Oczywiście, że nie umknęło jej to, że wywrócił oczami. Przed jego starszą siostrą nic nie było w stanie się ukryć. Trochę tą krnąbrnością przypominał jej ją, kiedy była w jego wieku. Miała wrażenie, że to było całkiem niedawno... Życie jednak ją nieco zweryfikowało, miała nadzieję, że mu się nie przytrafi nic podobnego, bo to było dosyć bolesne doświadczenie. W sumie dobrze jej zrobiło, przynajmniej na moment, zdała sobie sprawę, że nie jest niepokonana, że jest tylko człowiekiem i może umrzeć.
- Matka nie poluje, a ojciec wbrew pozorom bywał świetnym kompanem, dopóki nie wyjebał się z konia. - Zawsze z sentymentem wracała do czasów, gdy towarzyszyła ojcu. Naprawdę to lubiła. Nie przeszkadzało jej nawet to, że nie ukrywał swojej nadopiekuńczości. - Jestem wyluzowana, ale nie zapominaj o tym, że jestem twoją starszą siostrą. - Musiała o niego dbać, gdyby coś się mu stało rodzice by jej nie wybaczyli, zresztą ona sama by sobie nie wybaczyła.
Tym razem to ona przewróciła oczami, gdy usłyszała komentarz o jego jajkach. - Dzięki za info, mogłeś mi jednak tego oszczędzić. - Naprawdę obyłoby się bez tych szczegółów.
Nie była przerażona, ale słyszała dużo opowieści o tym wampirze. Wiedziała, że może nie być lekko, jasne byli tutaj we dwójkę, co zdecydowanie przechylało szalę zwycięstwa na ich stronę, jednak zawsze pozostawała obawa, że coś może pójść nie po ich myśli.
- Najchętniej odcięłabym mu po prostu łeb, to chyba najprostsza wersja. - Oczywiście poza kuszą miała ze sobą kilka srebrnych sztyletów bez których nie wyruszała na łowy. Ojciec zawsze mówił, że najłatwiej odciąć głowę, praktycznie wszystkie stwory umierały od takiego zranienia. - Bez różnicy, jak ty chcesz to zrobić, ale wierzę, że ja zadam ostateczny cios. - W końcu była bardziej doświadczona, chciała dopisać tego wampira do swojej listy zlikwidowanych bestii.
Mrugnęła kilka razy. Ona się bała? Chyba do reszty ochujał. - Nie ma szans, że wleziesz tam sam, ja chcę go załatwić. Mogę się z tobą założyć, że to będę ja. - Była bardzo pewna siebie, kiedy to mówiła. Nie miała pojęcia o co się założą, bez względu na to, co by to nie było, to na pewno nie pozwoli mu się wyprzedzić, bo Ger kochała wygrywać.