• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości

[23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
18.09.2024, 14:55  ✶  
– Zgadnij – powiedziała Brenna, spoglądając na Thomasa, lekko unosząc przy tym brwi i bardzo, bardzo starając się nie uśmiechnąć. Po tym paskudnym dniu, dniach, tygodniach, dobrze było spędzić z nim trochę czasu: nawet jeżeli rozmawiali de facto o sprawach służbowych. Brenna pomyślała teraz nagle, że przy nim dało się trochę odetchnąć – nie do końca, bo też był jedną z tych osób, za których czuła się odpowiedzialna właśnie dlatego, że jej zaufali, i którym bardzo nie chciała pokazać, gdy cokolwiek jest nie tak… Ale Thomas zawsze zdawał się tak pogodny i tak unikający dramatów, że o niego nie musiała się martwić.
I to mimo tego, że była świadoma, że praca jako łamacz klątw, zwłaszcza gdy wykonywał zlecenia zagraniczne, nie jest wcale prosta i że z pewnością był wystawiony na zagrożenia związane z czarną magią. Dwojakie: bo chodziło i o to, że ta mogła go skrzywdzić, i że bywała kusząca. Nawet dla niej, kusząc nie potęgą, nie władzą, nie nieśmiertelnością, których Brenna nigdy nie pragnęła, a możliwością dokonania zemsty.
– No chyba właśnie ustaliliśmy, że czytam w myślach, tak? – stwierdziła, odruchowo poprawiając rozczochrane włosy, chociaż rzecz jasna były w takim stanie, że teraz to pomogłaby im tylko wizyta u fryzjera. Nie żeby Brenna zdawała się tym szczególnie przejęta. – Pułapki, mechanizmy, pieczęcie, rozproszenie, klątwy, ciekawostki, o których nikt nigdy nie słyszał, szybka teleportacja i rozpoznawanie rodzaju ciastek po węchu – stwierdziła, a po jej twarzy przemknął uśmiech, gdy wskazała Thomasa palcem. – Ale po znaczenia run już do Morpheusa. Niezłe kształtowanie, ale jesteś trochę za wolny, żeby cię wysyłać na pierwszą linię – powiedziała, a uśmiech stał się odrobinę przepraszający, musiała jednak zdawać sobie sprawę z takich faktów. Cóż, ona z kolei potrafiła szybko reagować, za to na pułapkach, mechanizmach, pieczęciach i klątwach nie znała się ani trochę. I na pewno nie byłaby w stanie sama zabezpieczyć Księżycowego Stawu.
– Sam się wiele nie nauczysz. W klubie pojedynków też nie ani nawet w Srebrnych Różdżkach. Prawdziwy pojedynek nie ma honorowych zasad – mruknęła Brenna, dalej szarpiąc kosmyk włosów. – Też o tym myślałam, chociaż tu trudno ustalić grafiki, ćwiczyłam sporo z Mav, trochę z Heather i Dorą, ale przydałoby się to organizować regularnie. Chodzi ci ogólnie o reagowanie w pojedynkach, czy jakąś konkretną dziedzinę magii? Jeśli nie planujesz zabierać się za tę kłódkę teraz, możemy poćwiczyć tutaj choćby dzisiaj.
Nie była na to przygotowana, ale przecież mniej więcej o to chodziło. Nigdy nie byli przygotowani. A cóż, mogła przy okazji sama poćwiczyć parę dziedzin magii, w których kulała.
– Mogłabym spróbować z tymi zaklęciami, które mi nie wychodzą. Przeklęte zauroczenie – westchnęła, półżartem, półserio, bo z tym faktycznie radziła sobie słabiej niż z innymi dziedzinami magii. – O c z y w i ś ci e, że bym się dowiedziała. Mam swoje sposoby – zapewniła i dźgnęła go lekko łokciem w bok. Na przykład po tym, że wiedziałby, że tu jest. A poza tym mogła sprawdzić widmowidzeniem. Nie żeby naprawdę zamierzała to zrobić czy spodziewała się, że Thomas faktycznie ustawi taki system alarmowy…
Cóż… wzmianka o urodzie wynikała z tego, że Pandora była Turczynką. Zwracała uwagę swoim egzotycznym pięknem, poza tym po części na pewno to ta uroda zapewniła jej pozycję numer jeden w rankingu. Brenna wiedziała, że swoje zrobiły także nazwisko, wpływy i że dziewczyna była wesoła, miła oraz inteligentna, ale nie łudziła się, że prasę to by interesowało, gdyby nie była aż tak oszałamiająca – no chyba że jej ojciec kupił ten tytuł, to wtedy może i ta uroda nie miałaby znaczenia. Teraz nie ciągnęła już jednak tematu, ani myśląc wspominać wprost o tym nieszczęsnym rankingu, całkiem zadowolona, że Figga uwadze zwyczajnie ten umknął.
Spojrzała na niego trochę zaskoczona. Nie zakłopotana – Brennę rzadko kłopotało mówienie o emocjach, i nigdy nie miała problemów z mówieniem, że jej na kimś zależy. Ot raczej nie spodziewała się, że Thomas powie coś takiego tutaj.
– Wiem, Tommy – zapewniła miękko, unosząc dłonie, by na moment położyć mu je na ramionach. Wiedziała, i tego trochę się bała: że naprawdę zostanie aż do końca. – I nawzajem. Wszystko w porządku? – zapytała, bo może jednak się myliła: może w życiu Thomasa jednak też ostatnio były obecne jakieś dramaty i potrzebował wsparcia, a ona durna to przegapiła.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4176), Thomas Figg (5056)




Wiadomości w tym wątku
[23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 11.09.2024, 15:47
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 11.09.2024, 23:30
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 12.09.2024, 14:46
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 12.09.2024, 23:51
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 13.09.2024, 17:45
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 14.09.2024, 02:54
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 14.09.2024, 20:08
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 15.09.2024, 01:14
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 15.09.2024, 16:43
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 15.09.2024, 22:21
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Brenna Longbottom - 18.09.2024, 14:55
RE: [23.08.72, Księżycowy Staw] Nie chcemy nieproszonych gości - przez Thomas Figg - 19.09.2024, 03:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa