• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise

[10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#17
16.09.2024, 15:13  ✶  

Tak, ojciec na pewno zajął się bestią, gdy ona leżała tutaj nieprzytomna. Była tego pewna, stuprocentowo. Wiedziała, że nie pozwoli żyć potworowi, który ją skrzywdził, szczególnie, że bytował tak blisko ich domu. Nawet jej było przykro z tego powodu, bo wolałaby zakończyć sprawę osobiście, ale wiedziała, że nie będzie takiej możliwości. Musiała się z tym pogodzić.

- Ten moment za chwilę się skończy. - Nie będą musieli już przebywać w swoim otoczeniu, stanie się problemem kogoś innego, coś czuła, że nie mógł się tego doczekać, tak samo jak i ona. Szczególnie, że zamierzała odezwać się do kogoś, komu stuprocentowo ufała. Przed Florence nie będzie musiała się hamować, będzie mogła pokazać swoje słabości, zdecydowanie tego teraz potrzebowała. Trudno jej było bowiem walczyć ze sobą i Greengrassem jednocześnie, jej stan zdrowia zdecydowanie temu nie służył.

- Dziękuję za informację, ale gówno mnie to obchodzi. - Nie potrzebowała wiedzieć, czy znał jej przyjaciół, lub w jakim stopniu. Tym razem chodziło o nią i o jej relacje, wbrew temu co mogło się wydawać, Yaxleyówna nie chciała przystwarzać niepotrzebnych zmartwień swoim najbliższym. Wolała przekazywać im informacje na swój temat w jak najbardziej przystępny sposób. Wiedziała bowiem, że Flo się będzie martwić, jak za każdym razem, gdy stawała przed jej drzwiami cała we krwi. Może nie wygłaszała jej niewiadomo jakich morałów, ale milczenie też potrafiło wiele powiedzieć o tym, co myśli.

- Ależ oczywiście, niech pan uzdrowiciel robi co do niego należy, za to panu płacą. - Nie zamierzała dalej się z nim kłócić, musiała pozbyć się go stąd jak najszybciej, nie miała pojęcia, jak to możliwe, że nie potrafiła zupełnie z nim rozmawiać. Każde wypowiedziane przez mężczyznę słowo ją irytowało, chyba był jedyną osobą, która działała na nią w ten sposób. Nie miała pojęcia, jak to możliwe, że kiedyś darzyła go sympatią.

- Masz rację, przestałam już dawno cokolwiek rozumieć, nie fatyguj się. - Nawet nie zabolało jej to jakoś mocno, że kwestionował jasność jej umysłu, miała to w głębokim poważaniu. Musiała przestać wdawać się w niepotrzebną dyskusję, bo chciała po prostu tego, żeby stąd wyszedł. Nic więcej, zresztą nie była w najlepszej formie, nie miała chęci na przekomarzanki, bo wiedziała, że dzisiaj może sobie z nimi nie poradzić.

- Tacy ludzie jak ja też mają przyjaciół, nie wiem, czy wiesz na czym polega taka relacja, chociaż jak słucham co mówisz, to raczej nie do końca. - Yaxleyówna płaciła Florence za usługi, jednak bywały momenty, w których jej przyjaciółka sama rezygnowała z zapłaty, właśnie przez to, że się przyjaźniły. Zresztą Gerry była naprawdę dosyć częstą pacjentką z racji na zawód, który wykonywała. Czasem w ramach rekompensaty zabierała po prostu Florence w jakieś ciekawe miejsce, aby mogły spędzić razem trochę czasu, bo obie były dosyć mocno zapracowane.

- Ojciec pozwala mi się wtrącać we wszystko, właśnie dlatego, że jestem jego najdroższą, a zarazem jedyną córeczką. - Tym razem uniosła głowę i uśmiechnęła się do niego złośliwie. Miała świadomość, że Gerard nie miałby mniejszego problemu, aby poinformować ją o wszystkim. Owinęła go sobie wokół palca, gdy tylko się urodziła, nie potrafił odmówić jej niczego. Ciekawe, czy gdyby poprosiła go o zmianę uzdrowiciela z Ambroisea na jakiegoś innego, to nie miałby problemu z tym, aby na zawsze rozwiązać ich współpracę. Podejrzewała, że nie.

- Nikogo nie interesuje, czego sobie życzę, a przynajmniej jak do tej pory nie interesowało. - Dodała jeszcze, po raz kolejny nie chciała, żeby to on miał ostatnie słowo w tej rozmowie.

- Na pewno piłam w swoim życiu bardziej obrzydliwe rzeczy. - Wcale nie bała się smaku tego eliksiru, podczas swoich podróży zdarzyło jej się spożywać naprawdę obrzydliwe mikstury, czy eliksiry, to nie było dla niej nic nowego. Jednym chaustem więc wypiła zawartość ze szklanki. Skrzywiła się przy tym trochę, ale szybko to przełknęła, chciała mieć tę część z głowy.

- Zrób ten zastrzyk, to będziemy mieli spokój. - Nie bała się igły, ból nie był jej szczególnie obcy. Chciała zrobić to jak najszybciej, żeby się go stąd pozbyć.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (6616), Geraldine Greengrass-Yaxley (6858)




Wiadomości w tym wątku
[10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 17:23
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 20:13
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 21:15
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 21:51
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.09.2024, 22:19
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 15.09.2024, 11:30
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.09.2024, 13:32
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 15.09.2024, 16:38
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.09.2024, 19:49
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 15.09.2024, 21:18
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.09.2024, 22:02
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 11:19
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 12:06
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 12:52
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 13:51
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 14:32
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 15:13
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 21:16
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.09.2024, 22:17
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 18.09.2024, 16:18
RE: [10.1965] potwór z jeziora Llyn Llywelyn | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.09.2024, 21:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa