• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 16 Dalej »
[01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth

[01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth
Panicz Z Kłami
Hot blood these veins
My pleasure is their pain
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Bardzo wysoki - mierzy 192 cm wzrostu. Z reguły ubiera się w czarne bądź stonowane kolory, ale można go spotkać w wielobarwnym ubiorze. Włosy ciemnobrązowe, oczy zielone. Jest bardzo blady, ma sine wokół oczu, które nieco jaśnieje, kiedy jest nasycony, ale to nieczęsto się zdarza.

Astaroth Yaxley
#4
16.09.2024, 12:32  ✶  
- O tym właśnie mówię... Ojciec czasami mówi konkretami, czasami jakby cofa się w czasie, a z reguły po prostu bredzi o Karen. Widziałaś kiedykolwiek tę Karen? - zapytałem ją z ciekawością, bo niejednokrotnie zastanawiałem się, czy ona w ogóle istnieje, czy była po prostu wytworem jego wyobraźni. Tej chorej, spierdolonej z konia wyobraźni. Wolałem być z Ger na polowaniu, ale z tą typową Ger, a nie Ger-matką. Nie zapominaj o tym, że jestem twoją starszą siostrą - przedrzeźniłem ją we własnych myślach, po czym zaniechałem ładowania kuszy.
Geraldine proponowała ucięcie głowy. To mi odpowiadało. Trzeba było podejść do bestii bliżej, zakraść się do niej, może nawet walnąć jej kilka razy po mordzie nim się przytknie ostrze do jej szyi. Teraz MOJA STARSZA SIOSTRA mówiła z sensem.
Dokuczałem jej umyślnie, ale widziałem, że to przynosiło odpowiednie skutki, więc mogłem brnąć dalej w historie o moich marznących jajkach, podobnie jak w przekonanie, że dorwę go pierwszy. Właściwie, co do tego drugiego to coraz bardziej czułem, że miałem rację. Gość się zdziwi, jeśli był w podeszłym wieku, że ubije go młokos. Podobała mi się ta wizja, jak mało co. Zagrzewała mnie do polowania, co mogło z kolei uchronić mnie przed zmarznięciem.
Zaśmiałem się, nie mogąc się powstrzymać. Mój śmiech przerwał gwałtownie ciszę nocy. To było nierozważne, wiadomo, ale z kolei jak diabelnie ukazywało moją pewność siebie! Poza tym, słowa mogę się z tobą założyć, to były niezwykle magiczne słowa, które już na maksa rozpaliły moje serce. Szczególnie, że byłem pewien, że to ja dorwę go pierwszy. Geraldine dziś smęciła. Najwyraźniej nie miała odpowiedniego nastawienia do polowania. Bała się własnego cienia, miałem wrażenie, bo po prostu stałem obok, więc to dodawało mi forów przy jej nieco dłuższym doświadczeniu w polowaniach.
- Chcesz się zakładać? Ja bym chętnie przyjął zakład, ale nie chciałbym cię z kolei wykorzystywać... No wiesz, Geeer... Przegrasz. Dziś nie nadajesz się na polowanie - zakpiłem z niej lekko, żeby się przypadkiem nie wycofała z własnego pomysłu. Na dowód słowom, wyciągnąłem miecz z pochwy. Ona miała jakieś koziki, a ja miałem najszlachetniejszą broń wszechczasów - miecz. Jedno cięcie i głowa spadnie na śnieg, zakrwawiając go wokół.
Zważyłem go w dłoni, podrzuciłem nieco. Byłem zdecydowanie bardziej skupiony na polowaniu niż Geraldine, poza tym byłem młodszy. BARDZIEJ ŻWAWY, starsza siostrzyczko. Kiedy ruszę pędem poprzez las, to mnie nie dogonisz - pomyślałem cwanie.
- Szkoda, żebyś traciła swój najlepszy sztylet... Moglibyśmy się o niego założyć - przyznałem, zastanawiając się nawet, czy nie postawić na szali swojej najlepszej miotły. Taki byłem pewien swego, ale... z miotłą przeżyliśmy razem tyle niesamowitych meczy Quidditcha, że zapewne nie wybaczyłaby mi tego, że stawiałem ją w zakładzie. Gdyby, rzecz oczywista, słyszała moje myśli. Nie musiała przecież o tym wiedzieć, no nie? Ale... może Ger skusiłby bardziej mój kary rumak?
Uśmiechnąłem się niczym zwycięzca, prostując się nieco bardziej. Różniło nas parę centymetrów wzrostu. Niestety, to czasami niknęło gdzieś z reguły, że mogliśmy się wydawać równi. Rzuciłem jej wyzywające spojrzenie. Pytało wręcz, To jak, Geraldine? Lecimy z tym czy może uciekasz w kołderkę?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (2697), Geraldine Greengrass-Yaxley (2399)




Wiadomości w tym wątku
[01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 23:37
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 15.09.2024, 18:33
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.09.2024, 21:00
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 16.09.2024, 12:32
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 12:50
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 16.09.2024, 13:42
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 20:05
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 26.10.2024, 20:08
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.11.2024, 00:07
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 08.02.2025, 23:08
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.02.2025, 23:37
RE: [01.1972] Zabiłam go | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 08.03.2025, 19:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa