16.09.2024, 22:28 ✶
Ostatnie dni nie były łatwe. Choć rozmowa z ojcem nieco poprawiła sytuację, to wciąż Charles czuł się jak intruz. Starał się nie pokazywać w domu, czas spędzając albo w mieście, szukając pracy, albo zaszyty w pokoju, który miał niby należeć do niego na czas pomieszkiwania u wuja. Ledwie zaczął się w nim zadamawiać, a już spakował swoje rzeczy, zostawiając tylko ubrania na przebranie. Czekał na dzień, w którym znajdzie dom dla siebie. Już niedługo, obiecywał sobie. Niedługo wyprowadzi się, choćby miał dzielić pokój z bandą imigrantów. Byleby nie byli mugolami.
Przespał cały dzień, nie chcąc funkcjonować między rodziną. Scarlett przyjechała z Norwegii i chociaż była miłym ukoronowaniem dnia, to jednak zbyt wstydził się, by pokazać jej twarz. Siostrzyczka zasługiwała na więcej aniżeli brat, który nie potrafił nawet dostosować się do wymagań rodziny. To, że on zostawił ją w spokoju, nie znaczyło jednak, że ona zostawi w spokoju jego...
- Scarlett? - Odezwał się, budząc z płytkiej drzemki. Ciało miało dość snu i odmawiało dalszego odpoczynku, dlatego młody Mulciber nie miał problemu z powrotem do przytomności. - Gdzie chcesz iść, Scarlett? - Dopytał.
Odruchem było objęcie siostry, zupełnie jakby znowu byli dziećmi. W cichym, sterylnym, zimnym domu w Oslo to on był tym, który miał dawać siostrze ciepło. W Londynie mogło być tak samo.
- Jest noc. Dlaczego nie śpisz?
Przespał cały dzień, nie chcąc funkcjonować między rodziną. Scarlett przyjechała z Norwegii i chociaż była miłym ukoronowaniem dnia, to jednak zbyt wstydził się, by pokazać jej twarz. Siostrzyczka zasługiwała na więcej aniżeli brat, który nie potrafił nawet dostosować się do wymagań rodziny. To, że on zostawił ją w spokoju, nie znaczyło jednak, że ona zostawi w spokoju jego...
- Scarlett? - Odezwał się, budząc z płytkiej drzemki. Ciało miało dość snu i odmawiało dalszego odpoczynku, dlatego młody Mulciber nie miał problemu z powrotem do przytomności. - Gdzie chcesz iść, Scarlett? - Dopytał.
Odruchem było objęcie siostry, zupełnie jakby znowu byli dziećmi. W cichym, sterylnym, zimnym domu w Oslo to on był tym, który miał dawać siostrze ciepło. W Londynie mogło być tak samo.
- Jest noc. Dlaczego nie śpisz?