16.09.2024, 00:13 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.09.2024, 00:14 przez Brenna Longbottom.)
Rzuty
Kto wie – być może inne wampiry nawet nie myślały, by jakoś próbować Owensowi pomóc, i może potem się nie ruszą podczas rozprawy, bo wiedziały, że nie dość, że mało jest inteligentny, to i ogólnie ma nieszczególnie duży potencjał? Bo ten nie tylko najwyraźniej nie przejął się tym, że Atreus nie wygląda na przerażonego, ale… w żaden sposób nie zasłonił się przed ciosem. Mógł zadziałać element zaskoczenia, oczekiwał przecież mugola, ale tak czy inaczej… Uderzenie było iście popisowe i sprawiło, że coś chrupnęło, a Billy gwałtownie odepchnął aurora i zatoczył się w tył.
Być może zorientował się, że tutaj nie pójdzie mu tak łatwo, a może dostrzegł, że nadbiega kolejna osoba, bo rzucił się nagle do ucieczki.
O ile niekoniecznie był najmądrzejszą osobą na świecie i najbardziej wprawioną w walce wręcz, o tyle poruszał się naprawdę niesamowicie szybko. Dopadł bramy w zaledwie kilka sekund, a potem podskoczył, najwyraźniej uznając, że większe szanse ma w ten sposób, niż ścigając się po parkowych alejkach, zwłaszcza, że druga osoba nadbiegała z drugiej strony. Wspiął się z pewnym trudem, ale najwyraźniej gdy szło o zręczność, był równie utalentowany, co kiedy szło o szybkość.
Brenna zaklęła pod nosem, rzuciła szybkie spojrzenie ku aurorowi, ale wydawało się, że był cały i zdrowy, i popędziła po prostu za Owensem, też dopadając do bramy. W magicznym Londynie rzuciłaby w Billy’ego po prostu jakiś czar, ale w tej chwili nie miała czasu się rozglądać i upewniać, że żaden mugol nie czai się w pobliżu i czy przy wejściu do Zoo nie ma jakichś nowiutkich, mugolskich wynalazków, które by coś nagrały czy coś takiego.
czy dogoni, czy nie
Dopadła bramy o sekundę za późno, aby mieć szansę ściągnąć chłopaka - syknęła więc tylko, idąc w jego ślady.
Kto wie – być może inne wampiry nawet nie myślały, by jakoś próbować Owensowi pomóc, i może potem się nie ruszą podczas rozprawy, bo wiedziały, że nie dość, że mało jest inteligentny, to i ogólnie ma nieszczególnie duży potencjał? Bo ten nie tylko najwyraźniej nie przejął się tym, że Atreus nie wygląda na przerażonego, ale… w żaden sposób nie zasłonił się przed ciosem. Mógł zadziałać element zaskoczenia, oczekiwał przecież mugola, ale tak czy inaczej… Uderzenie było iście popisowe i sprawiło, że coś chrupnęło, a Billy gwałtownie odepchnął aurora i zatoczył się w tył.
Być może zorientował się, że tutaj nie pójdzie mu tak łatwo, a może dostrzegł, że nadbiega kolejna osoba, bo rzucił się nagle do ucieczki.
O ile niekoniecznie był najmądrzejszą osobą na świecie i najbardziej wprawioną w walce wręcz, o tyle poruszał się naprawdę niesamowicie szybko. Dopadł bramy w zaledwie kilka sekund, a potem podskoczył, najwyraźniej uznając, że większe szanse ma w ten sposób, niż ścigając się po parkowych alejkach, zwłaszcza, że druga osoba nadbiegała z drugiej strony. Wspiął się z pewnym trudem, ale najwyraźniej gdy szło o zręczność, był równie utalentowany, co kiedy szło o szybkość.
Brenna zaklęła pod nosem, rzuciła szybkie spojrzenie ku aurorowi, ale wydawało się, że był cały i zdrowy, i popędziła po prostu za Owensem, też dopadając do bramy. W magicznym Londynie rzuciłaby w Billy’ego po prostu jakiś czar, ale w tej chwili nie miała czasu się rozglądać i upewniać, że żaden mugol nie czai się w pobliżu i czy przy wejściu do Zoo nie ma jakichś nowiutkich, mugolskich wynalazków, które by coś nagrały czy coś takiego.
czy dogoni, czy nie
Rzut 1d100 - 23
Dopadła bramy o sekundę za późno, aby mieć szansę ściągnąć chłopaka - syknęła więc tylko, idąc w jego ślady.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.