• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla

[23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla
nefelibata
oh, how can we atone
for the secrets
we've been shown?
wiek
23
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uczę się
Specyficzna, nieco dziwna, filigranowa panienka z jeszcze ciekawszą fryzurą - z przodu, po obu stronach twarzy, dwa dłuższe pasma opadają na wysokość obojczyków, natomiast reszta brązowych włosów sięga nieco dalej niż broda. Mierzy niewiele ponad metr sześćdziesiąt, co najwyżej parę centymetrów, czym bardzo kontrastuje z resztą rodzeństwa. Posiada duże sarnie oczy, patrzące na świat z naiwnością dziecka - tak jakby wzrok uciekał gdzieś dalej, hen poza horyzont. Ubiera się dziewczęco, próbuje być elegancka, ale żyje skromnie - zwykle można spotkać ją we wszelakich sweterkach, spódnicach i sukienkach w kratę, które utrzymuje w palecie wszelakich odcieni brązu i beżu. Uwielbia motywy nawiązujące do natury, nadruki z kwiatkami, grzybami i liśćmi.

Scylla Greyback
#6
16.09.2024, 01:04  ✶  
Wzruszyła ramionami. Nie skłamała mówiąc, że na nic się nie skarży, ale to też nie znaczyło, że czuje się fenomenalnie. Nosiła na plecach bagaż rodzinnych doświadczeń, nie sypiała najlepiej, a jeśli chodziło o jej harmonogram żywieniowy, niektórzy wznosili nad nim żałosne łkanie. Było widać po jej drobnej, wychudzonej nieco sylwetce, że nie jest osobą o najlepszym zdrowiu fizycznym. Dużo osób sądziło jednak, że najpierw należałoby się zająć jej zdrowiem psychicznym.
Problem w tym, że Scylla nie cierpiała na szaleństwo. Wręcz przeciwnie, czerpała radość z każdej jego minuty.

- Tak, są mojej roboty - przytaknęła, uśmiechając się nieco nieśmiało. Z jej perspektywy ciastka były smaczne, inni też podzielali to zdanie. A przynajmniej tak mówili - Scylla nigdy nie była dobra w wyłapywaniu cudzych kłamstw, ale była świadoma, że zdarzają się one nader często. Nie miała więc pewności, że nie chwalili jej z grzeczności. - Gdybyś miał ochotę na więcej, przyjdź do Praw Czasu. Zostało jeszcze trochę, ale gdyby jednak Lyssa je zjadła pod moją nieobecność, mogę upiec ci więcej - oznajmiła, patrząc na Charliego z neutralnym wyrazem twarzy. Ani nie wydawała się entuzjastyczna, ani smutna. Zupełnie jakby zapomniała zrobić jakąkolwiek minę.
- Nie, absolutnie nie ma nic złego w grzeczności. Po prostu czasem ludzie porzucają jej kosztem swoją autentyczność, czego bardzo nie lubię. - Zmarszczyła czoło, mówiąc to. Preferowała znać prawdziwe intencje ludzi, najlepiej od razu. Nie znosiła wyławiać ich spod woalu białych kłamstw i półsłówek, które wplatali w konwersację, by adresata nie urazić. Wolała się poczuć urażona niż okłamana, ale odnosiła wrażenie, że niewiele osób podziela jej zdanie.

Nie znała się na ludziach, ale nie trzeba było być empatą, by spostrzec zmianę ekspresji u Mulcibera. Widziała, jak uciekł wzrokiem - poruszyła głową, jakby chciała podążyć za nim i nadal utrzymać jego uwagę. Powstrzymała po chwili jednak ten odruch, bo przecież gdyby była w jego sytuacji, nie chciałaby patrzeć nikomu w oczy. To byłoby niemiłe z jej strony, tak wprowadzać go w dyskomfort.
- Nie zrozum mnie źle, nie odebrałam tego artykułu jako coś negatywnego. Po prostu nie rozumiem, czemu do rozmowy o świeczkach dobrali zdjęcia, na których ci zimno. To chyba taka... antyreklama? - Wyjaśniła spokojnie, unosząc brwi w niezrozumieniu. Oczywiście piła do zdjęcia, w którym półnagi Charles obejmuje się własnymi ramionami - naprawdę wyglądał na nim, jakby chował się przed chłodem. Czy płomień świecy nie miał też poniekąd ogrzewać?

- To prawda, nie wyrasta ze mnie sześć dzikich psów. Niemniej nie sugerowałabym się zbytnio wyglądem w identyfikowaniu potwora, bo niektóre wyglądają jak zwyczajni ludzie - odniosła się do tego rzeczowo, bo nie chciała, żeby Charlie kiedyś omylnie ocenił sytuację i nadział się na kogoś, kto wygląda przyjemnie, ale ma złe intencje. Mnóstwo ludzi na pierwszy rzut oka zdawało się być sympatycznymi, a potem okazywało się być potworami w ludzkiej skórze. Niektórzy mówili tak o członkach jej rodziny.

Uśmiechnęła się ciepło, widząc i czując, że Charles użył obydwu dłoni do przywitania się. Sprytne. Powinna sama zacząć tak robić, wtedy problem z myleniem rąk sam się rozwiąże.
- Nie jestem wróżką, tylko wróżbitką. Chciałabym być wróżką, mają piękne skrzydełka. Niestety jestem zbyt dużego gabarytu - naprawdę zabrzmiała zawiedzioną własnym losem. - Znaczy, wróżbitką dopiero uczę się być, przede wszystkim jestem jasnowidzem. Widzę cudzą przyszłość, zwykle wbrew własnej woli - dodała cichym głosem, uciekając znowu spojrzeniem. Teraz gdy o tym wspomniała, pewnie przypomni sobie o tych kondolencjach i spać nie będzie w stanie. A niech to...


i poklękli spóźnieni u niedoli swej proga
by się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charles Mulciber (6356), Scylla Greyback (7572)




Wiadomości w tym wątku
[23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 11.09.2024, 13:02
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 11.09.2024, 21:09
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 11.09.2024, 21:57
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 12.09.2024, 13:22
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 15.09.2024, 15:54
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 16.09.2024, 01:04
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 16.09.2024, 14:51
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 17.09.2024, 23:09
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 18.09.2024, 17:31
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 20.09.2024, 22:23
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 23.09.2024, 21:49
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 25.09.2024, 01:14
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 02.10.2024, 18:42
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 06.10.2024, 16:28
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 08.10.2024, 22:25
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 12.10.2024, 02:12
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 13.10.2024, 00:25
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 16.10.2024, 15:00
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 16.10.2024, 22:23
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 26.10.2024, 21:59
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 28.10.2024, 16:25
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 06.11.2024, 22:26
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Charles Mulciber - 08.11.2024, 00:02
RE: [23.08.1972] The scent of tarragon. Charles and Scylla - przez Scylla Greyback - 19.11.2024, 01:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa