• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości

[23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#9
15.09.2024, 16:43  ✶  
– Pewnie, możesz zawsze rozłożyć się tutaj w gabinecie albo skorzystać z jakiegoś pomieszczenia w Warowni.
Gabinet już częściowo uprzątnięto, ale nie był priorytetem do remontu i mieścił się kawałek od salon i na parterze, nie jak sypialnie na piętrze. Thomas mógł zasłać go choćby cały częściami mechanizmów, nie było potrzeby, żeby ktoś tam wchodził i mu przeszkadzał, a nawet gdyby coś tam wybuchło, to nic ważnego nie powinno ulec uszkodzeniu. Ale jego słowa tylko potwierdzały to, o czym mówił Dumbledore… faktycznie potrzebowali lokacji. Strażnica nie wystarczyła. Warownia nie była dedykowana Zakonowi.
Odetchnęła i kiwnęła głową na kolejne słowa, choć wcale nie przyszło jej to tak łatwo. Wciąż i wciąż myślała o martwej jaszczurce, o skradzionej mocy w ciałach Zimnych, o czaszce pełnej dusz. Tak łatwo było zajść za daleko na nekromantycznej ścieżce.
A musieli dowiedzieć się o nekromancji więcej.
Powoli przesunęła palcami po włosach, spoglądając na moment na niebo, patrząc ku słońcu, powoli chowającemu się za murem i drzewami. Jeśli nie mogła zaufać w takiej sprawie Thomasowi i Dorze, to czy mogłaby komukolwiek? I czy gdyby nie potrafiła im zaufać, nadawała się w ogóle do działania razem z tymi ludźmi?
– Entuzjastycznym – sprostowała jednak zaraz, spoglądając na Figga z uśmiechem. – Och, nie boję, że ty zapomniesz. Raczej że zrobi to ktoś inny. Ja na przykład. I przypomnę sobie, jak już pułapka pod moją nogą wybuchnie. Po prostu… no nie róbmy z tego miejsca jakiegoś toru przeszkód.
Powoli.
Nie mieli czasu, zdawała sobie z tego sprawę, ale też w niektórych przypadkach nie mogli sobie pozwolić na pośpiech.
– Znam wasz poziom – stwierdziła Brenna w pewnym zamyśleniu. Może nie pod każdym względem, ale w Zakonie były tylko pojedyncze osoby, których nie znała naprawdę dobrze, jak Giovanni. Wiedziała, w czym się specjalizują, wiedziała, z czym sobie nie radzą, i wiedziała, co przerosłoby ich siły, a przynajmniej tak się jej zdawało. I może dlatego teraz zajmowała się tym, czym się zajmowała – sama może i oscylowała na osi przeciętności, ale potrafiła znaleźć kogoś, kto wykona konkretne zadanie. – Chodzi raczej… podczas Beltane przekonaliśmy się, że każdy może znaleźć się w trudnej sytuacji, lepiej więc to poćwiczyć. I trochę o współpracę. Nie każdy z was działał z każdym. Może na takim torze wy będziecie mogli nauczyć się więcej o sobie nawzajem.
Nie wspominając już o tym, że nie mogli sobie pozwolić na błędy, a popełniali je w akcjach zbyt często. Też ona, a może zwłaszcza ona, chociaż obawiała się, że jej w zapobiegnięciu takim potknięciom nie pomoże nawet dziesięć torów przeszkód.
– Uważaj, bo może będziesz miał okazję to nie tylko zobaczyć, ale i poczuć – ostrzegła żartobliwie, a potem dźgnęła go w ramię po raz drugi. – I daję słowo, że jeśli postawisz tu takie zaklęcia, to z n a j d ę sposób na ich obejście i potem skopię ci tyłek podwójnie. Poza tym ja nie wątpię, że potrafisz pracować pod presją, ale nie chcę, żebyś to robił, póki nie jest to konieczne.
Z zadowoleniem przyjęła, że przy pieniądzach po prostu ustąpił. Wiedziała, że galeony bywają drażliwym tematem: ona je miała, inni nie, i nie zawsze chcieli je przyjmować. Potrafiła tę dumę zrozumieć i zwykle próbowała nie naciskać. Ale w tym przypadku on mógł zaoferować Zakonowi swój talent, doświadczenie, unikalne umiejętności… a ona pieniądze. Nawet nie były jej zasługą: zarobili je dziadek oraz matka, na swoich recepturach kosmetycznych, więc nie dawała nic, co naprawdę zdobyłaby sama.
– Możliwe, że z Hogwartu, jest tylko rok starsza od ciebie. Poza tym piszą o niej czasem w prasie. Jest z głównej linii Prewettów i cóż, przyciąga uwagę, gdzie by się nie pojawiła. To śliczna kobieta.
Zwyciężczyni tegorocznego rankingu Czarownicy, ale o nim Brenna nie chciała wspominać ani nawet pamiętać. Nawet nie przeszkadzałoby jej, że do niego trafiła – machnęłaby na to normalnie ręką, uznając, że to robota Erika, zwłaszcza, że umieszczono tam i ją, i Danielle, a cóż… ona niezbyt się tam nadawała, z kolei Dani może i tak, ale nie była szeroko znana – ale trafił do gazet w złym momencie.
– To już zależy od tego, czy potrzebujesz mojej pomocy, tak myślę, że w sumie to pewnie raczej bardziej bym przeszkadzała. W ogóle na tych wszystkich mechanizmach i pułapkach się nie znam.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4176), Thomas Figg (5056)




Wiadomości w tym wątku
[23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 11.09.2024, 15:47
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 11.09.2024, 23:30
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 12.09.2024, 14:46
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 12.09.2024, 23:51
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 13.09.2024, 17:45
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 14.09.2024, 02:54
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 14.09.2024, 20:08
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 15.09.2024, 01:14
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 15.09.2024, 16:43
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 15.09.2024, 22:21
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 18.09.2024, 14:55
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 19.09.2024, 03:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa