12.09.2024, 16:36 ✶
Rozglądał się po wnętrzu, wiedział mnie więcej czego dotyczy to zlecenie, dlatego mógł od samego wejścia zabrać się za planowanie. Samo pomieszczenie było raczej proste z jedną odnogą, nie było tutaj miejsc do ukrycia się. Coś co brzmiało na proste zadanie okazywało się, że wcale nie będzie takowym, no ale musiał poznać jak wielkie wymagania faktycznie przed nim stoją, czego zapewne dowie się niedługo.
- Mi również miło poznać - odpowiedział ściskając wyciągnięta dłoń Peregrinusa ciesząc się, że to właśnie jegomość, który wysłał do niego sowę i chyba zupełnie nie przejął się tym drobnym spóźnieniem Figga. - Podejrzewam, że właściciel zapewne chciałby mieć drogę ucieczki ze swojego gabinetu? Czy chodzi raczej o możliwość ewakuacji z poczekalni?- zapytał w miarę tego jak przechodzili dalej wgłąb poczekalni. Planowanie i budowanie sekretnych wyjść, kiedy budynek już stał nie było wcale takie proste i przyjemne - ale rozumiał, ze ostatnie wydarzenia sprawiły, że wiele osób zaczęło się bardziej interesować swoim bezpieczeństwem. Skoro nawet wróżbici na to stawiali to był jasny przekaz, że wcale nie będzie lepiej tylko wręcz przeciwnie. Będzie musiał uwzględniać położenie innych budynków i to jak usytuowane są Prawa Czasu. Nagle coś mu zaświtało do głowy, przecież byli w Londynie, a nie gdzieś w Ameryce Południowej czy Azji. Czasami zapominał jak wiele może im zapewnić to miasto, swoją architekturą. - Śmiem również zakładać, że chciałby, aby droga ucieczki wiodła dalej niż na zewnątrz budynku? - oczy mu zaświeciły, przecież mogli skorzystać z tunelów metra, które rozciągały się pod miastem, to było wręcz idealne, nikt z czarodziejów nie zakładałby, że tam będą prowadziły jakiekolwiek trasy ucieczki. Zerknął na czarnowłosego mężczyznę z zaciekawieniem, postanowił, że na razie nie zasypie go milionem pytań, początkowe wystarczą, wszystko ustalą w miarę jak te pierwsze informację zostaną przed nim ujawnione. Zdecydowanie to zlecenie zaczynało być ciekawe niż początkowo mu się wydawało.
- Mi również miło poznać - odpowiedział ściskając wyciągnięta dłoń Peregrinusa ciesząc się, że to właśnie jegomość, który wysłał do niego sowę i chyba zupełnie nie przejął się tym drobnym spóźnieniem Figga. - Podejrzewam, że właściciel zapewne chciałby mieć drogę ucieczki ze swojego gabinetu? Czy chodzi raczej o możliwość ewakuacji z poczekalni?- zapytał w miarę tego jak przechodzili dalej wgłąb poczekalni. Planowanie i budowanie sekretnych wyjść, kiedy budynek już stał nie było wcale takie proste i przyjemne - ale rozumiał, ze ostatnie wydarzenia sprawiły, że wiele osób zaczęło się bardziej interesować swoim bezpieczeństwem. Skoro nawet wróżbici na to stawiali to był jasny przekaz, że wcale nie będzie lepiej tylko wręcz przeciwnie. Będzie musiał uwzględniać położenie innych budynków i to jak usytuowane są Prawa Czasu. Nagle coś mu zaświtało do głowy, przecież byli w Londynie, a nie gdzieś w Ameryce Południowej czy Azji. Czasami zapominał jak wiele może im zapewnić to miasto, swoją architekturą. - Śmiem również zakładać, że chciałby, aby droga ucieczki wiodła dalej niż na zewnątrz budynku? - oczy mu zaświeciły, przecież mogli skorzystać z tunelów metra, które rozciągały się pod miastem, to było wręcz idealne, nikt z czarodziejów nie zakładałby, że tam będą prowadziły jakiekolwiek trasy ucieczki. Zerknął na czarnowłosego mężczyznę z zaciekawieniem, postanowił, że na razie nie zasypie go milionem pytań, początkowe wystarczą, wszystko ustalą w miarę jak te pierwsze informację zostaną przed nim ujawnione. Zdecydowanie to zlecenie zaczynało być ciekawe niż początkowo mu się wydawało.