16.09.2024, 21:27 ✶
To, że ugryzienie nie było jeszcze takim kiepskim doświadczeniem, nie znaczyło jeszcze że Atreus uznawał je za akceptowalne, szczególnie dzisiaj i szczególnie, jeśli chodziło o nią. Jakby mógł to by ją z tego Owensa ściągnął, żeby nie była w zasięgu jego zębów, ale nie był dzieciakiem żeby się w ten sposób wygłupiać, tak samo jak dopuszczał możliwość, że byłoby zdecydowanie trochę zbyt dramatyczne posunięcie.
No i coś tam coś tam, Brenna Longbottom nie potrzebowała rycerza, coś tam, ogólnie czkawka wywołana tym, co wcale nie tak dawno usłyszał od Anthony'ego. No i, najważniejsze, Billy pewnie wykorzystałby fakt, że nikt go nie trzyma, w jakiś absolutnie głupi sposób.
Kiedy Bulstrode machnął różdżką, a knebel został umieszczony między zębami Owensa, auror syknął bo stworzony przez niego przedmiot nie potrzebował wiele, żeby znaleźć się na ziemi. A potem, potem Billy postanowił wyszczerzyć kły znowu i ugryźć Longbottom. Jak on go kurwa nienawidził w tym momencie i żałował, że kobieta nie postanowiła ugryźć go pierwsza. Podobno niektórym zwierzętom człowiek mógł okazać dominację poprzez ugryzienie w ucho to może z istotami działało to podobnie i ugryziony wampir poczułby respekt i nie odpierdalał głupot. Całe szczęście, że zaraz rozległo się nieprzyjemne, głuche chrupnięcie kiedy Brenna trzasnęła go w i tak naruszony nos, a wtedy Bulstrode sam się do Owensa zbliżył, rezygnując chwilowo z użycia różdżki, żeby pomóc go lepiej unieruchomić, tak żeby znowu się nie odwinął i kogoś nie pogryzł.
af
No i coś tam coś tam, Brenna Longbottom nie potrzebowała rycerza, coś tam, ogólnie czkawka wywołana tym, co wcale nie tak dawno usłyszał od Anthony'ego. No i, najważniejsze, Billy pewnie wykorzystałby fakt, że nikt go nie trzyma, w jakiś absolutnie głupi sposób.
Kiedy Bulstrode machnął różdżką, a knebel został umieszczony między zębami Owensa, auror syknął bo stworzony przez niego przedmiot nie potrzebował wiele, żeby znaleźć się na ziemi. A potem, potem Billy postanowił wyszczerzyć kły znowu i ugryźć Longbottom. Jak on go kurwa nienawidził w tym momencie i żałował, że kobieta nie postanowiła ugryźć go pierwsza. Podobno niektórym zwierzętom człowiek mógł okazać dominację poprzez ugryzienie w ucho to może z istotami działało to podobnie i ugryziony wampir poczułby respekt i nie odpierdalał głupot. Całe szczęście, że zaraz rozległo się nieprzyjemne, głuche chrupnięcie kiedy Brenna trzasnęła go w i tak naruszony nos, a wtedy Bulstrode sam się do Owensa zbliżył, rezygnując chwilowo z użycia różdżki, żeby pomóc go lepiej unieruchomić, tak żeby znowu się nie odwinął i kogoś nie pogryzł.
af
Rzut Z 1d100 - 14
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 47
Sukces!
Sukces!