmy pewni, co z tą wiedzą zrobi. Albo kogo chcieliśmy wciągnąć, a źle zareagował. Nie chcę, żebyś… miał mylne wyobrażenia. Bardzo rzadko biegamy po ulicach, przerzucając się zaklęciami ze śmierciożercami.
To się zdarzało, owszem. Beltane, moment, gdy znaleźli Catherine, kiedy na oczach jej i Caina naśladowca zabił dzieciaka… ale zazwyczaj naprawdę działali w podziemiu. To było cyniczne, ale Charles był potencjalnie cennym nabytkiem dla Zakonu między innymi dlatego, że nie miał już wyjścia, istniała więc mała szansa, że zdradzi. Brenna nie chciała tak na to patrzeć, nie próbowała w żaden sposób naciskać, by dołączył, ale boleśnie zdawała sobie sprawę z tego, jak wygląda sytuacja.
– Nie zawsze jest bohatersko. Zwykle nie jest. Dokumenty, które dostałeś? Rzuciłam confundusem w plecy kobiety, która je robiła, żeby była zdezorientowana i nie zapamiętała za bardzo nazwisk, na które będą wystawione. I sądziła, że wykonuje je dla Brygady.
Brenna kłamała, kręciła, manipulowała. I wiedziała, że będzie robić jeszcze wiele innych, zapewne dużo paskudniejszych rzeczy, w imię Zakonu i większego dobra.
Spojrzała na niego trochę zaskoczona, a potem znów się uśmiechnęła.
– Mesjasz Diuny. Lubię mugolskie książki – przyznała. Wczoraj Erik posłał jej do szpitala Diunę, to dziś z rozpędu wzięła się za drugą część. – Nie ma za co, mama może wiele znieść, ale na pewno załamałaby ręce, jakby na ciebie wpadła i zobaczyła, że włosy ci się puszą.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2355), Julien Fitzpatrick (2286)




Wiadomości w tym wątku
[Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Julien Fitzpatrick - 09.09.2024, 21:12
RE: [Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Brenna Longbottom - 10.09.2024, 08:03
RE: [Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Julien Fitzpatrick - 12.09.2024, 14:44
RE: [Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Brenna Longbottom - 12.09.2024, 15:09
RE: [Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Julien Fitzpatrick - 16.09.2024, 23:26
RE: [Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Brenna Longbottom - 17.09.2024, 09:50
RE: [Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Julien Fitzpatrick - 17.09.2024, 23:19
RE: [Wieczór, 17 Czerwca 1972] Warownia Longbottomów | Julien & Brenna - przez Brenna Longbottom - 18.09.2024, 20:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa