16.09.2024, 16:40 ✶
To się musiało tak skończyć. I to nawet nie chodziło o to, jak gładko przyszło mu przesadzenie tej furtki, tylko o kłapanie jadaczką, kiedy Owens puścił się przodem, przesadzając to wejście z wyraźną łatwością i wysforował przed nich.
Kiedy auror zeskoczył na chodnik, nie zabrało mu wiele żeby poślizgnąć się na jakiejś podstępnej kałuży, zamachać rękami i odzyskać równowagę, co straciło mu tych ładnych parę sekund, które przed chwilą udało mu się uzyskać. Zaklął, bo oczywiście że musiał, ale ani przez chwilę nie żałował że zmarnował parę oddechów na ten komentarz posłany Brennie. I Owensowi też, ale no chłop się tym aż tak nie przejmował bo był zajęty ogólnym spierdalaniem.
Brenna dopadła wampira pierwsza, ale Bulstrode nie został wcale bardzo z tyłu, zaraz znajdując się przy nich, ale Billy nie próżnował, najwyraźniej w akcie desperacji uciekając się do swoich nowych sztuczek, otrzymanych razem z ponownym powołaniem do życia. Mgła otuliła jego i Brennę, a Atreus tak samo jak niemal ślizgiem się przy nich zatrzymał przez deszcz, tak natychmiastowo zrobił krok w tył, w pierwszej chwili uderzony wampirzą iluzją. Ale nie pozostawał bezczynny, bo jak chciał się tak facet bawić, to proszę bardzo, auror już sięgał po różdżkę.
- Nie daj się ugryźć!! - zażądał wręcz, bo sama sztuczka Owensa i tak już robiła swoje, wywijając mu żołądkiem fikołka. Atreus machnął różdżką, chcąc wyczarować w ustach Billego (ładnie teraz otwartych i szczerzących zęby) knebel.
kształtowanie
Kiedy auror zeskoczył na chodnik, nie zabrało mu wiele żeby poślizgnąć się na jakiejś podstępnej kałuży, zamachać rękami i odzyskać równowagę, co straciło mu tych ładnych parę sekund, które przed chwilą udało mu się uzyskać. Zaklął, bo oczywiście że musiał, ale ani przez chwilę nie żałował że zmarnował parę oddechów na ten komentarz posłany Brennie. I Owensowi też, ale no chłop się tym aż tak nie przejmował bo był zajęty ogólnym spierdalaniem.
Brenna dopadła wampira pierwsza, ale Bulstrode nie został wcale bardzo z tyłu, zaraz znajdując się przy nich, ale Billy nie próżnował, najwyraźniej w akcie desperacji uciekając się do swoich nowych sztuczek, otrzymanych razem z ponownym powołaniem do życia. Mgła otuliła jego i Brennę, a Atreus tak samo jak niemal ślizgiem się przy nich zatrzymał przez deszcz, tak natychmiastowo zrobił krok w tył, w pierwszej chwili uderzony wampirzą iluzją. Ale nie pozostawał bezczynny, bo jak chciał się tak facet bawić, to proszę bardzo, auror już sięgał po różdżkę.
- Nie daj się ugryźć!! - zażądał wręcz, bo sama sztuczka Owensa i tak już robiła swoje, wywijając mu żołądkiem fikołka. Atreus machnął różdżką, chcąc wyczarować w ustach Billego (ładnie teraz otwartych i szczerzących zęby) knebel.
kształtowanie
Rzut PO 1d100 - 32
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut PO 1d100 - 9
Akcja nieudana
Akcja nieudana