• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo

[13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
14.09.2024, 18:40  ✶  
Brenna tej nocy nawet grzecznie spała we własnym łóżku… oczywiście tylko parę godzin, bo tak przed szóstą znalazła się już na morskim brzegu, a potem to tylko korytarze, druzgotki i tonięcie. Nawet gdy już dotarły z Olivią bezpiecznie na plażę chyba pomyślała, że Bulstrode to ją zamorduje, ale teraz o tym zupełnie zapomniała, pochłonięta całkowicie sprawą wampirzego napastnika. Ale tym razem nie robiła absolutnie nic nielegalnego, o czym nie mogłaby opowiedzieć, wszystko nawet trafiło do raportów (może poza tym fragmentem, w którym Olivia zakrztusiła się i znikła pod falą), chociaż natknęła się na całą sprawę tak jakby trochę przypadkiem, przed rozpoczęciem oficjalnego dyżuru.
– Myślałam o dramatycznym rozwaleniu drzwi kopniakiem z półobrotu albo ich wysadzeniem, ale skoro tak mówisz, to chyba faktycznie zapukam – zgodziła się Brenna, z taką miną, jakby faktycznie miała takie plany, chociaż rzecz jasna nie miała.
Liczyła za to trochę, odrobinkę, że Billy Owens będzie stawiał opór.
Jeżeli będzie stawiał opór, nie zrobi się jej go szkoda. Nie będzie musiała czuć się tak wina, jak czułaby się, gdyby prosił o litość. I chociaż doskonale wiedziała, że to wcale nie będzie banalnie proste – nie był może tak stary i doświadczony jak Dolores, ale Brenna i tak wciąż nosiła na ręku ślady świadczące o tym, że walka z wampirem nie należy do najłatwiejszych – to i tak bardzo chętnie dałaby mu w twarz. Za Jaspera. Za Dorę. Za to wszystko, co czuła, gdy wysłuchiwała pełnej historii napaści.
Próbowała zdusić tę paskudną myśl, nadzieję, że Billy nie pójdzie po dobroci, ale ta i tak była obecna w jej głowie, drążyła umysł niczym robak, tłusty, wijący się i nie dający się usunąć.
Ruszyła więc po prostu do wnętrza budynku, a potem po schodach pod właściwe drzwi. Zapukała, raz, drugi, pomiędzy nimi nadstawiając uszu, ale nie słyszała, by po drugiej ich stronie ktoś się poruszał, nic nie mignęło przy wizjerze.
– Panie Owens? Odczyt liczników, to już drugi raz, gdy przychodzimy, będziemy musieli odciąć panu prąd – powiedziała, bardzo głośno, uderzając w drzwi po raz trzeci (oczywiście, nie miała pojęcia, o jakie liczniki może chodzić, ale koleżanka kiedyś coś wspominała o tym, że będą jej sprawdzać liczniki).
Wciąż brak odpowiedzi.
Brenna przesunęła się tak, by nie dało się tego dostrzec, gdyby ktoś patrzył przez wizjer z mieszkania naprzeciwko i potraktowała drzwi alohomorą. Najwyraźniej Billy’ego nie było stać na porządne zabezpieczenia, bo stanęły otworem, i Brenna po prostu wpakowała się do środka, wciąż z różdżką w ręku.
Nikt nie zareagował - na pierwszy rzut oka dwuizbowe, nieduże mieszkanie było już puste.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (3066), Brenna Longbottom (3960)




Wiadomości w tym wątku
[13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 13.09.2024, 18:59
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2024, 01:25
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 14.09.2024, 18:40
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2024, 21:38
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 14.09.2024, 22:45
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2024, 23:29
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 14.09.2024, 23:55
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2024, 05:23
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 15.09.2024, 18:46
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2024, 23:16
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 15.09.2024, 23:35
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2024, 23:57
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 16.09.2024, 00:13
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2024, 00:35
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 16.09.2024, 10:17
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2024, 16:40
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 16.09.2024, 17:03
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2024, 21:27
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Brenna Longbottom - 16.09.2024, 21:50
RE: [13.07.72, wieczór] Kto? Wampir w Zoo - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2024, 22:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa