• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Chinatown [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown

[06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#6
18.09.2024, 03:40  ✶  
- Czasami sam się zastanawiam - odpowiedział ze śmiechem na te insynuację, ale jakby na to nie spojrzeć to wieży krwi ich nie łączyły, chyba że gdzieś tam zdarzył się im mieć wspólną prapraprababkę, ale nie wiadomo nawet ile tych pokoleń wstecz trzeba by było zajrzeć i czy faktycznie ktoś by się znalazł.
Drgnął na pytanie o Hobbita - no tak, rzucił porównaniem, a przecież nie wiedział, że Brenna czytała dzieła Tolkiena, czasami naprawdę rzucał takimi skrótami myślowymi, jakby ktoś z kim rozmawia posiadał taką samą wiedzę jak on. Na szczęście trafił na kogoś kto też czytał te prozę, aż zaskoczony otworzył szeroko oczy. Zamiłowanie panny Longbottom do czytania powieści nie było dla niego tajemnicą, ale to, że sięgała też i po mogolską literaturę już owszem- a skoro rozpoznała imię "Smaug" to nie mogło być tak ,że nie czytała tych książek. - Czy czytałem? Udało mi się dostać nawet pierwsze wydanie! - aż mu się oczy zaświeciły na sam fakt, że będzie miał z kim porozmawiać o tym kiedyś. Książki wpadły mu w ręce całkiem przypadkiem, w jednym z wynajmowanych lokum podczas swoich podróży znalazł dzieła Tolkiena i tak zaczął je czytać nie mając nic ciekawszego do roboty i dał się ponieść. Był pod wrażeniem świata stworzonego przez tego mogolskiego pisarza - zupełnie wziął i stworzył nowy świat od podstaw z dużą dbałością o szczegóły. - Wiesz, pominęliśmy kilka spotkań naszego Klubu Książki, więc mamy nieco do nadrobienia. - zażartował i pokiwał entuzjastycznie głową. - Oczywiście, że czytałem, to moje jedne z ulubionych książek! Tak mnie wciągnęło, że przeczytałem wszystko w tydzień! - ale cóż ,to nie był czas na ekscytowanie się książkami, o tym będę mogli porozmawiać kiedy indziej, może po skończeniu zakupów, a może po prostu innego dnia. Teraz jedna wiedział, że maja kolejną rzecz, którą dzielą i mogą o niej porozmawiać. Nie żeby było coś o czym nie mógł porozmawiać z Brenną dobrze wiedział, że mógł przyjść do niej z dowolnym tematem, tak samo zresztą jak by przecież i on jej wysłuchał na każdy temat, nawet jeśli nie miałby o nim bladego pojęcia - ale to podczas samego opowiadania by co nieco się dowiedział. - Niestety, nie jestem w stanie ci powiedzieć, nie znam się aż tak. Słyszałem tylko, że triada jest bardziej brutalna, a yakuza posiada coś w stylu kodeksu honorowego, wiesz tacy przestępcy ale honorowi jak samuraje - choć liznął nieco wiedzy, to posiadał braki, szczególnie, że nie mógł zgłębiać każdego możliwego zagadnienia, choćby chciał poznać każdą kulturę i jej sekrety to jednak nadal był tylko człowiekiem, jego umysł co prawda chłonął informację, ale nie był jak gąbka.
- Chyba najbardziej popularne są smoki, przynajmniej według tego co wiem. Wiesz, kojarzone z siłą i potęgą, ale też bycie strażnikiem. Każdy z tatuaży jest unikatowy dla danej osoby bo ma obrazować życiową drogę i zawierać talizman na szczęście w dalszym życiu - chciałby móc z całą pewnością opowiedzieć o tatuażach yakuzy i ogólnie ich znaczeniu w japońskiej kulturze, ale niestety sam nie wiedział o nich zbyt wiele, dlatego mógł opowiedzieć tylko tyle, a może i aż tyle? Bądź co bądź, odkrył nieco tajemnicy przed kobietą. Zastanowi się co takiego mógłby sam sobie przenieść na skórę - w pierwszym odruchu pomyślał o kotach (jak na Figga przystało), ale zdał sobie sprawę, że gdyby miał się decydować na coś co będzie nosił do końca życia na swojej skórze to chciałby coś co będzie miało dla niego znaczenie - czyli po jednym symbolu związanym z najbliższymi mu ludźmi. - Albo smoka, pasowałby do ciebie jako obrończyni ludzkości - nie żartował w tym momencie, choć też nie przekonywał jej, to musiałaby być jeje decyzja o zrobieniu sobie tego na ciele.
Rozejrzał się po wnętrzu zakłada i aż się przeraził, co jak te zegary nagle zaczną w jednej chwili wybijać pełną godzinę? To musiało być szalone połączenie dźwięków i nie był pewien czy chciałby go doświadczyć. Już samo tykanie zegarów po dłuższej chwili mogłoby być irytujące, tak dużo ich tu było. Popatrzył na Brennę z rozbawieniem. - Ty płacisz, ja mówię? - rzucił rozbawionym tonem parafrazując słynne powiedzenie, kiedy szło się do pokoju nauczycielskiego w Hogwarcie z kimś jeszcze "ja pukam, ty mówisz". - Dobrze, możesz na mnie liczyć - nie zamierał się spierać, od początku przecież było wiadomo, że idzie tutaj aby nie zostałą oszukana i dostała te właściwą część do przygotowywanego zegara. Tworzyli zgrana parę, ona miała kontakty i potrzebne pieniądze, a Thomas wiedzę jakie części im będą niezbędne. Miał tylko nadzieję, że faktycznie dostana tutaj potrzebną przekładnię i sprężynę do naciągu, w życiu nie podejrzewałby, że takie rzeczy będą trudne do zdobycia - ale też nie robili byle jakiego zegara, potrzebowali niestandardowych elementów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2094), Thomas Figg (2878)




Wiadomości w tym wątku
[06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Brenna Longbottom - 15.09.2024, 17:01
RE: [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Thomas Figg - 16.09.2024, 01:19
RE: [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Brenna Longbottom - 16.09.2024, 11:29
RE: [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Thomas Figg - 17.09.2024, 01:45
RE: [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Brenna Longbottom - 17.09.2024, 15:49
RE: [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Thomas Figg - 18.09.2024, 03:40
RE: [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Brenna Longbottom - 18.09.2024, 19:08
RE: [06.06.72, wieczór] Pewnego razu w Chinatown - przez Thomas Figg - 19.09.2024, 01:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa