• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise

[Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#1
13.09.2024, 14:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.12.2024, 09:27 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Geraldine Yaxley - osiągnięcie Badacz Tajemnic II
Rozliczono - Ambroise Greengrass - osiągnięcie Badacz Tajemnic I

Przejściowe pory roku nie były jej ulubionymi. Obłęd wracał jesienią lub przedwiośniem. Wtedy kiedy pojawiała się specyficzna aura, obłęd lubi niż, mgłę, pochmurne niebo. To wystarczyło, aby rano obudzić się z nieokreślonym lękiem, czy smutkiem. Czasem z jednym i drugim. Latem, promienie słońca przynosiły pogodę ducha, uśmiech, czy jakiekolwiek inne pozytywne emocje. Jesień przyciągała to, co nieprzyjemne, jakby był wybór tylko i wyłącznie między trwogą, a rozpaczą.

Nie zmieniał tego fakt, że odbywał się sabat. Jasne, mieli co świętować, mogli podsumować wszystko to, co wydarzyło się latem, udane zbiory, czy polowania. Odpowiednie przygotowanie do nadchodzącej zimy, przynajmniej takie było założenie. Był to też odpowiedni moment aby zastanowić się nad wszystkim innym, przemijaniem, swoimi osiągnięciami, tym z których można było być dumnym, lub mniej.

Festiwale towarzyszyły tej tradycji. Nie miała pojęcia jakim cudem dało się upchnąć na Pokątnej tyle straganów. Tłum rozbawionych ludzi wydawał się niczym nie przejmować. Przy jednym ze stolików siedziała Gerry Yaxley, w nieco podłym nastroju. Nie lubiła podsumowań, to święto jednak się o nie prosiło. Dolewała właśnie do swej szklanki koleją porcję złocistego alkoholu, nie do końca rozumiejąc dlaczego wszyscy są w takim wyśmienitym humorze.

Ktoś przystanął obok niej i zaczął ją zagadywać, uniosła jedynie wzrok w jego kierunku i odgoniła go ręką, sugerując, że nie jest zainteresowana rozmową. Pierwszy dzień jesieni przyniósł jej kurewsko zły humor. Nie chciało jej się zabawiać obcych.

Lato minęło jej dosyć intensywnie, zresztą jak zawsze, miała wrażenie jednak, że trwało zbyt krótko, nie zdążyła wycisnąć z niego tyle, ile by chciała. Była bardzo zajęta, przez co nie miała czasu na to, aby zastanawiać się nad tym, co wydarzyło się tego roku. Jesień, która nadeszła powodowała, że wszystko do niej wróciło, miała czas na głupoty, więc chcąc nie chcąc to głównie na nich się skupiała. Była kilka razy na Nokturnie, jednak nie zauważyła, aby zrobiło się głośno o sprawie, w którą została wmieszana, a raczej sama zupełnie przypadkiem się w nią zaangażowała. Nikt nie patrzył na nią spode łba, nikt nic nie wspominał. Znowu jednak zaczęła się zastanawiać, co jeśli to cisza przed burzą? Wiedziała, że nie powinna o tym myśleć, ale trudno jej się było aktualnie skupić na czymś innym. Pieprzona jesień.

Wsadziła sobie fajkę do ust i spoglądała na tańczące niedaleko dzieci. Trochę im zazdrościła tej beztroski, której nie mogła ostatnio w sobie znaleźć. Wiele by dała, aby nadal mieć to w sobie, nie miała pojęcia, czy przepadło na dobre, czy kiedyś wróci, czy faktycznie była popsuta? Może kiedyś znajdzie odpowiedzi na te pytania.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (3284), Geraldine Greengrass-Yaxley (4023)




Wiadomości w tym wątku
[Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 14:49
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 17:16
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 18:15
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 19:00
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 19:44
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 20:11
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 20:41
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 21:40
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 22:05
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 13.09.2024, 23:31
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 08:56
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 16:17
RE: [Mabon 1965] Przejdzie. Wszystko przechodzi. Święto przemijania. | Ger &Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 16:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa