14.09.2024, 21:38 ✶
- Brzmi prawie, jakby to ciebie samą próbował pogryźć już wcześniej - mruknął, na moment unosząc brwi, bo dla niej to chyba było coś przynajmniej odrobinę personalnego. No chyba że z zasady nienawidziła wampirów, to wtedy bardzo nieelegancko z jej strony. Nic dziwnego, że jej tak Stanley nienawidził, bo pewnie bał się o dobrobyt Sauriela.
Bulstrode też miał bardzo nadzieję, że ich drogi zębatek będzie się stawiał, ale nie dlatego że mu kogoś pogryzł, a z prostego powodu, że bardzo chciał mu przywalić w zęby. W sumie to komukolwiek, bo nawet jeśli Brenna większość nocy spędziła grzecznie w łóżku, to poranek był już wręcz dramatyczny i teraz gdzieś pod tym zmęczeniem, Atreus czuł irytację. Takie poszukiwanego wampira natomiast, nikomu nie będzie przesadnie szkoda, szczególnie że to nie było tylko wbicie się komuś w szyję za zgodą, a rzucenie się na zwykłych przechodniów, którzy próbowali jakoś na tę sytuację zareagować.
Ruszył z Longbottom po schodach, a kiedy doszli na odpowiednie piętro, stanął z boku drzwi, tak żeby nie było go widać przez wizjer. Oparł się o ścianę i z pewnym zainteresowaniem słuchał tego, co właściwie miała delikwentowi do powiedzenia. Absolutnie nie miał pojęcia czym są te liczniki, ale może było dobrym pomysłem to zapamiętać na przyszłość, bo a co jeśli miało mu się to kiedyś przydać przy jakimś mugolu. Chwilę później kobieta otworzyła zamek, a on wsunął się za nią do środka, zamykając za nimi drzwi na zamek. Mieszkanie wyglądało na pustawe, ale jeśli Owens był w środku i nie pomyśli, to może odbije się od tych drzwi i da im chwilę na interwencję.
Potem wyciągnął swoją własną różdżkę i machnął ją, rzucając Homenum Revelio.
na homenum revelio kształtowanie
Bulstrode też miał bardzo nadzieję, że ich drogi zębatek będzie się stawiał, ale nie dlatego że mu kogoś pogryzł, a z prostego powodu, że bardzo chciał mu przywalić w zęby. W sumie to komukolwiek, bo nawet jeśli Brenna większość nocy spędziła grzecznie w łóżku, to poranek był już wręcz dramatyczny i teraz gdzieś pod tym zmęczeniem, Atreus czuł irytację. Takie poszukiwanego wampira natomiast, nikomu nie będzie przesadnie szkoda, szczególnie że to nie było tylko wbicie się komuś w szyję za zgodą, a rzucenie się na zwykłych przechodniów, którzy próbowali jakoś na tę sytuację zareagować.
Ruszył z Longbottom po schodach, a kiedy doszli na odpowiednie piętro, stanął z boku drzwi, tak żeby nie było go widać przez wizjer. Oparł się o ścianę i z pewnym zainteresowaniem słuchał tego, co właściwie miała delikwentowi do powiedzenia. Absolutnie nie miał pojęcia czym są te liczniki, ale może było dobrym pomysłem to zapamiętać na przyszłość, bo a co jeśli miało mu się to kiedyś przydać przy jakimś mugolu. Chwilę później kobieta otworzyła zamek, a on wsunął się za nią do środka, zamykając za nimi drzwi na zamek. Mieszkanie wyglądało na pustawe, ale jeśli Owens był w środku i nie pomyśli, to może odbije się od tych drzwi i da im chwilę na interwencję.
Potem wyciągnął swoją własną różdżkę i machnął ją, rzucając Homenum Revelio.
na homenum revelio kształtowanie
Rzut PO 1d100 - 11
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut PO 1d100 - 57
Sukces!
Sukces!