17.09.2024, 03:57 ✶
– Jak miałyby ci przyjść do głowy dziwne rzeczy, jeśli wcześniej nigdy o nich nie pomyślałeś? – opowiedział, po raz kolejny, pytaniem na pytanie, naprawdę nie mając już pojęcia o co mu chodziło w tym pytaniu i dlaczego tak się wykręcał od odpowiedzi, ale to nie było, aż takie istotne, bo bawił się całkiem dobrze biorąc udział w tych słownych przepychankach. – W każdym razie nie pomyślałem o niczym konkretnym – dodał, aby Jessie jeszcze nie pomyślał o tym o czym jego chrzestny tak naprawdę pomyślał.
Na pierwszą część zdania Jonathan skinął głową, bo tu akurat podzielał sentyment chrześniaka do trzymania Lottie z daleka od wszelkich niebezpieczeństw, nawet jeśli głowa rodziny Kelly pewnie pokonałaby tego wampira, zanim ten zdążyłby mrugnąć dwa razy. Nie oznaczało to, że Selwyn by się o nią nie martwił, a jednak dalej zamierzał uparcie twierdzić, że młody czarodziej powinien ją o wszystkim poinformować. Oczywiście chciał aby Jessie wiedział, że zawsze mógł na niego liczyć, ale tak samo chciał, aby było w przypadku przyjaciółki i o ile nie miałby żadnego problemu z tym, gdyby Jessie chciał trzymać w sekrecie wzięcie udziału w bójce, kradzież smoka, głupie hobby, czy też skandaliczny romanse, tak tutaj chodziło o wampira. Z drugiej strony... To przecież nie było tak, że ten wampir zapowiedział zemstę, czy też coś takiego. Całą tę sprawę można było potraktować jako jednorazowy incydent i tyle. Westchnął ciezko i skinął głową.
– Dobrze, ale jeśli sytuacja stanie się jakkolwiek groźniejsza, od razu przypomnę ci o tym, abyś jej powiedział.
Na pierwszą część zdania Jonathan skinął głową, bo tu akurat podzielał sentyment chrześniaka do trzymania Lottie z daleka od wszelkich niebezpieczeństw, nawet jeśli głowa rodziny Kelly pewnie pokonałaby tego wampira, zanim ten zdążyłby mrugnąć dwa razy. Nie oznaczało to, że Selwyn by się o nią nie martwił, a jednak dalej zamierzał uparcie twierdzić, że młody czarodziej powinien ją o wszystkim poinformować. Oczywiście chciał aby Jessie wiedział, że zawsze mógł na niego liczyć, ale tak samo chciał, aby było w przypadku przyjaciółki i o ile nie miałby żadnego problemu z tym, gdyby Jessie chciał trzymać w sekrecie wzięcie udziału w bójce, kradzież smoka, głupie hobby, czy też skandaliczny romanse, tak tutaj chodziło o wampira. Z drugiej strony... To przecież nie było tak, że ten wampir zapowiedział zemstę, czy też coś takiego. Całą tę sprawę można było potraktować jako jednorazowy incydent i tyle. Westchnął ciezko i skinął głową.
– Dobrze, ale jeśli sytuacja stanie się jakkolwiek groźniejsza, od razu przypomnę ci o tym, abyś jej powiedział.