16.09.2024, 22:14 ✶
- A było go ugryźć. Może poczułby się zdominowany. No wiesz, jak pieski - parsknął, kiedy zakładała mu kajdanki, a Billy kłapał jadaczką. Jego groźby były już teraz bez jakiegokolwiek pokrycia i jedynie drażniły, więc dobrze że Longbottom też w miarę sprawnie załadowała mu knebel do ust, żeby ukrócić jego kolejne groźby. - Jasne - wymruczał, podnosząc się i zmuszając Owensa do tego samego, bo przecież nie będzie się do niego schylał.
Tak samo jak Brenna miała ochotę przywalić wampirowi jeszcze raz, tak pewnie Bulstrode nie próbowałby go przytkać zaklęciami, gdyby jej tutaj nie było. Na pewnym etapie miał zwyczajnie kopnąć go w głowę, kiedy gnój szczerzył zęby, gotowy ugryźć cokolwiek co znalazłoby się w zasięgu jego zębów, ale było to coś czego raczej nie powinien robić zatrzymywanemu, szczególnie w towarzystwie brygadzistów.
Spojrzał jeszcze na jej rękę, krwawiącą, z rozdartym od zębów rękawem, unosząc ją dłonią wyżej, żeby mieć na to lepiej ogląd. A potem machnął różdżkę, prostym zaklęciem wyczarowując prowizoryczny opatrunek, który w sumie jedyne co miał zrobić to sprawić, żeby nie krwawiła wszędzie dookoła. Potem złapał Owensa za kołnierz, który jeszcze trochę się szarpał, próbując dalej coś gadać przez knebel, Brennę pod rękę i teleportował ich wszystkich do Ministerstwa.
Tak samo jak Brenna miała ochotę przywalić wampirowi jeszcze raz, tak pewnie Bulstrode nie próbowałby go przytkać zaklęciami, gdyby jej tutaj nie było. Na pewnym etapie miał zwyczajnie kopnąć go w głowę, kiedy gnój szczerzył zęby, gotowy ugryźć cokolwiek co znalazłoby się w zasięgu jego zębów, ale było to coś czego raczej nie powinien robić zatrzymywanemu, szczególnie w towarzystwie brygadzistów.
Spojrzał jeszcze na jej rękę, krwawiącą, z rozdartym od zębów rękawem, unosząc ją dłonią wyżej, żeby mieć na to lepiej ogląd. A potem machnął różdżkę, prostym zaklęciem wyczarowując prowizoryczny opatrunek, który w sumie jedyne co miał zrobić to sprawić, żeby nie krwawiła wszędzie dookoła. Potem złapał Owensa za kołnierz, który jeszcze trochę się szarpał, próbując dalej coś gadać przez knebel, Brennę pod rękę i teleportował ich wszystkich do Ministerstwa.
Koniec sesji