• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear

[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear
Panicz Z Kłami
Hot blood these veins
My pleasure is their pain
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Bardzo wysoki - mierzy 192 cm wzrostu. Z reguły ubiera się w czarne bądź stonowane kolory, ale można go spotkać w wielobarwnym ubiorze. Włosy ciemnobrązowe, oczy zielone. Jest bardzo blady, ma sine wokół oczu, które nieco jaśnieje, kiedy jest nasycony, ale to nieczęsto się zdarza.

Astaroth Yaxley
#3
14.09.2024, 17:10  ✶  
Skrzat. Drzwi otworzył mi skrzat, więc było co nieco normalności w obyciu Sauriela. Albo to była po prostu kwestia lenistwa? List był krótki, zwięzły, pozbawiony oficjalnych elementów. Poczułem obecność drugiego wampira. Im dalej szliśmy korytarzem, tym bardziej intensywne było ostrzeżenie wyczuwalne z tyłu mojej głowy. Wampir, wampir, wampir - wariowały zmysły, jak gdybym sam nie był tym samym ścierwem. Na dobrą sprawę, gdybym rwał etykietę na drobne kawałki, mógłbym sam odprowadzić się do pokoju Sauriela.
Próbowałem dopatrzyć się podtekstu w spojrzeniu skrzata, ale nic z niego nie wyczytałem, więc wszedłem do środka zgodnie z wolą głosu dochodzącego z wewnątrz. Musiałem przyznać, że urządzenie sobie pokoju w piwnicy było błyskotliwym pomysłem, bo jednak czasami przebiegała zagubiona myśl, co by było gdyby niepożądana siła odsłoniła okna?
Choć pragnąłem wyglądać na wyluzowanego, to jednak niezbyt mi to wyszło. Mój krok nie był nawet sztywny, tylko miękki i uważny, jak gdybym wcale nie wchodził do pokoju przyszłego kolegi, tylko jamy bestii. Byłem łowcą. Teraz może bardziej drapieżnikiem niż łowcą, więc może to tym bardziej podsycało niepewność we mnie, bo jednak drapieżnik miał się spotkać z drapieżnikiem. Może mieliśmy sobie skoczyć do gardła niczym wściekłe zwierzęta, walcząc o bycie alfą, silniejszym samcem w stadzie. Ciekawe, czy wilkołaki miały takie instynkty? Niczym wilki, dzikie psy. I pytanie, jakie zwierzę najbardziej przypominało zachowanie wampira...?
- Hej - odparłem, wysłuchawszy jego narzekania. Nieco się rozluźniłem, widząc, że wcale nie rzuci mi się do gardła. Prędzej wyrzuci mnie za drzwi, bo jego nastawienie do spotkania ewidentnie do tego grało, mimo że te drzwi jednak za mną zatrzasnął. Tak, nie uszło to mojej uwadze.
Może to jednak nie ten adres? Może jednak pomyliłem domy? Może Victoria pomyliła ludzi? Nie wyglądała na roztrzepaną ani tępą, więc o co chodziło?
Zrobiłem krok czy dwa, aby cisnąć butelkę z whisky na stolik. Nie byłem pewien, czy dla Sauriela whisky to była po prostu whisky, czy był jakimś wielkim koneserem tego trunku, więc postanowiłem zainwestować w dobry rocznik, żeby też nie przynieść sobie wstydu ani nie ująć więcej godności niż musiałem. Nie zamierzałem przy tym usłużnie nalewać do szklanki. Butelka pomknęła parę wyważonych centymetrów w kierunku Czarnego Kota, po czym się zatrzymała.
- Astaroth.. - przedstawiłem się niby neutralnie, ale zaraz złożyłem ręce na piersi, patrząc na Sauriela z góry. Obawiałem się, że to faktycznie była strata czasu.
- W styczniu tego roku, a biorąc poprawkę na to, że byłeś z rocznika wyżej ode mnie, to... ty również jakoś niedawno... - stwierdziłem, jakoś nie potrafiąc dokończyć tego zdania. Ty również jakoś niedawno zostałeś przemieniony w wampira? Taaa. Niby proste, ale jednak mające za sobą spory bagaż emocjonalny. - Stąd widzę, że faktycznie trafiłem na chujowego nauczyciela... i stwórcę. Chyba mi nie powiesz, że możesz się tym upić? - odparłem, po czym zapytałem go, nie mogąc powstrzymać ciekawości. Coś mnie podkusiło do pociągnięcia tego tematu, jakiś głosik, który nawet rozplątał moje złożone na piersi ręce by palcem wskazać na butelkę pełną whisky. Odkąd zostałem wampirem, tylko raz poczułem procenty uderzające mi do głowy, ale równie dobrze mogło to być doborowe towarzystwo niedoszłego przyjaciela, więc to nie było znowu takie pewne.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (2547), Sauriel Rookwood (2967)




Wiadomości w tym wątku
[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 12.09.2024, 19:39
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 13.09.2024, 18:50
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 14.09.2024, 17:10
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 15.09.2024, 13:39
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 15.09.2024, 18:04
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 17.09.2024, 23:35
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 22.09.2024, 17:17
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 25.09.2024, 18:08
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 28.09.2024, 21:57
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 01.10.2024, 20:40
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 26.10.2024, 20:57
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 04.11.2024, 20:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa